Karol Jabłoński – Pozdrowienia z Kingston

0
514

Pozdrowienia z Kingston, gdzie dotarliśmy w czwartek wieczorem po 12 godzinnej jezdzie.

W piątek złożyliśmy sprzęt na lodzie, ale zrezygnowaliśmy z treningu ze względu na silny wiatr i na to, że akwen nie był jeszcze dobrze sprawdzony. Jest na nim sporo przełomów i nierówności, o czym przekonaliśmy się dzisiaj. Trzeba było bardzo uważać,aby nie trafić wystających kawałków lodu, bo mogłoby to się zakończyć poważną awarią sprzętu.
 

 
Dobrze było pożeglować po dłuższej przerwie na większym kawałku lodu, szybkość miałem raczej dobrą ale to nic nie oznacza, gdyż jutro będzie nowy i zupełnie inny dzień.
O godzinie 14 zaczął padać deszcz, potem śnieg, na lodzie są już małe zaspy, które rano będą bardzo zmarznięte, bo w nocy ma przyjść duży mróz ok. – 10 stopni, a w poniedziałek ma być -20.  Ciekaw jestem, czy przy tak niskiej temperaturze będziemy się ścigać.
jutro pierwszy wyścig eliminacyjny o godzinie 11.00 i jak wszystko pójdzie sprawnie, to grupa A rozegra 2 lub 3.  To będą długie i trudne regaty.

Komentarze