Wydobyto wrak jachtu Orca

0
639

Harwich, Wielka Brytania – w czerwcu ubiegłego roku ludzki błąd doprowadził do tragicznej w skutkach kolizji jachtu Orca z pogłębiarką.  Jacht Orca natychmiast zatonął.

 

Kiedy doszło do tego dramatycznego wydarzenia, właściciel jachtu wraz ze swoją partnerką znajdowali się w pobliżu kanału Felixstowe, na północ od leżącego na wschodnim wybrzeżu Anglii Harwich.

 

 

W odległości około 1,5 mili właściciel łodzi dostrzegł pogłębiarkę. Był przekonany, że statek będzie utrzymywał kurs, więc ustawił autopilota tak, aby nie doszło do zderzenia i zajął się innymi sprawami. Tymczasem pierwszy oficer na statku nie korzystał z radaru. Pogłębiarka zmieniła kurs. Oficer nie zauważył małego jachtu Orca. 93,5 metrowa pogłębiarka zderzyła się z Orca. Powstałe uszkodzenia było na tyle duże, że jacht zatonął w ciągu kilku minut.

 

W środku jachtu powstała spora wyrwa. Mężczyzna, który w trakcie zdarzenia znajdował się w kokpicie, wskoczył do morza i został uratowany przez załogę pogłębiarki. Jego partnerce co prawda udało się wydostać z idącego na dno jachtu, ale jej kamizelka ratunkowa nie zadziałała. Kobieta nie była w stanie wypłynąć na powierzchnię. 

 

Teraz Marine Accident Investigation Branch, czyli polski odpowiednik Komisji Badania Wypadków Morskich, przedstawił swoje ustalenia i zalecenia. Oto niektóre z nich:

–       obie strony są winne spowodowania katastrofy;

–       oficer na pogłębiarce powinien sprawdzić radar oraz przeprowadzić kontrolę wzrokową, wtedy do wypadku by nie doszło;

–       system pompowania kamizelki należącej do kobiety nie zadziałał, przez co nie udało jej się wypłynąć na powierzchnię. Kapitan powinien zapewnić odpowiedni sprzęt ratowniczy i sukcesywnie sprawdzać, czy nie jest uszkodzony.

 

 

Całość możecie przeczytać tu: raport

 

 

Tłum i oprac. Izabela Kaleta

 

Źródło: www.solovela.net, www.gov.uk

 

 

Komentarze