Polski jacht w eliminacjach do Mini Transat!

0
289

Tam wodowanie, testy bezpieczeństwa i pomiarowe klasy. Jach przeszedł wszystkie sesje pozytywnie i został dopuszczony do pierwszych w swojej historii regat o najwyższej światowej randze.

Radosław Kowalczyk, skiper jachtu i właściciel projektu OCEAN650.com zakończył tym samym sześcioletni okres budowy jachtu spędzając przy tym projekcie już 3 000 godzin swojej pracy. Jak mówi: zakwalifikowanie jachtu do regat oraz sam start w regatach zaliczanych do pucharu świata, to największa nagroda za wysiłek włożony od początku projektu.

Teraz nasza załoga musi przygotować jacht ustawiając go w trym regatowy. Polega to na pływaniu w regatach klasy i ciągłym poprawianiu własności żeglugowych jachtu na bazie obserwacji z każdej imprezy.

Mini Transat to najtrudniejsze regaty transatlantyckie na świecie. Jest to blisko 30 dniowy wyścig samotnych żeglarzy, na bardzo ekstremalnych i szybkich jachtach. Zakazany jest kontakt z lądem, zatem żeglarze nie mają ani komputerów, ani telefonów. Trasa wiedzie z Francji do Bazylii przecinając równik a po drodze nie ma portów gdzie by można się schronić.
Wyścig rozgrywany jest co 2 lata i aby móc wziąć udział, trzeba przejść kwalifikacje polegające na ukończeniu kilku regat w klasie o łącznej długości 1000mil oraz na przepłynięciu dodatkowego 1000mil bez zawijania do portów w jednym rejsie. I właśnie z takim planem startuje Radosław Kowalczyk.

Jak już wspomnieliśmy, pierwszą imprezą było Grand Prix Włoch. Polacy dopłynęli na 23 miejscu na na 32 startujących. Jak mówi Kowalczyk, ten wynik pokazuje że mamy jeszcze dużo do zrobienia przy jachcie ale także pokazuje na wysoki poziom tych regat. W zeszłym roku Kowalczyk zajął pierwsze miejsce w dwóch najtrudniejszych regatach na polskich wodach morskich: Puchar Poloneza oraz Regaty Unity Line. Po kolejnych ulepszeniach jachtu (zima) i starcie we regatach rangi światowej wynik pokazuje, że poziom i światowa poprzeczka jest postawiona bardzo wysoko.

Receptą na poprawianie pozycji oraz na sięgnięcie po najwyższą nagrodę jest ciągłe pływanie i poprawianie jachtu. Jak mówi Kowalczyk konieczne jest również doposażenie jachtu w wyposażenie regatowe. Do chwili obecnej projekt nie ma Sponsora Tytularnego, który wykorzystał by projekt do własnych celów marketingowych w zamian zasilając przedsięwzięcie w niezbędne środki pozwalające na osiągnięcie najwyższego światowego poziomu. Klasa Mini jest tak przemyślana, że sponsor otrzymuje maksimum korzyści za rozsądną cenę. Kosztem jest całkowity brak wygody żeglarzy, i mordercze warunki w żegludze
samotniczej.

Do chwili obecnej projekt jest finansowany z własnych środków Kowalczyka, choć wspierany poprzez Sponsorów Technicznych:  Raft Service, Jawa Yachts, Eljacht, extraDach, SailBook.pl i Smart, brakuje środków na podstawowe sprawy, jak wyposażenie, wpisowe do regat czy ubezpieczenie. Jak sam mówi, doprowadzenie projektu do obecnej fazy to maksimum, co może udźwignąć jeden człowiek, zarówno finansowo jak i
organizacyjnie. Radosław Kowalczyk liczy na współpracę sponsoringową oferując w zamian kompleksowo przygotowany, żeglarski projekt marketingowy oraz korzyści wizerunkowe wynikające ze startów w zawodach rangi Światowej oraz w najtrudniejszym rejsie transatlantyckim – Mini Transat.

Kontakt w powyższej sprawie na stronie www.ocean650.com

Jacht obecnie jest we francuskim Pornichet. Tu w sobotę start do regat Pornichet Select. Żeglarze startują samotnie, a 500 kilometrowa trasa wiedzie pomiędzy skałami i niewidocznymi mieliznami francuskiej Bretanii. Jest to dugi start polskiego jachtu i pierwszy start samotniczy.

Więcej o regatach Pornichet Select tutaj:
http://www.ecoledevoilecnbpp.fr/pornichet-select-650-dernieres-news

Tu tracking. Będzie można śledzić jacht on-line podczas regat:
http://www.dolink.fr

A tu strona projektu OCEAN650:
www.ocean650.com

 

Komentarze