Ku pamięci profesora Jerzego Wojciecha Doerffera

0
738

obraz nr 1

 

Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku wydzieliło w sali poświęconej polskiej gospodarce morskiej i jej historii fragment upamiętniający znanego polskiego okrętowca, profesora i wykładowcę Politechniki Gdańskiej Jerzego Wojciecha Doerffera. Działo się to 24 kwietnia br., z okazji 95. rocznicy Jego urodzin (profesor urodził się 21 kwietnia 1918 roku w Wielkiej Łęce w woj. poznańskim, zmarł w Sopocie w nocy z 9 na 10 sierpnia 2006 roku, w wieku 88 lat – poczytaj o profesorze

Profesor należał do ścisłego grona twórców polskiej gospodarki morskiej okresu powojennego, aż do czasów obecnych, z racji swego zajęcia i podejmowanego trudu uznawanym był za Nestora polskich okrętowców, człowieka, który „wychował” i wykształcił kilka pokoleń ludzi – budowniczych Polski Morskiej – ludzi, którzy projektowali i budowali polską (i nie tylko) flotę rybacką, handlową i wojenną. Dlatego miejsce upamiętniające Jego postać nie może podlegać żadnej dyskusji i bardzo cenną inicjatywą jest jego powstanie.

I tak inauguracja wystawy zgromadziła, oprócz rodziny profesora, sporą ilość Jego przyjaciół i współpracowników. Witający gości dyrektor CMM dr Jerzy Litwin – również, jako okrętowiec z wykształcenia należy do grona wychowanków profesora. 

obraz nr 2

Jak powiedział dyrektor Jerzy Litwin, pamiątek i dokumentów po działalności profesora w muzeum znajduje się sporo, ale ani „Sołdka”, ani prototypowej kapsuły ratowniczej na salę wprowadzić się nie da… Za to wdzięczny jest rodzinie profesora, za wzbogacenie kolekcji cennymi pamiątkami.

Rodzinę profesora reprezentowali synowie Piotr i Karol Doerffer z rodzinami. Nie mogło zabraknąć przedstawicieli Politechniki Gdańskiej – obecni byli prorektor ds. kształcenia dr hab. inż. Marek Dzida, prof. nadzw. PG (okrętowiec, w poprzednich dwóch kadencjach dziekan Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa) i dr hab inż. Janusz Kozak, prof. nadzw. PG obecny dziekan WOiO, przybył profesor Bolesław Mazurkiewicz– prywatnie przyjaciel profesora Jerzego W. Doerffera, służbowo, przed laty prorektor PG za rektorskiej kadencji profesora; był prezydent Sopotu (profesor mieszkał w tym mieście) Jacek Karnowski.

obraz nr 3

Od lewej: Bolesław Mazurkiewicz, Marek Dzida i Janusz Kozak
 
obraz nr 4

Od lewej: Piotr Doerffer, Bolesław Mazurkiewicz i Jacek Karnowski

Jak powiedział zabierając głos Piotr Doerffer (jest profesorem w Instytucie Maszyn Przepływowych im. Roberta Szewalskiego Polskiej Akademii Nauk), spotkanie to wyraźnie przypomina im (rodzinie), kto ich przez te wszystkie lata wychowywał. I jak pewne rzeczy nie były na co dzień widoczne, tak kontakty z ludźmi, i to nie tylko w kraju, uświadamiały zasięg popularności i szacunku dla jego ojca. Podkreślił Jego zaangażowanie w działalność społeczną, w utrzymywanie stałych kontaktów w wielką ilością ludzi, nawet po skończeniu przez nich działalności zawodowej. 

obraz nr 5

 

Kilka słów o swojej znajomości z profesorem, datującej się od roku 1947, powiedział znany pisarz-marynista, absolwent Liceum Budowy Okrętów „Conradinum” (gdzie profesor był nauczycielem), Wydziału Mechanicznego PSM i Politechniki Gdańskiej, wykładowca Wyższej Szkoły Morskiej Andrzej Perepeczko, Jak stwierdził, profesor Jerzy Doerffer był nie tylko człowiekiem wielkiego rozumu i wielkiej ogłady, ale i człowiekiem z ogromnym poczuciem humoru. Przypomniał też zasługi profesora przy przekwalifikowaniu Państwowej Szkoły Morskiej na poziom Wyższej, i jak to razem tworzyli podstawy nowego Wydziału Mechanicznego.

obraz nr 6

O swoich spostrzeżeniach z czasów studenckich opowiedział obecny dziekan WOiO Janusz Kozak. Stwierdził, że choć dzisiaj jest następcą profesora w jego katedrze, (a wcześniej współpracownikiem), to jednak najbardziej utkwiły mu w pamięci niestereotypowe sposoby egzekwowania wiedzy od studentów stosowane przez profesora. Przypomniał legendarne już egzaminy w pociągach do Warszawy, czy też z pierwszymi promieniami słońca na sopockim molo podczas spacerów z psem…

obraz nr 7

Również obecny na sali przyjaciel rodziny i profesora, profesor Bolesław Mazurkiewicz opowiedział, jak to został poproszony (jeszcze za czasów funkcjonowania Wydawnictwa Morskiego) o zrecenzowanie profesorskiej książki, i jak dowiedział się o tym jej autor, tak widząc wychodzącego już recenzenta, rzucił do redaktora prowadzącego uwagę: „wie Pan co, jakiś gówniarz Mazurkiewicz ma recenzować moją książkę„…

I po tych wspominkach dyrektor muzeum Jerzy Litwin zaprosił wszystkich do obejrzenia ekspozycji poświęconej profesorowi Jerzemu Wojciechowi Doerfferowi i polskiej gospodarce morskiej lat minionych… (Bo jak zauważył wcześniej w swoim powitaniu, jej stanu dnia dzisiejszego komentować nie będziemy…).

Dzisiaj pozostaje nam jedynie pamiętać, że mieliśmy flotę handlową i rybacką, mocno po ziemi stąpający przemysł budowy statków i rzesze ludzi, którzy to wszystko z zapałem tworzyli…, począwszy od uzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku.

obraz nr 8

 

I nam, jako wydawnictwu również wypada wyrazić satysfakcję, że przygotowane i wydane przez nas (pierwsze dwa tomy przez Okrętownictwo i Żeglugę sp. z o. o.) cztery tomy wspomnień profesora znalazły swoje miejsce w ekspozycji, pod szybą oryginalnego profesorskiego biurka…

 

obraz nr 9

 

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski

Źródło: www.oficynamorska.pl

 

Komentarze