TJV: Znamy zwycięzcę w klasie Multi50!

0
322

Erwan Le Roux i Yann Elies przekroczyli linię mety w Itajai o 15.03 czasu lokalnego (05.40 nad ranem czasu francuskiego), pokonując trasę w 14 dni, 17 godzin, 40 minut
i 15 sekund.

 

Francuski duet prowadził niemal cały czas od mementu startu, z wyjątkiem jednego dnia – 16 listopada, gdy ich rywale przejęli prowadzenie na kilka godzin. Wczoraj nad ranem Actual dzieliło od zwycięzców 16 mil. Jednak Le Roux i Elies zrobili wszystko, by utrzymać prowadzenie do końca. Yves Le Blevec i Kito de Pavant poruszali się z prędkością 12-13 węzłów, a kiedy FenêtréA-Cardinal przekraczał linię mety, im zostało do pokonania 80 mil.

 

Le Roux i Elies byli bardzo szczęśliwi, gdy dotarli do portu w Itajai. Po raz drugi Le Roux wygrał klasę, pierwszy raz jako kapitan. Wygrywając dzisiaj nawiązuje do zwycięstwa, gdy, jako co-skiper, z Franck’iem Yves Escoffiera wygrali ten wyścig na Crepes Wahou! w 2009 roku. „Wygrywanie jako kapitan jest o wiele lepsze!” – zażartował dziś rano. Dla Elies’a, dla którego to pierwszy tak duży wyścig duetów, to niesamowicie motywujące doświadczenie. Jego apetyt na wyścigi wielokadłubowców zaostrzył się.

 

Erwan Le Roux: „To jest warte wysiłku, aby się tu dostać. Musieliśmy naprawdę dać
z siebie wszystko, by sprostać wyzwaniu i pokonać Actual. Mieliśmy razem dużo zabawy i to jest po prostu piękne zwieńczenie wyścigu, a dokonaliśmy tego razem.

 

Yann Elies: „Można nauczyć się zwyciężać, nauczyć się je pielęgnować. W tym roku się wykazałem. I jestem bardzo zadowolony, że dokonaliśmy tego razem. Powiedziałem mu rano po rankingu o 03.30, że bez względu na to co się stanie, świetnie się bawiłem. Zawsze dokonywaliśmy właściwych wyborów. To było tak intensywne doznanie, przepłynąć Atlantyk na katamaranie. To jest coś, czego nigdy przedtem nie zrobiłem.  W duecie zawsze jest jakiś komfort, że jest ta druga osoba.”

 

Erwan Le Roux:„Wiele się nauczyłem od Yann’a, rozumiem, dlaczego wygrał dwa Solitaire du Figaro. Płynąc z kimś takim zawsze możesz się wykazać. To była wspaniała przygoda, wielka historia i to wspaniałe, że tak to się dla nas kończ. Ale nie jesteśmy sami w tym projekcie, za nami kryje się świetny zespół.”


Yann Elies:  
„Fizycznie jest to trudne, jesteśmy zmęczeni. Płynąc do mety w tych ostatnich godzinach, nigdy nie przestaliśmy naciskać. A kiedy skończysz nawet, jeśli nie chcesz się do tego przyznać, to czujesz, że jesteś fizycznie wykończony. Świetne drugie miejsce i wspaniali Yves i Kito – zawsze blisko nas, wykonali kawał dobrej roboty, depcząc nam po piętach
i motywując nas do samego końca.
 Aż do dziś (wczoraj red.) próbowali po raz ostatni, chociaż wiedzieli, że to raczej nic nie zmieni, ale próbowali.”

 

 

Źródło: www.transat-jacques-vabre.com

Komentarze