MORZE MOŻE REHABILITOWAĆ I INTEGROWAĆ

0
139

 

Stowarzyszenie Na Rzecz Osób
Niepełnosprawnych „Przełamując Nie Tylko Fale”  ma pomysł na to, jak
czerpać z dobrodziejstw naszego regionu, aby pomagać osobom niepełnosprawnym.

MORZE MOŻE REHABILITOWAĆ I INTEGROWAĆ

Morska załoga jachtowa, którą tworzą
osoby niepełnosprawne intelektualnie wspólnie z doświadczonymi żeglarzami,
weźmie udział w Międzynarodowym Zlocie Żaglowców w trakcie czerwcowych Dni
Morza Sail Szczecin 2012. Będzie to jedyna integracyjna załoga uczestnicząca w
tej imprezie. Rejs na trasie Gdynia –Szczecin-Gdynia, na pokładzie jachtu
„Zjawa IV” rozpoczyna się 2 czerwca i potrwa dwa tygodnie. W planach wizyty w
portach polskiego wybrzeża i – jeśli pogoda pozwoli – dopłynięcie do duńskiej
wyspy Bornholm
. Organizatorem
rejsu jest Stowarzyszenie Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Przełamując Nie
Tylko Fale”.

Rejs na jachcie wyczarterowanym z Centrum
Wychowania Morskiego w Gdyni będzie dwuetapowy.

– Planujemy wyjście w morze z sześcioma
osobami niepełnosprawnymi na pokładzie, kurs na Szczecin, przy odpowiednich
warunkach pogodowych spróbujemy zawinąć do któregoś z portów na duńskiej wyspie
Bornholm. Następnie wymiana załogi w Szczecinie i powrót do portu w Gdyni. Po
drodze – wizyty w portach polskiego wybrzeża – mówi pomysłodawca i prezes
Stowarzyszenia, Jacek Sołtanowicz.

W sumie w rejsie weźmie udział, w dwóch
turach, maksymalnie dwunastu niepełnosprawnych żeglarzy wraz z opiekunami. Cała
załoga jachtu liczyć będzie 15 osób. Niepełnosprawni uczestnicy są osobami
pełnoletnimi, przygotowanymi do roli żeglarzy przez instruktorów należących do
Stowarzyszenia. Młodzi ludzie na co dzień uczęszczają do specjalnych ośrodków
szkolno-wychowawczych lub warsztatów terapii zajęciowej z terenu województwa
pomorskiego.

Koszt takiego rejsu wynosi około 20 tys. zł.
Stowarzyszenie jest w trakcie zbierania pieniędzy na realizację swojego
projektu.

Jacek Sołtanowicz od piętnastu lat pracuje z
dziećmi, młodzieżą i młodymi dorosłymi niepełnosprawnymi fizycznie i
intelektualnie. Obecnie zajmuje się usprawnianiem ruchowym w Specjalnym Ośrodku
Szkolno-Wychowawczym nr 2 w Gdańsku. Wspólnie z grupą kolegów, nauczycieli –
pasjonatów pracy z niepełnosprawnymi dziećmi i młodzieżą, półtora roku temu
utworzył Stowarzyszenie „Przełamując Nie tylko Fale”, aby, jak sam to określa,
łamać bariery między osobą niepełnosprawną, a jej otoczeniem poprzez
realizowanie własnych nowatorskich projektów.

– Nasza działalność zmierza nie do tego, żeby
tworzyć sztuczny, specjalny świat dla naszych podopiecznych, ale żeby mogli oni
w świecie, który nas otacza po prostu, radośnie i zwyczajnie BYĆ, a nie tylko
doznawać opieki od innych – opowiada prezes Stowarzyszenia.

Jest pasjonatem żeglarstwa i dzieli się ze
swoimi podopiecznymi tym, co sam uważa za cenne i wyjątkowe. Uważa, że
żeglarstwo integracyjne jest przełamywaniem fal nie tylko w dosłownym
znaczeniu, związanym z trudami morskiej żeglugi. To przede wszystkim łamanie
stereotypowego myślenia o niepełnosprawności, burzenie barier pomiędzy dwoma
światami: ludzi sprawnych i niepełnosprawnych. Morze okazuje się przestrzenią,
w której te dwa światy łączą się „pod żaglami”, stwarzając warunki do wspólnego
przeżywania wspaniałej przygody.

