ZAKĄTKI PRZYJAZNE WODNIAKOM I ŚRODOWISKU NATURALNEMU

0
515

 

obraz nr 1

obraz nr 2

Choć w magistracie pomysł spotkał się z bardzo życzliwym przyjęciem, wymagane procedury urzędowe, obostrzenia ekologiczne wynikające z faktu usytuowania projektowanych miejsc postojowych w obszarze ochrony przyrody Natura 2000 oraz – oczywiście – względy finansowe (budowa tych czterech „zakątków” kosztowała przecież ponad 1,2 mln złotych) spowodowały, że dopiero po przeszło pięciu latach doczekaliśmy się jego częściowego urzeczywistnienia.

obraz nr 3

Niekorzystne warunki pogodowe nie pozwoliły pod koniec kwietnia na powiązanie oględzin pierwszych zakątków wodnych z zakończeniem pierwszego etapu budowy powstającego w sąsiedztwie Starej Rzeźni, na Wyspie Grodzkiej i Łasztowni, Portu Jachtowego Szczecin. Dopiero w środę, 3 czerwca, dzięki życzliwości szefów Żeglugi Szczecińskiej oraz Centrum Motorowodnego Ślizg, którzy udostępnili motorówki, członkowie Klubu Kapitanów Jachtowych wraz z zaproszonymi przez nich dziennikarzami ze szczecińskich redakcji mogli obejrzeć „swoje” zakątki.

obraz nr 6

obraz nr 7

Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Pływające pomosty, trapy prowadzące na częściowo zadaszone tarasy wyposażone w stoły i ławy, a nawet w toalety chemiczne, świetnie wpisują się w otoczenie i mogą być wzorcem dla podobnych obiektów nie tylko na Jeziorze Dąbie. Największy pomost – w zakątku „Kwadrat” i nieco mniejszy – „Głębia”, usytuowanych na rzece Święta, pozwalają na zatrzymywanie się jachtów o większym zanurzeniu. Do pomostu zbudowanego na wniosek ornitologów zakątka „Orły”, zlokalizowanego w zatoce u wejścia z jeziora na rzekę Święta, podejście utrudnia gęsta roślinność wodna, a przede wszystkim głębokość akwenu, dostępnego dla jednostek o zanurzeniu niewiele ponad metr. Tylko dla kajaków, motorówek i jachtów o raczej niewielkim zanurzeniu w pełni dostępny pozostaje zakątek Wydrnik, utworzony na niezwykle uroczym, ale zarośniętym bardzo bujną roślinnością wodną Kanale Węża. Widoczny przechył dwóch pomostów, jak zapewniał uczestniczący o oględzinach ich projektant, kpt. jachtowy arch. Zbigniew Andruszkiewicz, może być łatwo zlikwidowany przez wykonawcę inwestycji poprzez właściwe wyregulowanie długości utrzymujących je łańcuchów kotwicznych.

obraz nr 8

Znacznie trudniejszym problemem, którego nie będzie w stanie w pełni rozwiązać Żegluga Szczecińska – wyznaczony przez Urząd Miasta gospodarz zakątków wodnych, staje się kwestia nieustannej dbałości o utrzymywanie należytego porządku, a przede wszystkim nie dopuszczanie do aktów wandalizmu. Nawet najbardziej nowoczesne systemy monitoringu nie zastąpią gospodarskiej postawy samych wodniaków, dla których pobudowano te piękne obiekty.

obraz nr 9

Pierwsze obiekty są więc już faktem. Co dalej? W przekazanym 12 stycznia br do konsultacji społecznej przez Urząd Miasta Szczecin projekcie „Programu turystycznego rozwoju akwenów i terenów nadwodnych Szczecina” zapisano budowę tylko dwóch zakątków wodnych z listy zgłoszonych przed laty przez Klub Kapitanów Jachtowych: na Kanale Jacka łączącym Jezioro Dąbie Małe z rzeką Regalica oraz zakątka „Umbriaga” na północno- wschodnim brzegu wyspy Dębina.

Jako uczestnik tych konsultacji, Klub Kapitanów Jachtowych podtrzymał swoje propozycje zgłoszone pisemnie do Wydziału Rozwoju Miasta 5 grudnia.2011 roku dotyczące rozważenia lokalizacji kolejnych czterech zakątków: w zatoczce na wschodnim brzegu ujścia rzeki Regalica do Jeziora Dąbie, na wschodnim brzegu wyspy Radolin – w pobliżu ruin leśniczówki, w Zatoce Kopice na południowym brzegu Wyspy Dębinka oraz na północnym brzegu Mewia Wyspa na Ińskim Nurcie. Zasugerowano ponadto rozważenie rozbudowy sieci zakątków wodnych poprzez wykorzystanie wraku statku – betonowca posadowionego na wschód od Ińskiego Nurtu. Stałe lub pływające pomosty cumownicze po obu jego burtach, trapy ułatwiające dostanie się na pokład, a tam zabezpieczenie obecnie odkrytych luków ładowni statkowych, poprawiłoby warunki postoju często cumujących tam jachtów oraz bezpieczeństwo osób wchodzących na pokład niszczejącego, zabytkowego wraku.

Za utworzeniem takiej docelowej sieci zakątków wodnych wokół Jeziora Dąbie, poza poprawą komfortu i bezpieczeństwa postojów, przemawiają względy ekologiczne, nabierające znaczenia wraz z szybko rosnącą rzeszą ceniących ten akwen rodzimych i zagranicznych zwolenników wodnej turystyki i rekreacji, nie zadawalających się jedynie postojem nawet w coraz wygodniejszych szczecińskich i pobliskich przystaniach jachtowych. Po obejrzeniu zbudowanych już zakątków wodnych, wszyscy uczestnicy czerwcowych żeglarsko-dziennikarskich oględzin zgodnie stwierdzili, że Szczecin objął właściwy kurs rozbudowy infrastruktury służącej wodniakom i środowisku naturalnemu. Gdyby również Gmina Goleniów, kończąca już rozbudowę portu jachtowego w Lubczynie, zdecydowała się na utworzenie takiego zakątka wodnego w miejscowości Czarna Łąka na wschodnim brzegu Jeziora Dąbie, powstałaby wręcz wzorcowa, przyjazna wszystkim wodniakom infrastruktura przystaniowa.

Zygmunt Kowalski

http://mojalasztownia.pl 

Komentarze