Jacht z polską załogą dryfował po Atlantyku

0
679

29 grudnia 2015 roku linie pasażerskie Fred Olsen’s podały informację o akcji ratunkowej która odbyła się na wodach Oceanu Atlantyckiego. Statek pasażerski linii 'Braemar’ w czasie rejsu w Wysp Kanaryjskich na Barbados zauważył na radarze dryfującą jednostkę. Znajdowała się ona 10 mil od statku. Okazało się, że był to 14-metrowy jacht Nicollet na pokładzie której znajdowały się 4 osoby.

Po nawiązaniu kontaktu radiowego okazało się, że jacht dryfuje od 2,5 dnia. Awarii uległa awarii przekładnia sterowa, ponadto jacht stracił dryfkotwę. Skipper poprosił o pomoc – zdjęcie z pokładu 2 osób oraz przekazanie na jacht sprzętu do naprawy. Kapitan statku Robert Bamberg po rozmowie nakazał opuszczenie pontonu wraz z 6 osobami obsługi. Na Nicollett przekazano narzędzia, materiały, wiosła oraz dodatkowy zbiornik z wodą. Z pokładu jachtu podjęto na statek 2 członków załogi, którzy zostali przebadani i zabrani na pokład wycieczkowca. „Warunki w czasie akcji były wymagacjące. Wysokość fali wynosiła od 3 do 5 metrów, więc aby akcja odbyła się skutecznie każdy musiał dokładnie wiedzieć co ma robić.” – powiedział kpt. Bamberg. Po południu 27 grudnia statek wrócił na trasę swojego rejsu. Jacht kontunuuje swój rejs, który zakończyć ma się na Dominice gdzie jacht zostanie poddany wymaganym naprawom.

na podstawie informacji prasowej Fred Olsen

 

 

Komentarze