Pomysł stworzenia  integracyjnej załogi,
w skład której wchodziłyby osoby niepełnosprawne intelektualnie, był projektem
pionierskim i budzącym niemałe kontrowersje w środowisku żeglarskim.

– Niektórzy znajomi, kiedy dowiadywali się o
moich planach, stukali się w głowę – mówi Jacek Sołtanowicz. – Żeglarstwo
zawsze uchodziło za sport elitarny, tylko dla naprawdę wytrwałych. Okazało się,
że niepełnosprawni intelektualnie znakomicie radzą sobie w trudnych morskich
warunkach, są zdyscyplinowani, wytrzymali i nawet podczas sztormu wykonują
swoje obowiązki. Najważniejsze jest to, że zawsze chcą wracać na morze. W
swojej pełnej ograniczeń i mało kolorowej codzienności mają wielkie marzenia o
przygodzie i, co najcenniejsze, mogą je realizować.

WSPÓLNE ŻEGLOWANIE

W ramach tych działań i dzięki wsparciu
sponsorów możliwe było zorganizowanie w maju 2011 r. rejsu po Bałtyku na
jachcie „Zjawa IV” z udziałem siedmiu podopiecznych Stowarzyszenia.

– Zamierzaliśmy dopłynąć do wyspy Bornholm,
ale dopadł nas silny zachodni wiatr, który przerodził się w sztorm. Po trzech
dniach „sztormowania”, kapitan jachtu podjął decyzję o zmianie kursu i powrocie
do portu w Helu – opowiada Jacek Sołtanowicz. – Kiedy morze uspokoiło się,
załoga kontynuowała rejs po akwenie Zatoki Gdańskiej, odwiedzając po drodze
port w Górkach zachodnich i kończąc swoją przygodę w Gdyni.  Pomimo emocji
związanych z przebytym sztormem, żaden z niepełnosprawnych intelektualnie
żeglarzy nie zniechęcił się do tego sportu. Przeciwnie – nawet załogant,
którego najmocniej doświadczyła morska choroba, pytał, kiedy następny rejs i
już się cieszył na myśl o powrocie na morze.

Nie była to jedyna morska wyprawa
zorganizowana w ubiegłym roku przez Stowarzyszenie. W rejsie po Zatoce
Gdańskiej w ramach Balic Sail Gdańsk wzięło udział  aż dwudziestu
niepełnosprawnych żeglarzy. Integracyjna załoga uczestniczyła również w VIII
Ogólnopolskim Otwarciu Sezonu Żeglarskiego w Gdańsku oraz w VII Nadbałtyckiej
Spartakiadzie Osób Niepełnosprawnych w Pucku.

Podczas wspólnych rejsów niepełnosprawni
członkowie załogi okazali się najbardziej zdyscyplinowanymi i dzielnymi wilkami
morskimi. Nie zniechęcała ich morska choroba, która na krótkiej bałtyckiej fali
stanowi prawdziwe utrapienie dla żeglarzy. Nawet w czasie sztormu wykazywali
się niezwykłą wytrzymałością i wykonywali swoje zadania w czasie wachty. 
Zachowywali się dojrzale i odpowiedzialnie.

ŚWIAT EMOCJI I EKSPRESJI

Ważną częścią edukacji morskiej prowadzonej
przez Stowarzyszenie, obok propagowania czynnego żeglarstwa, jest różnorodna
działalność artystyczna której ukoronowaniem był Pomorski Dzień Na Rzecz
Godności Osób Niepełnosprawnych Gdańsk 2011, zorganizowany pod hasłem „Przełamując
nie tylko fale…” 
wspólnie ze Specjalnym Ośrodka
Szkolno-Wychowawczego nr 2 w Gdańsku.

W ramach obchodów w Teatrze Wybrzeże
wystąpiły zespoły szantowe, odbył się happening plastyczny, a także wystawiono
spektakle teatralne, których motywem przewodnim była tematyka morska. Osoby
niepełnosprawne mogły pokazać swoją mocną stronę, czyli świat emocji, przeżyć i
ekspresji, swoim pełnosprawnym rówieśnikom i zaprosić ich do wspólnego spotkania.

