Odliczanie!

0
269

30.12.2011 – Poprzedni weekend był bardzo owocny i bogaty w wrażenia dla projektu. W pierwszy dzień świąt Tomek zaskoczył nas chyba najlepszym prezentem jaki samotny żeglarz może komukolwiek dać – nawiązaniem kontaktu. Żeby było jeszcze ciekawiej, „Polska Miedź” znajdowała się w tym momencie prawie dokładnie po drugiej stronie globu. Chwilę wcześniej „Cichy” wpłynął na trzeci na trasie ocean – Spokojny, który nota bene, wcale taki spokojny nie jest (świadczą o tym mapy pogodowe – aktualnie 35 węzłów i fala na 5 metrów).

Dzisiaj w nocy za to „Polska Miedż” przekroczyła kolejny ważny punkt na trasie samotnego rejsu – linię zmiany daty. Z ciekawostek, gdyby kapitanowi się chciało, mógłby trochę zawrócić i obchodzić Sylwestra dwa razy. Jest we właściwym miejscu. Ale nie czas na takie zabawy. Według komunikatu, który przesłał nam kilka dni temu, Tomek mocno spieszy się do Przylądka Horn, który ma nadzieję pokonać na przełomie stycznia i lutego, a więc za mniej więcej miesiąc. Czy zdąży? Wszystko wskazuje na to, że tak. Po pierwsze prądy pchają go w dobrą stronę, po drugie jacht sprawuje się świetnie.

Warto zauważyć, choć pewnie już to wiecie, że Tomek od 15 dni nie jest jedynym Polakiem samotnie przemierzającym świat. Kapitan Roman Paszke płynie właśnie swoim Katamaranem po rekord w samotnym opłynięciu świata trasą na zachód. Za kilka tygodni obaj śmiałkowie miną się, najprawdopodobniej dość znacznie, choć były już próby umówienia panów na „herbatę na końcu świata”. Czy do wspólnego spożywania ciepłych napojów dojdzie nie wiemy, ale byłoby to na pewno ciekawe wydarzenie.

Krzysztof Mikunda szef prjektu AWTDP

Komentarze