Pożeglujemy z Mirkiem i „Qftrami” Dookoła świata, w Cocker Clubie!!!

0
376

 

     Jest lekarzem, ale nie mniej ważną – może nawet najważniejszą – jego życiową pasją jest żeglarstwo.Od 29 maja 2010 roku kapitan Mirosław Lewiński był na Wielkim Kręgu,  na swoim „Ulyssesie”, niedawno nadesłał do kraju krótką relację: „Chcę się podzielić radością, że mój Rejs Dookoła Świata dedykowany Władysławowi Wagnerowi,  pierwszemu Polakowi, który opłynął Ziemię w latach 1932 – 1939, zakończył się 25.10.2014, wraz z wejściem do Las Palmas. Za rufą „Ulyssesa” po czterech latach i pięciu miesiącach zostało 44.186 mil morskich. Nie zatrzymały nas ani sztormy, ani wiry morskie, nie wspominając o potworach morskich, które czyhają na zagubione dusze. Końcówka, tzn. przejście Morza Śródziemnego, trwało dłużej niż planowałem, stąd lądowanie w Las Palmas, a nie w Szczecinie…”

    Dlaczego tak się stało, jak przebiegał wielki rejs, jaka była jego końcówka – o tym opowie już sam Mirek, jest w kraju, wrócił samolotem, w poniedziałek 17 bm., o godz. 19.00 będzie specjalnym gościem kolejnego „Szantowiska” w znanym Rocker Clubie w Szczecinie (ul. Partyzantów 2), a muzyczno-szantową oprawę zapewnią niezastąpione „Qftry”. Zapowiada się więc wyjątkowy wieczór dla żeglarzy oraz miłośników morza i szanty…

 

 

     Przypomnę, że Mirek ma za sobą liczne żeglarskie dokonania, m.in. najpierw zbudował jacht „Stary”, później właśnie „Ulyssesa”, którym opłynął świat, częściowo z różnymi załogantami, część jednak samotnie. Dla odmiany „Stary”, już jako klubowa jednostka JK AZS w Szczecinie, jest chętnie czarterowana przez żeglarzy krajowych na dalekie, oceaniczne wyprawy, i np. jest jedynym polskim jachtem, który ze śląskimi załogami opłynął obie Ameryki, z pokonaniem Przejścia Północno-Zachodniego i Hornu…

     Wokółziemski rejs Mirka śledziliśmy m.in. w nadsyłanych przez niego relacjach, także na stronach ZOZŻ i „Żagli”, i na innych, więcej można znaleźć na:

http://www.rejswagnera.pl/
http://ulysses.com.pl/
https://www.facebook.com/zeglarskie.safari

                                                                                 Wiesław Seidler

      Zdjęcia Mirka – z pokładu „Ulyssesa” 

Komentarze