Tomasz Cichocki (znowu) w swoim żywiole

0
117

02.11.2011 – Pisaliśmy wcześniej o testach jakie jeszcze w Port Elizabeth Tomek przeprowadził po naprawie systemu sterowego. Dziś możemy już napisać, że pierwszy poważniejszy test na otwartej, sztormowej wodzie Polska Miedź ma już za sobą. W trzecim dniu po odejściu od portu Cichy sztormował przez prawie dwie doby.

Jacht na dziewięciometrowej fali spisywał się bardzo dobrze. Płynął bardzo szybko pokonując ponad 160 mil/dobę. Kapitan aktualną „kondycję techniczną” jachtu ocenia bardzo dobrze. Nie ma co się dziwić, po dwóch tygodniach żeglowania z uszkodzonym sterem powrót do normalności wydaje się czymś szczególnie pozytywnym:) Miło było znów porozmawiać z kapitanem „na wodzie”. W jego pełnym satysfakcji głosie wyraźnie słychać, że „wrócił” do swojego żywiołu.

Komentarze