PROMOCJA POLSKI ZA 20 MILIONÓW

0
154

Za zgodą Jerzego Kulińskiego  www.kulinski.navsim.pl 

 

Mariusz Wiącek mnie dobrze zna. Zwłaszcza jako propagatora żeglowania „na swoim i za swoje”. Wiedział do kogo przysłać swoje przemyślenia na temat korzystania z publicznych pieniędzy. Zwłaszcza teraz, kiedy martwimy się niedostatkiem nakładów na służbę zdrowia w ogólności, a o byt polskich pielęgniarek w szczególności. 

Bo młodzi o wysokich kwalifikacjach  „rezydenci” dadzą sobie radę. Spoko.  Rozpytywałem kiedyś znajomych czy ktoś zna ubogiego lekarza? Oczywiście nikt nie znał. 

A tymczasem chodzi o promocję Polski za granicą. 

Moi drodzy Czytelnicy – szacunek i poważanie Kraju chyba nie tak i nie takimi metodami (jak niże)j należy uzyskiwać. Tak myśli Mariusz i ja mu nieśmiało przytakuję.

Na stronie ŻAGLI czytamy: Rzecz dotyczy przedsięwzięcia, którego partnerem strategicznym ma być  Polska Fundacja Narodowa*). To instytucja, która ma wpisane w swój statut promocję Polski na świecie. To zadanie jest głównym celem projektu Polska100. Złożony został wniosek do Polskiej Fundacji Narodowej, który został rozpatrzony pozytywnie i możemy, dzięki wsparciu, nie tylko finansowym, ale i organizacyjnym, przystąpić do realizacji pomysłu z dużym komfortem.

 

obraz nr 1

 

A co Klan SSI o tym myśli ?

Żyjcie wiecznie !

Don Jorge

*) Polska Fundacja Narodowa.  Założona w 2017 w Polsce fundacja utworzona przez 17 spółek Skarbu Państwa. Według słów premier Beaty Szydło fundacja „wykorzystując siłę i energię spółek skarbu państwa, będzie budowała polską markę„. W pierwszym roku działalności Fundacji jej założyciele przeznaczyli na jej działalność 100 milionów złotych[1].

—————————————–

Drogi Jurku 

Jakiś czas „leniłem się” jako Twój  korespondent.  No bo o  czym pisać skoro masz znamienite grono Korespondentów, gdzie mi się tam z nimi równać. 

Jednak delikatnie z „nerwów” wyszedłem jak przeczytałem o pomyśle Mateusza Kusznierewicza o rejsie dookoła świata za 20 mln zł.

 

Po krótce: 

Wykombinowały sobie nowe władze żeglarskie że za ciężkie pieniądze kupią jacht regatowy Oceaniczny  pod polską banderą, z polską załogą, na której czele stanie Mateusz Kusznierewicz wypłynie w połowie 2018 r. w dwuletni rejs dookoła świata. Załoga przepłynie 40 tys. Mm. W odwiedzanych miejscach zorganizuje wydarzenia promujące Polskę. Mistrz olimpijski z Atlanty zdradził, że na potrzeby projektu zespół zakupi, szybki oceaniczny, 70-stopowy jacht regatowy. Załoga wyruszy w przyszłym roku w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Do kraju ma wrócić dwa lata później – w 100. rocznicę zaślubin Polski z morzem. Wystartuje m.in w słynnych regatach Sydney-Hobart. Szczegóły  w linku  

http://zagle.se.pl/regaty/mateusz-kusznierewicz-ruszam-w-rejs-dookola-swiata-startuje-projekt-polska100,3_19611.html

Sami znamienici żeglarze tam mają  startować. Jednego  wymienionego zaczepiłem na FB. Roman Paszke bo o nim mowa odpowiedział uprzejmie że nic o tym że miałby żeglować nie wie. 

Przeczytałem dwa razy, uszczypnąłem się w policzek sprawdziłem datę czy to nie prima aprilis ale jednak nie.  

Infantylizm tego przedsięwzięcia poraża  Wyobraźmy sobie, że np. w Kapsztadzie odwiedzimy w pełnym rynsztunku jedną ze szkół, ubrani w sztormiaki, z długi brodami opowiemy o Polsce.  Wydać 20 mln zł po to aby w Kapsztadzie w klasie  licealnej do 30 osób opowiadać o Polsce – wręcz genialne 

Monty Phyton by tego nie wymyślił. 

 

obraz nr 2

Tak na poważnie – Szymon Kuczyński na małym maxusie 22 płynie solo non stop dookoła świata, bez zbędnych hałasów po prostu popłynął. To jest drugi jego rejs dookoła świata pierwszy trasą równikową.   Projekt  „Setką” przez Atlantyk jakoś się zawiesił miał być na 100 lecie odzyskania niepodległości nie ma kontynuacji. Selma była za swoje na regatach Sydney – Hobart zrobiła za własną kasę, ale jakoś „świat tego specjalnie nie odnotował’.  Rejs na najzimniejszym morzu  światowy rekord w żeglowaniu na południe. zdobycie Erebusa to gdzieś w branżowych mediach pewnie było odnotowane. 

Gdyby był projekt „Zawiszą Czarnym” dookoła świata, albo   „Darem Młodzieży” – śladami „Lwowa” i „Daru Pomorza” na 100 lecie odzyskania niepodległości.

Dorzucić do tego  młodzież w szkole pod żaglami rejs wieloetapowy.  A najlepiej oba jachty w asyście razem to jakąś sensację w portach zamorskich mogłoby  zrobić.  Na jachcie nie będącym polską produkcją  (nawet tu nie ma pomysłu jak wciągnąć do projektu polskie stocznie jachtowe) grupa żeglarzy w dużej mierze kończąca swoją morską regatową karierę ma płynąć z mniej wyrobioną młodzieżą przez dwa lata dookoła świata za publiczne pieniądze.  

Kwoty jakie padają to 10-20 mln zł. To jest kasa na 4 tysiące optymistów, . Stawiam pytanie retoryczne czy ktoś zapamięta że w 2018 roku czy 19 zapłynął jacht z brodatymi żeglarzami którzy po gimnazjach opowiadali o Polsce? Pytanie ile dzięki tej akcji dzieciaków będzie pływać na Optymistach. Czy nie ma możliwości za tą kasę zrobić innej promocji Polski  żeglarskiej za granicą? Dzieciaki z głębi Polski na morze? 

.  

Mariusz Wiącek 

port Otałęż (niedaleko Mielca)

————————— 

PS pewnie się narażam  ale trudno.  

 

 

Komentarze