VELUX 5 OCEANS: Energia odnawialna

0
366

Ze względu na to, iż w tej edycji regat szczególny nacisk kładziony jest na ekologię, zawodnicy starają się zmaksymalizować ilość energii uzyskiwanej ze źródeł odnawialnych. Jest to „zielona” cegiełka programu „Współzawodnictwo z żywiołami”, w którym biorą udział wszyscy partnerzy regat. Ma on na celu zwiększenie świadomości ekologicznej oraz zminimalizowanie śladu środowiskowego jaki ten wyścig pozostawia na naszej planecie.

„Korzystanie z silnika to ostatnia deska ratunku” – mówi Derek Hatfield (Active House). „W niektórych okolicznościach nie muszę w ogóle włączać silnika, aby zasilać jacht. W trakcie 1 etapu regat wyprodukowałem z jego pomocą mniej niż 20 procent potrzebnej mi energii. Turbina wiatrowa jest u mnie głównym źródłem energii. Silnik daje około 80 amperów na godzinę ale zużywa dużo paliwa tradycyjnego. Turbina wiatrowa daje 12-14 amperów na godzinę. Moje zużycie wynosi siedem, więc dzięki wiatrowi mam tyle, co muszę. Baterie słoneczne dają kolejne 3-4 ampery na godzinę. Więc pod warunkiem, że jest wiatr lub słońce, nie potrzebuję wcale silnika”.

Oczywiście, często zdarzają się takie warunki, że nie da się produkować energii ze źródeł odnawialnych. Ale zawodnicy robią wszystko, aby ograniczyć zużycie energii i zależność od paliw kopalnych.

„Kiedy nie ma wiatru ani słońca, wtedy zaczyna się problem i muszę użyć silnika” – dodaje Hatfield. „Wtedy zaczynam myśleć o ograniczaniu zużycia energii. Wyłączam komputer i te z instrumentów, które mogę, włączam drugiego autopilota, przeznaczonego na słabe wiatry, który zużywa o połowę mniej energii niż ten konwencjonalny autopilot. Wtedy zużycie wynosi trzy do czterech amperów na godzinę.”

Dwóch zawodników używa rewolucyjnego wynalazku, jakim są hydrogeneratory. To dodatkowy wysięgnik, na którym obraca się niewielka turbina zanurzona w wodzie. Przetwarza ruch jachtu w wodzie na energię elektryczną. Koncepcja nie jest nowa, ale dotychczas generatory wodne wytwarzały zbyt duży opór i spowalniały jachty. Nie nadawały się więc dla jachtów regatowych, ale to się właśnie zmienia.

„Hydrogenerator na Le Pingouin został zaprojektowany przez francuską firmę Watt & Sea” – mówi Brad van Liew. „Stworzyli urządzenie o minimalnych oporach. Wirnik dopasowuje swoje obroty automatycznie, więc dodatkowo redukuje opory. Komputer na jachcie wylicza optymalny kąt ustawienia łopatek, aby dostarczać jak najwięcej energii przy jak najmniejszych oporach. To wciąż technologia w sferze testów. Ja jestem pierwszym, który testuje to urządzenie. Miałem nadzieję, że uda się okrążyć świat bez włączania silnika, ale to okazało się niemożliwe. Według mnie w trakcie dwóch najbliższych lat te urządzenia będą na jachtach regatowych sprawą powszechną”.

Zbigniew „Gutek” Gutkowski na pokładzie Operon Racing posiada generator wodny tego samego producenta, co Brad Van Liew. „Hydrogeneratory to przyszłość” – mówi Gutek. „To nieprawdopodobne urządzenie. Nie muszę używać silnika, hydrogenerator daje tyle energii, ile potrzebuję. To czysta, cicha energia. Jestem naprawdę zaskoczony tym, jak skuteczne jest to urządzenie. To rozwiązanie przyszłości. Pokazujemy światu, że można w każdej sytuacji posługiwać się energią ze źródeł odnawialnych.” Jednak aby korzystać z energii wytwarzanej przez hydrogenerator, jacht musi poruszać się ze stałą prędkością około 8 węzłów. Jeżeli płynie wolniej, zaczyna się kłopot. Ale na pokładzie Operon Racing są baterie, które w pełni naładowane to ok. 600 amperogodzin zasilania. Wystarcza to na 12 godzin maksymalnego poboru prądu, którego zużycie przy wszystkich włączonych urządzeniach wynosi ok. 25 amperów.

Sukces hydrogeneratorów, jak widać na przykładzie Gutka i Brada, jest pewny. W trakcie pierwszego etapu z La Rochelle do Cape Town brytyjski skipper Chris Stanmore-Major, którego jedynym źródłem energii odnawialnej są baterie słoneczne, zużył 150 litrów paliwa, a Brad Van Liew zaledwie 20. To absolutna rewolucja energetyczna w żeglarstwie regatowym.

W tej edycji regat VELUX 5 OCEANS zawodnicy walczą również o nagrodę ekologiczną, będącą pulą dodatkowych 10 000 euro łącznie w etapie trzecim, czwartym i piątym. Przyznawana jest za komunikację z pokładu jachtu dotyczącą kluczowego tematu w danym etapie. Obecnie tematem przewodnim jest właśnie energia. Tym samym my również odrabiamy swoją lekcję 🙂

 

Komentarze