Żeglarze salutują Westerplatte

0
337

Data, czy godzina wybuchu II wojny światowej w różnych narracjach przedstawiana jest inaczej. Inaczej przyjmują ją Czesi, inaczej Rosjanie, Inaczej Finowie, Brytyjczycy, Francuzi, Amerykanie czy Chińczycy.

Dla Polaków symbolicznym miejscem i momentem jest gdańskie Westerplatte 1 września 1939 roku, godz. 4.45. Westerplatte leży nad kanałem portowym, z którego pancernik Schleswig Holstein prowadził morderczy ogień w kierunku polskiej placówki atakowanej dodatkowo z lądu, morza i powietrza przez wojsko niemieckie. Obrońcy Westerplatte, którzy wytrwali na straceńczej placówce do 7 września, odpierając 13 szturmów, swą postawą i determinacją zyskali nie tylko sławę, ale i demonstracyjnie okazywany szacunek przeciwnika, co w całej niemieckiej kampanii wrześniowej było czymś wyjątkowym.

Niemcy nazywali nawet Westerplatte „małym Verdun”, co miało obrazować furię natarcia ich żołnierzy na placówkę. Żeglarze wszystkich narodowości, a szczególnie polscy i niemieccy oddają zwyczajowo salut banderą miejscu pierwszej bitwy II wojny światowej mijając Pomnik Obrońców Wybrzeża.

Wykorzystajmy okazję osiemdziesiątej rocznicy polskiej obrony Westerplatte do spopularyzowania tej pięknej tradycji umieszczając w komentarzach tego postu fotografie salutu banderą Westerplatte z umieszczeniem w podpisie nazwy jachtu.

Piotr Korczak

s/y JARICHO

Salutowanie banderą, czyli tak zwany dipping the flag odbywa się w ten sposób, że salutujący opuszcza swą banderę do połowy wysokości drzewca (lub gafla – jeśli bandera jest pod jego pikiem) i czeka, aż salutowany uczyni to samo. W momencie, gdy salutowany okręt podnosi banderę z powrotem, my też naszą wciągamy na jej marszowe miejsce. Na małych jachtach, gdy np. w czasie żeglugi na silniku bandera znajduje się na flagsztoku, salutujemy całym tym drzewcem, wyjmując je z gniazda i pochylając niemal do poziomu, co symbolizować ma opuszczenie bandery. 

Komentarze