Bezpieczeństwo na jachcie – jakie środki ratunkowe są niezbędne

0
237

Kwestia bezpieczeństwa podczas żeglugi, to sprawa priorytetowa dla każdej osoby wybierającej się w jakikolwiek rejs. Oczywiście, w zależności od akwenu, panujących warunków atmosferycznych, załogi, długości trwania rejsu oraz potencjalnego czasu dotarcia służb ratunkowych itp., zakres niezbędnych na pokładzie środków ratunkowych będzie się różnić. Środki ratunkowe możemy zatem podzielić na:

  • wyposażenie ratunkowe jachtu wymagane prawem adekwatnym do bandery jachtu,
  • osobiste wyposażenie ratunkowe załoganta,
  • dodatkowe środki ratunkowe, zależne od charakteru rejsu, załogi i oczekiwanego od jednostki poziomu przetrwania do czasu nadejścia pomocy.

Całość tej tematyki to materiał na całkiem sporą książkę, omówmy zatem kilka elementów, na które szczególnie warto zwrócić uwagę.

Apteczka pierwszej pomocy

Apteczka pierwszej pomocy, to ten element wyposażenia, który każdy z nas powinien mieć pod ręką w możliwie wielu sytuacjach życiowych – w domu, w pracy, samochodzie. Nie może więc jej także zabraknąć na jachcie. Oprócz podstawowego wyposażenia apteczki, czyli środków opatrunkowych, nożyczek, środka dezynfekującego czy soli fizjologicznej, warto jachtową apteczkę wzbogacić o kilka elementów, bo na morzu na pomoc zawsze przyjdzie nam czekać dłużej niż na lądzie, a nasze działania mogą znacząco wpłynąć na stan poszkodowanego, czy nawet jego szanse przeżycia. Przyda się zatem bogatszy zestaw opatrunkowy, a w przypadku rejsów w “dzikie obszary” także opatrunki taktyczne, itp. Dobrze pomyśleć o elementach do unieruchomienia kończyn np. w przypadku złamania – tu świetne są szyny typu Splint.

W apteczce jachtowej powinny znaleźć się także podstawowe leki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe i na problemy z układem pokarmowym. W przypadku ambitniejszych rejsów Wasz lekarz być może zapisze Wam nieco szerszy zakres medykamentów. W rejsy “hard-corowe” koniecznie zabrać należy także defibrylator AED, sprzęt diagnostyczny (ciśnienie, temperatura, pulsoksymetr) oraz bogaty zestaw leków, w tym także przeciwuczuleniowych (epipen, adrenalina).

Każdy załogant powinien wiedzieć gdzie znajduje się apteczka pierwszej pomocy na jachcie oraz co w niej się znajduje. Warto także zabezpieczyć całą apteczkę i jej zawartość przed zamoknięciem, chowając poszczególne elementy np. w woreczki strunowe i wybierając apteczkę wodoodporną lub umieszczając ją w wodoszczelnym opakowaniu lub pojemniku. I co najważniejsze: nawet najlepsza apteczka nie pomoże, jeżeli na pokładzie nikt nie będzie umiał udzielić pomocy. Zadbaj więc także o regularne i dobre szkolenia z pierwszej pomocy – najlepiej takie przygotowane dla żeglarzy morskich. 

Tratwa ratunkowa

Każdy jacht może zatonąć. Czasem bardzo szybko i wtedy tratwa ratunkowa jest tym elementem wyposażenia, od którego zależeć będzie Wasze życie, bo bezpośrednio w wodzie nie przeżyjecie zbyt długo. Tratwa musi być odpowiednia dla danego akwenu żeglugi i potencjalnego czasu oczekiwania na pomoc oraz przede wszystkim musi zapewnić miejsce dla każdej osoby na pokładzie.

Warto jednak zdać sobie sprawę, że sam zakup tratwy ratunkowej nie wystarcza. 

Konieczne jest jej odpowiednie zamontowanie na jachcie w taki sposób aby po pierwsze można było ją bezpiecznie zwodować w sytuacji wymagającej ewakuacji z jachtu, a po drugie aby mogła ona sama uwolnić się i otworzyć automatycznie w sytuacji, kiedy nie miałbyś możliwości zwodować ją samodzielnie (np. bardzo szybkie zatonięcie jednostki). Do tego potrzebne jest odpowiednie “łoże”, zwalniak hydrostatyczny i przemyślany montaż.

O tratwę należy dbać, a atest tratwy ratunkowej wymaga odnawiania w uprawnionej stacji atestującej. Lepiej nie zostawiać tego na ostatnią chwilę i zająć się tym po sezonie, póki do żeglowania pozostało jeszcze trochę czasu.

