Karol Jabłoński – Pozdrowienia z Kingston

0
102

Pozdrowienia z Kingston, gdzie dotarliśmy w czwartek wieczorem po 12 godzinnej jezdzie.

W piątek złożyliśmy sprzęt na lodzie, ale zrezygnowaliśmy z treningu ze względu na silny wiatr i na to, że akwen nie był jeszcze dobrze sprawdzony. Jest na nim sporo przełomów i nierówności, o czym przekonaliśmy się dzisiaj. Trzeba było bardzo uważać,aby nie trafić wystających kawałków lodu, bo mogłoby to się zakończyć poważną awarią sprzętu.
 
obraz nr 1

 
Dobrze było pożeglować po dłuższej przerwie na większym kawałku lodu, szybkość miałem raczej dobrą ale to nic nie oznacza, gdyż jutro będzie nowy i zupełnie inny dzień.
O godzinie 14 zaczął padać deszcz, potem śnieg, na lodzie są już małe zaspy, które rano będą bardzo zmarznięte, bo w nocy ma przyjść duży mróz ok. – 10 stopni, a w poniedziałek ma być -20.  Ciekaw jestem, czy przy tak niskiej temperaturze będziemy się ścigać.
jutro pierwszy wyścig eliminacyjny o godzinie 11.00 i jak wszystko pójdzie sprawnie, to grupa A rozegra 2 lub 3.  To będą długie i trudne regaty.

Komentarze