Doskonałą formą promocji naszego regionu, a
jednocześnie okazją, aby poznać tradycje żeglarskie dawnego Gdańska, były
warsztaty marynistyczne zorganizowane przez Andrzeja Dębca i Stowarzyszenie w
Tawernie Zejman. W spotkaniu, będącym połączeniem nauki i wesołej zabawy,
uczestniczyło 20 niepełnosprawnych intelektualnie miłośników żeglarstwa.

Dzięki współpracy z Polskim Klubem Morskim,
Stowarzyszenie „PNTF” zorganizowało ubiegłoroczny Dzień Dziecka pod hasłem:
„Poznajemy Gdańsk od strony wody” . W rejsie motorówkami po Motławie
uczestniczyły nawet osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich.

Stowarzyszenie propaguje każdy rodzaj
aktywności ruchowej wydobywającej z ludzi spontaniczność, kreatywność i radość
życia, nie tylko te związane z morzem i sportami wodnymi. Przykładem spotkania
integracyjnego „na lądzie” był turniej bowlingowy, zorganizowany w kompleksie
rekreacyjnym „Soprano”.

– Najważniejsza była nie rywalizacja, ale
bycie razem. Każdy mógł poczuć się wygranym, bo wszyscy doskonale się bawili – mówi
J. Sołtanowicz.

KIEDY ZABAWA NIE JEST MOŻLIWA

– Czasem zabawa już nie wystarcza albo wręcz
nie jest możliwa, kiedy niepełnosprawność utrudnia nawiązanie kontaktu z innymi
osobami – mówią twórcy Stowarzyszenia.

Dlatego przy współpracy z Państwowym Funduszem
Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz z Urzędem Marszałkowskim Województwa
Pomorskiego, Stowarzyszenie „Przełamując Nie Tylko Fale” zrealizowało projekt w
oparciu o fundusze europejskie „NIE MÓWIĘ, ALE POROZUMIEWAM SIĘ”. Programem
zostało objętych sześcioro dzieci z terenu województwa pomorskiego, z którymi
są prowadzone zajęcia indywidualne z komunikacji alternatywnej. Są to sposoby,
dzięki którym dziecko z niesprawnym narządem mowy może, za pomocą gestów lub
znaków, nawiązać kontakt z najbliższym otoczeniem. Wymagają uważnego
obserwowania dziecka, poświęcenia mu czasu i uwagi, „zgrania” emocjonalnego.

– Być zrozumianym przez innych oznacza
zmniejszenie u chorego dziecka napięcia i zachowań niepożądanych, ale przede
wszystkim odkrywanie jego własnych możliwości, co jest równoznaczne z
uwolnieniem potencjału „zamkniętego” przez niepełnosprawność – podkreśla prezes
Stowarzyszenia. – Tak więc cały czas staramy się o nowe, atrakcyjne propozycje,
nie tylko dla wilków morskich, ale także dla tych, którzy lepiej czują się na
stałym lądzie, od malucha do starszaka – podkreśla Jacek Sołtanowicz. Ma
nadzieję, że tegoroczny rejs spełni oczekiwania jego uczestników i że uda się
zainteresować projektem sponsorów, bez których dotychczasowe działania
Stowarzyszenia byłyby niemożliwe. – Morze od wieków pozwala swoim miłośnikom
mierzyć się z własnymi słabościami, poczuć smak przygody i wolności, odnaleźć w
sobie ukryte siły… Morze to przestrzeń zarezerwowana dla ludzi
najdzielniejszych, pragnących realizować swoje pasje. Takimi właśnie ludźmi są
osoby niepełnosprawne intelektualnie, wszyscy nasi podopieczni.

Koszt rejsu, w tym wyczarterowania jachtu,
wynosi około 20 tys. złotych.Mamy nadzieję zainteresować Państwa naszą pasją do
pomagania niepełnosprawnym poprzez aktywność i wspólne, twórcze bycie razem.
Wszystkim tym którzy chcieliby wesprzeć nasz rejs podaję nasze dane:

Stowarzyszenie Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych
„Przełamując nie tylko fale”
ul. Rycerza Blizbora 8/9, 80-177 Gdańsk,
Tel. 606 718 263; www.pntf.pl ;
email: ajafa@wp.pl,
nr rach. bank.: 72 1090 1098 0000 0001 1541 1304
KRS: 0000375311

 

 


Komentarze