Jednak tak, jak w przypadku apteczki, także najlepsza tratwa ratunkowa z aktualnym atestem nie przyniesie zamierzonego pożytku, jeśli nie będziemy wiedzieli jak z niej skorzystać. Aby oswoić się z korzystaniem z tratwy ratunkowej, czyli m.in. uruchamianiem jej, czy wchodzeniem do tratwy z wody, warto skorzystać z oferty dostępnych szkoleń żeglarskich. Dzięki takim szkoleniom możemy dowiedzieć się jak radzić sobie w sytuacjach awaryjnych, kiedy każda minuta ma ogromne znaczenie, a stres sytuacyjny w działaniu nie pomaga.

Koło ratunkowe

Można powiedzieć, że to podstawowy środek ratunkowy wymagany na całym świecie. Na rynku dostępna jest bardzo szeroka oferta kół ratunkowych, zarówno w kwestii materiału wykonania, kształtu, koloru, czy marki. Najbardziej popularne są nadal okrągłe koła ratunkowe. Ich wadą są jednak: rozmiar, ciężar, kłopot z montażem i trudność “wejścia” rozbitka do środka koła. W sytuacji awaryjnej pozostaje chwycić się koła, co nie jest zbyt pewną metodą holowania poszkodowanego do jachtu. 

Koło ratunkowe w kształcie podkowy, a jeszcze lepiej tzw. pas ratowniczy typu SLING jest o tyle wygodniejsze i bezpieczniejsze, że poszkodowany może bezpiecznie i łatwo dostać się w środek podkowy i bezpiecznie zostać zholowany do jachtu. Mało tego, taka podkowa/sling umożliwi nam bezpieczne wciągnięcie rozbitka na pokład np. przy pomocy fału i kabestanu.

Podkowę ratunkową często można spotkać jako zestaw, razem z rzutką oraz pławką, która ułatwia lokalizację koła i poszkodowanego w kiepskich warunkach oświetleniowych. 

Rzutka ratunkowa

Rzutka ratunkowa, to po prostu odpowiednio długa, unosząca się na wodzie lina, przymocowana jednym końcem do stałego elementu jachtu i z pętlą na drugim końcu, którą rzuca się w kierunku osoby znajdującej się za burtą jachtu. Dzięki połączeniu liną dystans między osobą poszkodowaną i jachtem nie będzie się zwiększał, co znacznie ułatwia akcję ratunkową. Jednakże precyzyjne wyrzucenie rzutki ratunkowej w kierunku poszkodowanego nie jest łatwym zadaniem, tym bardziej w warunkach wysokiego zafalowania i silnego wiatru. Z tego powodu rzutka ratunkowa bardziej sprawdzi się na spokojnych wodach przy delikatnych warunkach atmosferycznych. Nieprecyzyjnie wyrzucona rzutka skutkuje koniecznością zwinięcia całej liny i ponownej próby rzucenia jej w kierunku poszkodowanej osoby, co w efekcie znacznie wydłuża akcję ratunkową. Można temu zaradzić montując stosowny bęben do szybkiego zwijania liny, ale to z kolei kolejny element zajmujący miejsce na koszu rufowym, więc nadaje się raczej na większe jednostki. Z powyższych powodów rzutka najczęściej występuje w połączeniu z innym elementem ratunkowym, jak podkowa czy sling.

CATCH&LIFT

Catch&Lift, to specjalny system ratunkowy ułatwiający podjęcie człowieka z wody w sytuacji awaryjnej, skierowany szczególnie do osób pływających w parach lub małych załogach. Choć zakup tego sprzętu wiąże się ze sporym wydatkiem, jednak stanowi to z pewnością nieocenioną pomoc w przypadku, gdy załogant znajdzie się za burtą, tym bardziej w przypadku żeglugi we dwójkę. Nawet, gdy osoba poszkodowana jest w dobrym stanie i ma spory zapas sił, powrót na jacht w trudnych warunkach często może okazać się wręcz niemożliwy, ze względu na szybkie opadanie rozbitka z sił.

Dzięki Catch&Lift poszkodowany zostanie wciągnięty na pokład bez użycia siły człowieka, wyłącznie dzięki działaniu praw fizyki. To sprytne połączenie slingu z rzutką i…. dryfkotwą. Całość w bardzo praktycznym opakowaniu w pełnej gotowości na pokładzie. Rzucasz sling człowiekowi za burtą, a gdy on ma go już na sobie, wyrzucasz dryfkotwę, kiedy jacht już wytraca prędkość. Opór dryfkotwy przekładany jest na siłę “windującą” człowieka na pokład.

