Ocean650: Regaty UK MINI FASTNET 6.50

0
115

Meto już znamy. Nie będzie sielanki, ale za to będzie wiało. W zasadzie pierwsze dwie doby będziemy płynąć dokładnie pod wiatr, a prędkość wiatru do 20 węzłów (35 km/h). Mamy już wstępną strategię, po minięciu Bishop Rock (najdalej wysunięta na zachód cześć Anglii) popłyniemy bardziej na północ by wykorzystać silniejszy wiatr. Fale będą dosyć znaczne (przewidujemy ok. 3-5 metrów, a może i więcej) więc przy silniejszym wietrze będzie łatwiej się pod nie wspinać. Poza tym im silniej wieje tym szybciej płyniemy. Po ok. 2 dobach powinniśmy minąć słynną skałę Fastnet Rock opływając ją prawą burtą. Dalej popłyniemy na północny wschód do latarniowca Conningberg. Stamtąd znowu w dół do Bishop Rock i już prosto do Plymouth. Łącznie ok. 1000 km. Na mecie powinniśmy zameldować się po 4-5 dniach żeglugi. Będzie zimno i mokro. To już nie Morze Śródziemne .

Organizatorzy zapewnili tracking. Ma się uaktualniać podobno co 30 minut, ale jak mówią, może się też zawiesić na kilka godzin. Nie mniej jednak wygląda bardzo interesująco. Aż szkoda, że my nie będziemy mogli nic podejrzeć. Wy będziecie widzieć wszystkich konkurentów na ekranie, my tylko puste morze wokoło.

Zgodnie z zasadami regat nie mamy na pokładzie ani telefonu, ani komputera. Nie możemy nawiązywać łączności ani z lądem, ani ze statkami. Nie mamy silnika, ani wsparcia z lądu, ani obstawy innych statków czy jachtów. Nie wiemy gdzie pozostali konkurenci, a wpływając na metę nie będziemy nawet znać naszego miejsca. Takie właśnie są regaty na Mini..

Tracking jest tutaj:
http://www.rwyc.org/uk-mini-fastnet-6-50-tracking/

Trzymajcie kciuki,
Radosław Kowalczyk
www.ocean650.com

Komentarze