Świątecznie w ZSTiM – nowy sztandar i nowi absolwenci

0
217

 

Czas szybko płynie – tak niedawno nastąpiły w szkole zmiany organizacyjne i zmiana nazwy, wymuszona upadkiem Stoczni Szczecińskiej, a już szkoła okrzepła w nowym kształcie i daje dziś armatorom i gospodarce morskiej pierwszych absolwentów, spośród których wielu podejmie jeszcze z pewnością studia w szczecińskiej Akademii Morskiej. Właśnie wśród gości była mundurowa grupa przedstawicieli AM i PŻM, a także m.in. władz oświatowych. Nowy sztandar został przekazany przez fundatorów – głównie PŻM, rodziców i sponsorów –  i poświęcony, potem wręczano nagrody najlepszym absolwentom – prymusom, sportowcom, itp. Była też część artystyczna – muzyczna, szantowa i rozśpiewana, w wykonaniu uczniów ZSTiM i gości, w tym maluchów z „morskiego” Przedszkola nr 65, kiedyś też stoczniowego, teraz miejskiego. Całość prowadzili uczniowie, wspierani przez dyrektora Andrzeja Usielskiego…

ZSTiM pozostaje już chyba jedyną średnia szkołą mundurową w naszym mieście. Szkoda tylko, że Akademia Morska i ZSTiM nie wykazują wspólnej inicjatywy, by z pomocą miasta stać się armatorem żaglowca szkolnego, wpisanego na stałe w pejzaż Wałów Chrobrego  i przygotowującego ich uczniów i studentów do pracy na morzu. Przytoczę tu wypowiedź słynnego „Kapitana kapitanów” kpt.ż.w. Konstantego Maciejewicza, legendarnego Komendanta „Daru Pomorza” i pierwszego dyrektora szczecińskiej PSM:  „…Coraz większe postępy techniki w dziedzinie budownictwa okrętowego wywołują wrażenie, że niebezpieczeństwo grożące statkom ze strony morza bardzo zmalało. Jest to wrażenie złudne… Przyszły oficer marynarki nie posiadający dokładnej znajomości morza, jaką daje praktyka pod żaglami, nie docenia jego niebezpieczeństwa, nie poznaje bowiem istoty jego przyrodzonych właściwości. W chwili niebezpieczeństwa lepszym marynarzem okaże się bezspornie ten, który przeszedł szkołę pod żaglami. Moim zdaniem marynarz-żeglarz zawsze lepiej rozumieć będzie morze i górować będzie znajomością spraw fachowo-morskich nad marynarzem nie posiadającym praktyki żeglarskiej… Uważam, że zaprawę morską na żaglowcu szkolnym powinno się zachować dla szkolenia przyszłych oficerów marynarki handlowej…”  Może jednak doczekamy się jeszcze w Szczecinie własnego, wspólnego żaglowca szkolnego naszej AM i naszych średnich szkół morskich, a mamy ich w regionie aż cztery – w Darłowie, Kołobrzegu, Świnoujściu i Szczecinie?

Tekst i zdjęcia: Wiesław Seidler

Komentarze