Wędrówka po morskim Szczecinie

0
616

Oprowadza nas Ludmiła Kopycińska. Od ponad dwóch dekad jest przewodnikiem, a przez 35 lat pracowała w szczecińskim porcie zajmując się eksploatacją statków i marketingiem. O historii miasta, a szczególnie o morskim Szczecinie opowiada z niezwykłą pasją. Imponuje wiedzą. Oprowadza wycieczki krajowe i zagraniczne.

Gdzie zaczynamy?

obraz nr 1

Spod masztu idziecie na Wały Chrobrego?
Najpierw idziemy na Zamek Książąt Pomorskich. Tam, z tarasu jest dobry widok na port, elewator zbożowy „Ewa”, nowoczesną chłodnię. stoczniowe suwnice. Ale jeszcze lepiej widać to wszystko z wieży widokowej katedry. Ciągle nie brakuje osób przekonanych, że Szczecin leży nad morzem. I entuzjastycznie reagują widząc z wieży jezioro Dąbie. Opowiadam o porcie, ładunkach, ale też o torze wodnym łączącym Szczecin ze Świnoujściem, gdzie jest przystań promowa i powstaje nowoczesny terminal gazowy. Opowiadam o Polskiej Żegludze Morskiej, największym polskim armatorze, bo doskonale widać jego siedzibę – kompleks PAZIM, najwyższy budynek w mieście. Przypominam o stoczni, która już nie istnieje, ale w ciągu sześciu dekad zbudowała ponad 680 statków, w tym wiele uchodzących za unikatowe. Była kiedyś piąta na świecie i pierwsza w Europie. Nawiązuję do przedwojennej historii stoczni, w której powstawały słynne czterokominowce, pasażerskie transatlantyki zdobywające Błękitną Wstęgę Atlantyku. W świątyni wrażenie robi kaplica Ludzi Morza. Przed katedrą pokazuję kotwicę i tablicę poświęconą naszym wielkim żeglarzom: Ludomirowi Mączce, Kazimierzowi Jaworskiemu, Jerzemu Siudy. To dobra okazja, by chociaż trochę opowiedzieć o szczecińskim żeglarstwie, żeglarskich sukcesach, zlotach żaglowców, które Szczecin gościł dwukrotnie. W kontekście światowych sukcesów kajakarza Aleksandra Doby, który dwukrotnie kajakiem samotnie przepłynął Atlantyk, ja przypominam o Andrzeju Armińskim, szczecińskim żeglarzu i właścicielu stoczni jachtowej, który zaprojektował i zbudował ten słynny kajak „Olo” oraz był strategiem tych dwóch transatlantyckich wypraw. Spod katedry zazwyczaj jedziemy na Wały Chrobrego.

Muzeum jest w planie?

obraz nr 2

Wszystko zależy od programu. Jeśli nie cała grupa, to idą pojedyncze osoby, bo informuję o aktualnych wystawach, między innymi o kolekcji modeli statków zbudowanych w Stoczni Szczecińskiej, o ekspozycji poświęconej historii szczecińskiego żeglarstwa. Obok muzeum jest gmach Akademii Morskiej, jednej z najlepszych tego typu uczelni na świecie, czasem przy nabrzeżu cumuje jej szkolno- badawczy statek „Nawigator XXI”, to dla ludzi spoza Szczecina dodatkowa atrakcja. Często na jego tle robią sobie zdjęcia. Oczywiście chcą też wiedzieć o statku „Ładoga”, który już prawie dwie dekady tam cumuje, a od 2002 roku jest na nim restauracja i hotel.

obraz nr 3

Wały Chrobrego to doskonałe miejsce na kontynuowanie opowieści o morskim Szczecinie. Opowiadam o corocznych Dniach Morza, Zlotach Oldtimerów, Dniach Rzeki Odry i Flisie Odrzańskim, o 70-metrowej tratwie budowanej przez flisaków z Ulanowa, która pokonuje Odrę i z całą flisacką flotyllą przypływa do Szczecina. O niezwykłym zlotach żaglowców, które obyły się w roku 2007 i 2013. Zapraszam na kolejne w roku 2017. Opowiadam o jachcie „Dar Szczecina”, którego armatorem jest miasto i który odnosi sukcesy w międzynarodowych regatach, o Szkole pod Żaglami i programie Edukacji Morskiej Dzieci i Młodzieży, jedynym takim w Polsce. Pokazuję miejsce, w którym powstanie niebawem Aleja Kapitanów i Mechaników Okrętowych. Ta informacja wzbudza duże zainteresowanie, bo uczestnicy wycieczek nigdzie takiej alei nie widzieli.

Od niedawna mamy w Szczecinie odnowione nadodrzańskie bulwary i Aleję Żeglarzy.
Z prawdziwą przyjemnością prowadzę tam wycieczki, kontynuuję opowieść o żeglarskim Szczecinie. Opowiadam o marinie, która powstanie przy wyspie Grodzkiej, o rzeźbie Ludomira Mączki, która stanie w Alei Żeglarzy, o nowoczesnym Muzeum Morskim, które zostanie zbudowane na Łasztowi. A skoro o Łasztowni mowa, to wspominam o niezrównanej Laurze Hołowacz, jej pomysłach na ten fragment Szczecina, inicjatywach. Pokazuję przyszłą siedzibę jej firmy. Nie ma drzew na wyspie Grodzkiej i Stara Rzeźnia jest dobrze widoczna. A ponieważ ma tam być także centrum kulturalne, to sądzę że w przyszłym roku zaprowadzę tam turystów. I pokażę im niedawno odsłonięty Zaułek Kapitanów, najkrótszą uliczkę w Szczecinie. Z bulwarów i z Wałów Chrobrego dobrze są też widoczne trzy, prawie stuletnie zabytkowe dźwigi stojące na nabrzeżu Starówka. Zostały wycofane z eksploatacji, ale mają zostać odnowione i specjalnie oświetlone.

obraz nr 4

obraz nr 5

Czy turyści uczestniczą też w rejsach statkiem wycieczkowym po porcie?
Latem bardzo często. To kolejna okazja, by przytoczyć jeszcze więcej morskich opowieści. Taki rejs jest zawsze dużą atrakcją. Można podejrzeć pracę portu, różne statki przy nabrzeżach, statki remontowane w stoczni Gryfia. Kiedyś pokazywaliśmy statki budowane w Stoczni Szczecińskiej. Zawsze wrażenie robi widok Wałów Chrobrego od strony Nabrzeża Starówka. Mówię, że za parę lat ten widok będzie można podziwiać z tarasu budynku Muzeum Morskiego, który tam stanie. Zapowiadam, że będzie wielką atrakcją turystyczną Szczecina.

Czy to koniec wędrówki po morskim Szczecinie?
W programie mamy jeszcze Cmentarz Centralny a tam niezwykły pomnik poświęcony „Tym, którzy nie powrócili z morza”. Ludzie są poruszeni historią jego powstania, treścią tabliczek. Wiele osób właśnie tam po raz pierwszy dowiaduje się o istnieniu takiego unikatowego pomnika oraz o koncertach, które w tej niezwykłej scenerii odbywają się każdego roku w czasie Dni Morza. Oczywiście zapraszam turystów na mały zlot żaglowców, który odbędzie się w Szczecinie w roku 2015 i na ten duży w roku 2017.
KRYSTYNA POHL

Za zgodą: www,mojalasztownia.pl 

Komentarze