VELUX 5 OCEANS: Brad Van Liew na mecie

0
163

Polak zdecydował się na niestandardowe i rzadko wykorzystywane w trakcie regat podejście do mety w Wellington w Nowej Zelandii, od strony Oceanu Spokojnego. Ta opcja przynosi wciąż bardzo dobre efekty. W ciągu ostatniej doby to Gutek pokonał największy dystans – 331 mil, a jego główny rywal ze względu na słabszy wiatr zdecydowanie zwolnił.

„Brada prawdopodobnie nie uda mi się złapać, ponieważ jego „dziura” bez wiatru będzie trwała jeszcze tylko kilka godzin, a ja tracę do niego wciąż ponad 200 mil” – mówił Gutkowski. „Powinienem zameldować się w Wellington w niedzielę, choć nie jestem tego pewien, ponieważ w prognozie pogody mam słabe, a później bardzo silne wiatry przeciwne. Zobaczymy jak to będzie wyglądało w rzeczywistości”.

Gutek wciąż płynie bardzo szybko i zmniejsza przewagę lidera floty, Amerykanina Brada Van Liewa. Wczoraj dzieliło ich 360 mil, dziś już tylko 200. Van Liew spodziewany jest na mecie w nocy z piątku na sobotę czasu europejskiego.

Chociaż Polak znajduje się już blisko brzegów Nowej Zelandii, wciąż jej nie widzi, gdyż zmieniła się pogoda i powróciły niskie, szare chmury. Za to znajduje się już na wodach Pacyfiku, po przepłynięciu Atlantyku, Oceanu Indyjskiego oraz Południowego (czyli wód okolic Antarktydy). W związku ze zmianą głębokości morza zmieniła się też fala: „Mam taką falę złośliwą, wielkość podobna, ale odległość między falami dużo mniejsza, bo w tej chwili płynę na 100 metrach głębokości, a płynąłem na 5 kilometrach, więc ona się tu wypiętrza i jest niewygodna dla łódki” – opisuje żeglarz. „Takie warunki prawdopodobnie utrzymają się przez najbliższe 12 godzin, ale wiatr słabnie i będzie zmieniał kierunek, więc nie będzie to miało dla mnie aż takiego znaczenia. Jadę do przodu, zostało jeszcze 400 mil, zobaczymy jak będzie”.

Tymczasem trzeci z kolei zawodnik, Kanadyjczyk Derek Hatfield, znajdujący się w odległości 753 mil, czyli ok. czterech dni żeglugi od mety, ma poważny problem. Skończyły mu się zapasy wody i jedzenia. Obecny, drugi etap regat VELUX 5 OCEANS, ze względu na silny wyż, który przeszkadzał zawodnikom na początku, wydłużył się o ponad tydzień w stosunku do planowanego czasu. Na pokładzie Active House zostały zaledwie cztery porcje liofilizowanej żywności (średnio w tych warunkach zapotrzebowanie wynosi 2-3 porcje specjalnie skomponowanych posiłków) i pięć butelek wody, które Hatfield będzie musiał racjonować.

Klasyfikacja na godzinę 1200 UTC dnia 14 stycznia 2011:

1. Brad Van Liew ( USA) – Le Pingouin – 216,3 Mm do Wellington

2. Zbigniew Gutkowski (POL) – Operon Racing – 201,4 Mm do lidera

3. Derek Hatfield – Active House (CAN) – 531 Mm do lidera

4. Chris Stanmore-Major – Spartan (GB) – 1439,6 Mm do lidera

5. Christophe Bullens – Five Oceans of Smiles Too (BEL) – wycofał się z regat 3 stycznia 2011

 

Komentarze