Pierwsza doba Bitwy o Gotland za nami!

0
128

Pierwsza doba za nimi !

Sztormowy wiatr o sile w porywach do 9B. Duże nierówne fale dochodzące do 4 m wysokości.
wodospad wody po pokładzie i bryzgi do wysokości salingów. Zimno i mokro. Tak obaj kapitanowie
relacjonują pierwszą dobę na morzu. W tak trudnych warunkach ciężko o sen, nawet ten 15-20 minutowy.
Zaczyna doskwierać zmęczenie, grabieją ręce. Ryk morza za burtą.

Noc była dla obu żeglarzy bardzo trudna. Idący z zachodu silny wiatr najpierw dopadł Sunrise, a po kilku godzinach
płynący bardziej na wschodzie Quick. Oba jachty są całe po tym starciu. Obecnie wiatr słabnie i skręca na południe.
Gdyby nie duży ruch statków w tym rejonie, mogła być to dobra okazja do wypoczynku. Tymczasem ze snu znowu nici.

Na obu jachtach pojawiły się kłopoty z urządzeniami przesyłającymi pozycję. Kontakt poprzez telefon satelitarny
pozwolił na określenie pozycji jachtów i uzyskanie informacji z pokładów.

Oba jachty mają zarefowane żagle i niosą foki sztormowe. Jednak z godziny na godzinę wiatr będzie słabnął co pozwoli na zwiększenie żagli i przyspieszenie jachtów.
 
Wieści z pokładu Quicka:

Wczoraj pod wieczór wiatr był z kierunków południowych, więc Jacek płynął
szybko i wygodnie.
Po godzinie 21, czyli rozmowie z teamem brzegowym, postanowił się zarefować
ze względu na zbliżającą się noc oraz załamanie pogody. O 2230 mijał
platformę Baltic Beta dwa. Sms (dzięki antenie GSM na platformie możliwa
była łączność komórkowa): „skończyłem refowanie, dalej pruję 5.5 knota na
zachód. Postaram się kimnąć”
O 23:30 kolejne informacje. Zupełnie nagle zaczyna wiać z kierunku
zachodniego, siła wiatru dochodzi do 9 w skali Beauforta. Fale zalewają
jacht i po chwili wszystko, łącznie z kapitanem jest mokre. Autopilot
działa, ale trzeba go wspomagać w najcięższych momentach.
Tracking jachtu o 2:30 zostaje urwany, nie wiadomo, z jakiego powodu. Na
szczęście o 7:30 meldunek urządzenia, pozycja dobra. O godzinie 9;15
kontakt. Na jachcie wszystko ok, oprócz tego, że fale non stop zalewają
pokład i wciskają się do kabiny, wszystko mokre. Jacek od godziny 3 zalicza
krótkie, 19 minutowe drzemki. W chwili obecnej płynie na foku sztormowym, na grocie ma 2
refy. Prędkość wynosi jakieś 5 węzłów. Zimno i mokro.

Wieści z pokładu Sunrise:
Noc chłodna i mokra. Przebrałem się już 3 razy, ale nadal jet mokro. Fale zalewają pokład tonami wody. Pada deszcz.
Jest zimno i nieprzyjemnie. Typowa jesienna bałtycka pogoda.
W nocy kierunek wiatru odkręcił na północny zachód. Zarefowałem żagle. Przywiało 9B. Fal urosła do 4m.
Nie jest przyjemnie. Zmęczenie daje się we znaki. Próbuję zresetować urządzenie do automatycznego
przekazywania mojej pozycji.

Jacht Sunrise pokonał 135 mil morskich (przez 21 godzin)
Jacht Quick pokonał 125 mil morskich (przez 21 godzin)
Oba jachty są w odległości 66 mil od siebie, a Jacek jest bliżej mety o 40 mil.
Krystian płynie z większą prędkością ale do mety jeszcze bardzo, bardzo daleko.
Bitwa trwa!

www.BitwaoGotland.pl
www.Sailbook.pl

Komentarze