Gdy władza organizuje REJSY

0
211

Do medialnego pomysłu „Rejs Niepodległości” po Świecie ustawiła się charakterystyczna grupa podmiotów, dumnie określających się organizatorami:

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej,
Akademia Morska w Gdyni,
Salezjański Wolontariat Misyjny – Młodzi Światu,
Konferencja Episkopatu Polski.

Dodatkowo, patronat nad „Rejsem Niepodległości” objęła powiatowa premier, co zakomunikowała ministerpachnąca rosołem, szefowa KPRN i dzisiaj można kojarzyć to, jako początek wszelkich nieszczęść tego przedsięwzięcia, ale byłaby to zbyt uproszczona i trywialna prawda.* 🙂

Co wspólnego łączy te cztery podmioty?

Na pewno brak chęci współfinansowania, niechęć do partycypowania w kosztach rejsu, mocna chęć marketingowego/medialnego zaistnienia oraz brylowania w glorii wzniosłej idei – rocznicowe żeglowanie polskiej młodzieży po świecie.
Zaprezentowane cztery podmioty we wspólnym szeregu czekały, kto wysupła!

Na początek, oby wzniosła idea zaistniała, ministerstwo wysupłało z rezerwy budżetu państwa kasę na remont (ok.1,5 mln), uboga akademia udostępniła statek, ale z niekompletną załogą stałą, która nie chce pływać wyłącznie dla idei, misyjny wolontariat jako pierwszy szybko zdezerterował, gdyż jako wprawiony w niedostatku i umiejętności rozpoznania hojnego sponsora, najszybciej zwietrzył finansową klapę idei, natomiast ogół biskupów, tradycyjnie milczy jak gentelmani którzy mają. Ktoś miał zaprosić Papieża na pokład … .

Stoczniowcy z rodzimej stoczni przepchali remont za państwową kasę, uczelnia siłami nowego marynarskiego narybku (wiosenna praktyka studencka) otaklowała fregatę w trakcie wiosennego rejsu przez Bałtyk i Morze Północne, do Antwerpii po belgijski narybek mający dalej pożeglować na Maderę (za EURO).
Ministerialni urzędnicy z pompą medialną poprowadzili wstępną rekrutację (ze znajomości morskości w biblii) dla kilku setek naiwnych dziewcząt i chłopców, w celu wyłonienia czterech setek uczestników.
W miarę trwania rekrutacji, w efekcie coraz większego dyletanctwa, gdyż działania rekrutacyjne przerosły ministerialnych urzędników, a brak wyobraźni na hackerskie poczynania (ingerencja w listy zakwalifikowanych, wykradzenia wrażliwych danych osobowych) spowodował blamaż unieważnienia list załóg na poszczególnych etapach (anulowano nabór?), a  to wszystko pod auspicjami ministerialnych urzędników.
Zamieszanie spowodowane wyciekiem danych, przewał w postaci ponownego przydziału miejsc na poszczególnych etapach, wprowadził młodzież w świat poczynań dorosłych, organizujących im wzniośle ideowy REJS. W efekcie część zakwalifikowanej młodzieży się wycofała. WSTYD – to ostatnio bardzo popularne określenie.

– – –

Polska Fundacja Narodowa finansując projekt Polska 100 nie miała dylematu, który rejs wesprzeć**. Wszak fregata Dar Młodzieży, następca Białej Fregaty, nie jest do przemalowania !!! W przeciwieństwie do nowo zakupionego jachtu regatowego, jak również floty Dreamliner-ów!
Dla obu projektów REJSU wspólne, w różnej skali, jest cwaniactwo i dyletanctwo***.

Może tę jednostkę wyczarterować na REJS? Ma kształt mocno eksponujący ewentualne ideowe wymalowanie – linię podziału naniosłem. Na burtach jest miejsce na wyeksponowanie marki piwa nachalnie reklamującej się w tv na tle naszych barw oraz w kontekście naszych kopaczy szykujących się do udziału… NIEPODLEGŁOŚCIOWEGO. Panie trenerze WSTYD.

Czy w trwający ogólnopolskim dobrowolnym/wymuszonym (dobrowolnie wymuszanym) pomniejszaniu pensji wypłacanych z administracyjnych budżetów, państwowego i samorządowych, herosi wyprawy Polska100 nie powinni zrzec się wynagrodzenia za żeglowanie z pasją? 🙂
Dwu/trzyletni angaż za to co się lubi robić, to bardzo niska cena zszargania swojego nazwiska. Każdy ma prawo w swój sposób cenić swoje imię i nazwisko. WSTYD.
Wytrwale oczekuję publikacji nazwisk zakwalifikowanych do zaokrętowania na pokład Polska100.

Wacław Sałaban, kwiecień 2018 r.

* Od samego początku rozpropagowywania tej idei, z daleka i z dystansem, z neutralnym zaangażowaniem, obserwowałem początkowe poczynania organizacyjne. Lekko dziwił mnie brak współorganizującego PZŻ-u (?). Początkowo, nie skojarzyłem konkurującego do kasy państwowej REJSU wiceprezesa PZŻ ds. sportu.

** Szacunki budżetowe obu REJSÓW: Rejs Niepodległości (400 uczestników) ok. 23 mln zł i Polska100 (25 członków załogi) ok. 20 mln zł.

*** najświeższe dyletanctwo: fregata, będąca jednym z najistotniejszych elementów projektu, w nowej grafice – w nowym symbolu REJSU NIEPODLEGŁOŚCI jest maźnięta czerwienią i ma dwa masztyczterorejowe. Tfuu … , kolejna żytnio-buraczana morskość!

Wacław Sałaban

Komentarze