Sieć ratunkowa

Siatka ratunkowa, to rozwiązanie ułatwiające i umożliwiające podjęcie z wody poszkodowanego w pozycji horyzontalnej. Z medycznego punktu widzenia jest to zdecydowanie bezpieczniejszy sposób od pionowego wyciągania poszkodowanego z wody. W przypadku silnie wychłodzonej osoby nie wolno jej wyjmować w pozycji pionowej! Z tym rozwiązaniem wystarczy, że osoba poszkodowana znajdzie się w siatce (samodzielnie lub przy pomocy osoby asekurującej poszkodowanego w wodzie), a następnie za pomocą liny nawiniętej na kabestan, sieć zostanie podciągnięta na wysokość pokładu.

Siatka ratunkowa świetnie sprawdzi się także podczas wyławiania przedmiotów, które wpadły do wody. Co ważne, siatka nie powoduje oporów jak w przypadku użycia np. żagla przedniego.

Płachta ratunkowa

Sposób działania płachty ratunkowej jest bardzo zbliżony do siatki ratunkowej. Dodatkowo płachta ratunkowa często wyposażona jest w otwory, które mogą służyć jako stopnie drabiny. Dzięki temu, jeśli osoba poszkodowana jest w pełni sił, może samodzielnie wydostać się z wody na pokład jachtu za pomocą stopni. 

Drabinka ratunkowa

Drabinka ratunkowa, to ten element wyposażenia, który warto mieć na jachcie w zapasie na wszelki wypadek. Część jachtów wyposażonych jest w drabinkę tzw. kąpielową, jednak czasem skorzystanie z niej, kiedy jesteś w wodzie może być niemożliwe. Drabinka ratunkowa różni się od klasycznej drabinki kąpielowej materiałem wykonania, dzięki czemu może być przechowywana w kompaktowej torbie umieszczonej np. na relingu, czy koszu rufowym. Dzięki drabince ratunkowej osoba, która znalazła się za burtą jachtu, będzie mogła wspiąć się z powrotem na pokład jachtu.

Talia ratunkowa

Sposób działania talii ratunkowej jest żeglarzom znany chociażby z zasady działania klasycznej talii grota. Kiedyś każdy jacht przy pomocy talii właśnie pozwalał operować grotem, a w razie potrzeby wyciągnięcia osoby z wody na pokład wystarczyło talię odpiąć od pokładu, wysunąć bom z talią nad rozbitka, przyczepić talię do jego szelek ratunkowych i… jedną ręką wciągnąć go na pokład. Dzięki zastosowanemu przełożeniu wyciągnięcie nawet ciężkiego poszkodowanego z wody jest łatwe i nie wymaga dużej siły. Na dzisiejszych jachtach turystycznych szot grota już rzadko przyjmuje formę talii zatem na pokładzie dobrze mieć talię ratunkową. Bloczek ze stoperem należy zamocować najlepiej do bomu, natomiast drugi bloczek powinna przypiąć do kamizelki ratunkowej/szelek asekuracyjnych osoba poszkodowana, znajdująca się w wodzie (lub asystujący jej ratownik). Następnie, na przykład za pomocą kabestanu, można wyciągnąć poszkodowanego na pokład jachtu. Oczywiście w przypadku osoby z podejrzeniem hipotermii musimy pamiętać o wyciąganiu jej w pozycji zbliżonej do poziomej (możemy użyć dodatkowej pętli pod nogi i poszkodowany będzie wciągany w pozycji jak panna młoda wnoszona przez pana młodego przez próg 🙂 )

Odpowiedni dobór elementów ratunkowych wyposażenia jachtu leży po stronie armatora jachtu. Warto jednak pamiętać, że im bardziej jesteśmy przygotowani na wszelkie sytuacje awaryjne, tym z większym prawdopodobieństwem nie będzie potrzeby ich użycia.

Natomiast zgodnie z prawami Murphy’ego jeżeli czegoś na pokładzie nie będziemy mieli, to wcześniej czy później będziemy tego żałowali. Od dostępności i sprawności tych środków zależy, czy ewentualna akcja ratunkowa przebiegnie szybko i sprawnie – a to z kolei stanowić może o przeżyciu. Oczywiście zakup większej ilości nowoczesnych środków ratunkowych wymaga sporej inwestycji, jednak w kwestii bezpieczeństwa nas samych i naszych załogantów, czasem warto wydać dodatkową kwotę i mieć spokojną głowę. Poza tym nie trzeba mieć wszystkiego – trzeba po prostu dobrze planować nasze rejsy nie zapominając o najważniejszym, czyli bezpieczeństwie.

Komentarze