Idealna latarka dla żeglarza

0
677

Każdy, kto kiedykolwiek był na jachcie wie, jak istotne jest posiadanie latarki. Podczas żeglugi latarka przydaje się nie tylko w trakcie nocnych wacht, ale również w czasie dnia do poszukiwań zaginionej śrubki lub skarpetki. To, że pakując się na rejs latarka jest jedną z rzeczy, których zapomnieć nie można – to oczywiste. Lecz dlaczego jedne latarki są w żeglarstwie lepsze od drugich? Jaka latarka jest idealna dla żeglarza?

„Jedna ręka dla jachtu”, druga ręka dla… latarki?!

Po pierwsze, mając wybór zawsze decydujmy się na latarkę „czołówkę”. O ile na śródlądowym rejsie idąc nocą „za potrzebą” prawie nie odczujemy konieczności trzymania tradycyjnej latarki, o tyle kiedy przyjdzie nam zmieniać żagle na nocnej wachcie lub walczyć z poluzowanym kablem w szafce z elektryką, docenimy posiadanie dwóch wolnych rąk. Powiedzmy wprost – tradycyjne, ręczne latarki na morzu się po prostu nie sprawdzają.

Drugą ważną sprawą jest kolor światła latarki.

Mniej męczące dla oczu jest światło białe w odcieniach ciepłych niż niebieskich, zimnych. Najbardziej na morzu przydaje się jednak tryb światła czerwonego. Nie razi w oczy, a po zgaszeniu latarki nasz wzrok szybko przyzwyczaja się do panującej wokół ciemności. Ponadto czerwone światło nie oślepia kolegi/koleżanki na wachcie, a śpiąca załoga nie będzie brutalnie obudzona np. przy nocnej nawigacji.

„Nie po oczach!” – w latarce czołówce przydaje się również możliwość regulacji kąta świecenia i mocy świecenia światła białego. Unikniecie oślepienia Waszych współzałogantów 😉

Wielkość czołówki również jest istotna. Kupując latarkę należy brać pod uwagę, że będziemy ją nosić pod kapturem sztormiaka, a możliwe również, że na ciepłą zimową czapkę. Zwróćcie uwagę, czy paski mocujące na głowie maja odpowiedni zapas i czy się samoistnie nie luzują. Koniecznie załóżcie czołówkę na główkę i zobaczcie czy jest dobrze wyważona i nie spada na oczy.

Kolejny temat to łatwość obsługi latarki. Jeśli żeglujecie w zimnych regionach, obsługa latarki w grubych rękawiczkach będzie dla Was standardem – ważne jest, by nie musieć każdorazowo ściągać rękawiczek, aby zaświecić lub zgasić światło. Dostępne są obecnie modele włączane przyciskiem, przełącznikiem lub poprzez przekręcenie obudowy.

Wodoodporność również jest istotnym elementem, ale nie musi być najwyższej klasy. Raczej rzadko w czasie rejsu trzeba nurkować nocą. Ważne jednak, aby latarka przeżyła bryzgi fali i deszcz. Dobrym rozwiązaniem są uszczelki, które znajdziemy w niektórych modelach czołówek.

Zasilanie latarki i czas świecenia

Jeśli chodzi o czas działania na bateriach i sposób zasilania idealny dla żeglarza – zależy na jakie rejsy wybierasz się. Na rynku są już dostępne czołówki z akumulatorami ładowanymi z USB. Jednak zwykle lepiej sprawdzą się czołówki zasilane na baterie – nie trzeba się martwić o dostęp do gniazdka z ładowaniem (lub częściej portu USB). Zestaw dobrych baterii spokojnie wystarczy co najmniej na 2 tygodniowy rejs.

https://www.maristo.pl/inst.-elektr./reflektory/latarki/182134/led-lenser-seo-5-high-performance-line-h-serie

Podsumowując: dwie, naszym zdaniem, najważniejsze cechy idealnej latarki jachtowej, to mocowanie jej na głowie (czyli latarka-czołówka) oraz tryb świecenia czerwonym światłem.

Komentarze