VOR 2014-2015: Zrekonstruowano 70 % jachtu Vestas Wind

0
254

Większa część załogi zespołu Vestas Wind spotkała się ponownie w stoczni Persico w Bergamo (Włochy), gdzie trwa proces odbudowy uszkodzonego jachtu. Harmonogram jest bardzo napięty, aby drużyna mogła pojawić się na rozpoczęciu etapu 8 w Lizbonie.

 

 

Stocznia tętni życiem. Kilkadziesiąt osób uwija się w niej jak w ulu, pracując nad odbudową jachtu Vestas na kilka zmian. Mają mniej niż miesiąc, aby doprowadzić go do stanu używalności. Trwa wyścig z czasem.

 

„Zbudowanie 70% jachtu zajęło nam połowę czasu, jaki zwykle trzeba na to przeznaczyć.” – wyjaśnił Niel Cox. – „Kadłub jest zupełnie nowy, zastąpiono 60% struktury wewnętrznej, udało nam się też zachować jakieś 70% oryginalnego pokładu, który jest jedynym elementem, jaki nie został wykonany tutaj, lecz we Francji.”

 

 

Jacht został rozebrany kawałek po kawałku przed rozpoczęciem procesu przebudowy. Brał w tym udział wysoko wyspecjalizowany międzynarodowy zespół, liczący 24 osób, które pracowały w systemie zmianowych.

 

„To niesamowite, jak wiele można się dowiedzieć podczas takiej czynności. To  naprawdę niezawodny jacht.” – powiedział Cox, według którego najtrudniejszą częścią było przestrzeganie ścisłej reguły one-design.

 

Kierownik projektu, Matteo Bisio, potwierdził, że koncepcja projektu jest kluczowa w całym procesie, dlatego też zespół współpracuje z Jamesem Daddem, a każdy fragment jest mierzony, ważony i weryfikowany. Bisio podkreślił, że rekonstrukcja była ogromnym wyzwaniem dla firmy:

 

„Od samego początku wierzyliśmy, że nam się uda, inaczej byśmy się nie zgodzili. Jesteśmy bardzo dumni, że przyczyniliśmy się do tego, że zespół Vestas Wind wróci do gry.”

 

 

Teraz, kiedy pokład i kadłub zostały połączone, uwaga skupiła się na sprzęcie: elektronice, silniku, układzie hydraulicznym, sprzęcie pokładowym – na który składają się zarówno elementy nowe, jak i wszystko to, co udało się odzyskać ze „starego” jachtu.

 

Kapitan Chris Nicholson potwierdził, że to, co zostało zrobione do tej pory, jest ogromnym osiągnięciem. „Każdy wykonał fantastyczną pracę. Muszę też podziękować stoczni Persico. Nie sądzę, żeby było wiele stoczni, które podjęłyby tak wielkie wyzwanie.” – powiedział.

 

 

„Nowy maszt i oświetlenie będą czekać na nas w Portugalii, wtedy będziemy mieć trzy lub cztery dni na to, żeby dopasować pozostałe elementy i wykonać niezbędne testy i mam nadzieję, że jacht będzie gotowy na kilka dni przez wyścigiem w porcie” – dodał Cox.

 

 

Zdjęcia: Brian Collins, Ainoha Sanchez, Shane Smart, Persico Marine

 

Tłum i oprac. Izabela Kaleta

 

Źródło: informacja prasowa news@volvooceanrace.com 

 

 

 

Komentarze