Podsumowanie strat

0
134

Lilla My nistety nie wyszła z pierwszego etapu regat bez strat. Pogoda była burzowa i sztormowa.  W siną dal odpłynęła górna część suwkalpy (podejrzewamy, że zakosił nam ja pewien żółw morski – już niedługo będzie mozna przeczytać o tym we wspomnieniach). Od uderzenia przelatującej wewnątrz rzeczy (?) pękła jeden ze skylightów – dobrze, że nie głowa Szymona.

Co najważniejsze – telefon satelitarny z niewiadomych przyczyn odmówił posłuszeństwa i wraca jutro do Polski. Co za tym idzie tracimy system śledzenia Szymona i możliwość czytania wiadomości z pokładu 🙁 Jak widać polskich żeglarzy w tym roku ewidentnie próbuje powstrzymać elektronika…. Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł na tracking (m.in wie coś więcej o trakingu AIS przez satelitę) to bardzo prosimy o kontakt (mailito: info@zewoceanu.pl , skype: zewoceanu – Szymon Kuczynski)

Ponadto odpadlo też ucho od ulubionego kubka termicznego Brożki 🙁

Na zakończenie pocieszająca wiadomość – zapraszamy do posłuchania opowieści ze spotkania Lilla My z pewnym greckim statkiem:

 

 

Fot. J. Maderski

Źródło: http://www.zewoceanu.pl/

Komentarze