Tymczasem u Setek..

0
135

Przygotowania wciąż trwają. Nieodwołalnie płyniemy w tym roku. Start 11 listopada w Sagres na południowym cyplu Portugalii. Meta pierwszego, liczącego prawie 700 mil etapu na Wyspach Kanaryjskich w Santa Cruz de Tenerife.
Do drugiego, ok. 2900 mil, startujemy z Teneryfy 10.12.2012. Żeglujemy do Fort de France na Martynice. Linią mety jest południk 61W między wyspami Martynika a St. Lucia. Na pierwszy etap pozostaje spora rezerwa czasu i data startu do pasatowego przelotu może może zostać przyspieszona. Decyzję podejmą wszyscy startujący po przybyciu na Teneryfę. O miejscu na mecie decyduje suma czasów z obu części regat. Przypominam podstawową zasadę  regaty są jednoosobowe a jacht trzeba zbudować samodzielnie.


Aktualnie zgłoszonych jest czterech żeglarzy.

Szymon Kuczyński  Kraków

Władysław Wisz – Rzeszów

Marcin Klimczak – Łowicz

Janusz Maderski – Miłowo

 

Budowę i przygotowania „Lilla My” Szymona Kuczyńskiego można obserwować na stronie www.zewoceanu.pl.Wydaje się, że Szymon ma już największe problemy za sobą.

Władysław Wisz ma polaminowaną i zapokładowaną Setkę jednak jeszcze bez kokpitu. Daje sobie 10% szans na to, że zdąży. Jak powiedział, jeżeli się nie uda to pojedzie do Sagres nas pożegnać a wiosną wystartuje w Regatach Poloneza.

Marcin Klimczak ani myśli odpuszczać. Walczy z pracami pokładowymi . Jak mówi, tej chwili największym problemem jest brak przyczepy do przewiezienia Setki.

„Skwarka” http://setkaatlantyk.blogspot.com/ pewnie będę dopieszczał do samego startu ale właściwie za tydzień mógłbym wypłynąć. 


Być może najtrudniejsza, ze względu na koszt, jest podróż przez Europę.

Ilu nas ostatecznie wystartuje zobaczymy w Sagres.

 

Pozdrawiam, 

Janusz Maderski

http://setkaatlantyk.blogspot.com/

Komentarze