Puchar Prezydenta Miasta Gdańska 2012

0
84

Te regaty otworzyły drugą część zmagań w klasyfikacji tegorocznego Pucharu Zatoki Gdańskiej.
Łącznie sklasyfikowano 17 jachtów. Udział większej ilości jachtów byłby zapewne możliwy, gdyby nie
rozgrywane w tym samym terminie w Świnoujściu regaty Unity Line oraz od dnia dzisiejszego Polonez
Cup.
Po deszczowej i wietrznej nocy, organizatorzy z niepokojem spoglądali na wysoką falę oraz wiatr w
porywach dochodzący do 22 kn. Z tego też powodu start do I wyścigu został opóźniony o 1 godzinę.
Pomimo trudnych warunków, które spowodowały, że nie wszystkie jachty stawiły się na starcie,
procedura startowa oraz sam wyścig przebiegł sprawnie. Wszystkie jachty poza Agatą 8, która straciła
foka dotarły do mety. Pierwszy linię mety po niespełna 44 minutach osiągnął „Duży Ptak”, za nim w
kilkuminutowych odstępach „Aquarella” , „Eljacht”, „Quick Livener” i „Major” . Najwolniejszemu w
stawce jachtowi „Piorun 3” przepłynięcie trasy zajęło 77 minut.
Start do II wyścigu na trasie o zaplanowanej długości 15 Mm nastąpił o godz.1230. Linia startu
usytuowana została na wschód od wejścia do Górek Zachodnich i jej pierwszy odcinek przewidywał
okrążenia pławy „PP”. Jachty halsując pod wiatr i wysoką ciągle falę, po upływie ok.1 godziny
osiągnęły pozycję znaku kursowego, którego nie było. Wywołało to zamieszanie, które pomimo
podjętych prób rozegrania wyścigu na jednakowej dla wszystkich jachtów trasie, spowodowało
ostatecznie konieczność unieważnienia wyścigu. Po przeprowadzeniu koniecznych wyjaśnień
ustalono, że pława „PP” została zerwana z kotwicy i zdryfowała. Zdarzenie to miało miejsce w nocy
poprzedzającej start do regat i było oczywistym udokumentowaniem panujących na akwenie
warunków.
Emocje oraz wrażenia I dnia regat były przedmiotem rozlicznych rozmów i dyskusji prowadzonych
wieczorem, podczas którego odbyło się m.in. rozdanie nagród i zakończenie rozegranych w
poprzednich tygodniach regat o „Legendarną Nagrodę Korsarza” i „SailBook Cup”.
Regaty te przeprowadził Polski Klub Morski, a ich Komandorami byli odpowiednio Mariusz Kowalski i
Jacek Zieliński. Należy tu podkreślić, że „legendarna” nagroda to kompas, wierna replika nagrody
zdobytej w okresie międzywojennym przez jacht „Korsarz” i następnie zaginiona. Polski Klub Morski z
okazji swego tegorocznego 90-lecia replikę wykonał i ustanowił ją nagrodą przechodnią w regatach,
które zamierza organizować corocznie.Fundatorem nagrody jest Pomorski Okręgowy Związek Żeglarski

Drugiego dnia regat wiatr osłabł i fala zmniejszyła swą wysokość, co spowodowało, że na starcie
stanęły wszystkie, poza „Diamentem”, zgłoszone jachty. Start do tego wyścigu na trasie bardzo
zbliżonej do II wyścigu został przeprowadzony w terminie indywidualnie ustalonym dla każdego
jachtu w oparciu o współczynnik wyrównawczy KWR. Z założenia taka metoda startu powinna
doprowadzić do sytuacji, w której wszystkie jachty przekraczają linię mety jednocześnie. W praktyce
jest to jednak nieosiągalne. Jako pierwszy wystartował o godz.1000 „Roksi” prowadzony przez
JerzegoWierzbę, a ostatni godz.11:10 „Duży Ptak” dowodzony przez Krzysztofa Paula.
Po podsumowaniu wyników obydwu wyścigów, zwycięzcą regat został „Duży Ptak” kpt. Krzysztof
Paul, który zwyciężył zarówno w klasyfikacji wg formuły KWR i ORC. Drugie miejsce w klasyfikacji wg
formuły KWR zajął „Quick Livener” z Jackiem Zielińskim, trzecie miejsce „Lotis” z Mieczysławem
Trzpisem. W klasyfikacji jachtów nie objętych współczynnikiem wyrównawczym zwyciężył „Orion”
kpt. Zbigniew Witbrot.
Podsumowując regaty o Puchar Prezydenta Miasta Gdańska 2012 należy uznać je za udane, a z uwagi
na panujące w ich trakcie prawdziwie morskie warunki, za doskonały trening przed Morskimi
Żeglarskimi Mistrzostwami Polski, które startują 24 sierpnia w Gdyni.

 

Andrzej Szrubkowski

Komentarze