Milka Jung – Barcelona World Race: migawki portowe

0
342

Pomnik Kolumba – centralny punkt orientacyjny na nabrzeżu. / Fot. Karina Marczak

 

Po 8 dobach wyścigu w czołówce przetasowania, ale moim zdaniem należy je brać zupełnie na spokojnie, jeszcze kawał wody do przejechania. Ale na pierwszym GAES, widać postępy od czasu czerwcowych regat NY-BCN. Anna mówiła, że dużo się uczyli meteorologii i wyznaczania trasy. Efekty widać. Hugo Boss chwilowo poza podium (nie ma informacji o kłopotach), Cheminees Poujoulat prawie cały czas w pierwszej trójce. Węgier na końcu – nie wiem, czy taki pech po początkowym utknięciu bez wiatru, czy też nowy jacht, pomimo przeróbek, po prostu nie pływa tak, jak powinien. (Bardzo polecam aplikację na telefon wydaną przez organizatorów, dostępna za darmo – dwa kliknięcia i już wszystko wiadomo, nie trzeba gonić do komputera po każdej aktualizacji rankingu.)

Tymczasem odgrzebuję zdjęcia (tym razem zrobione przez Karinę, która była ze mną na miejscu) i notatki. Wywiady już opracowane, więcej o nich już niebawem.

Stan gotowości zespołu najłatwiej ocenić śledząc to, co się dzieje bezpośrednio przy jachcie.  I  wcale nie jest tak, że im więcej się dzieje, tym lepiej 🙂 Za barierkami odgradzającymi przestrzeń dla załogi od przestrzeni dla zwiedzających – zawsze piętrzyły się różności. Żagle. Skrzynie i skrzynki. Zwoje kabli i kabelków. Puszki z jedzeniem (nie samą liofilizą żeglarze żyją). Wszystkie rzeczy przewidziane do zabrania na pokład najpierw trafiają do kontenera. Potem, zapakowane, opisane – partiami, na taczce – na jacht.

Chemines Poujoulat – Bernard mówił, że jest gotowy, ale na jachcie ciągle coś się działo. / Fot. Karina Marczak

 

 

Przy Hugo Boss na którym płyną Alex Thomson i Pepe Ribes ruchu prawie nie było. Na Cheminées Poujoulat ktoś wchodził na maszt. Obok jachtu stos różnych rzeczy. (Srebrna taśma ma zastosowanie absolutnie wszędzie.) Również duża „rura” z napisem NKE – wyglądająca jak siłownik od autopilota. Mam nadzieję, że to była część zapasowa, bo przyznaję, że to moi faworyci.

Na topie masztu znajdują się anteny i czujniki – zawsze warto je sprawdzić, a w razie konieczności wymienić, w porcie to znacznie łatwiejsze niż na oceanie. / Fot. Karina Marczak

 

 

Węgierski Spirit of Hungary budził spore zainteresowanie zarówno kibiców jak i mediów. Tam przy burcie wciąż coś się działo, ktoś malował żagiel, ktoś krążył z taczką …

Conrad Colman, załogant Nandora Fa, ogląda okucia na dziobie. / Fot. Karina Marczak

 

 

Za barierką Renault (Jorg Riechers/Seb Audigane) – również worki, torby, skrzynki …

obraz nr 5

Ilość rzeczy, jaka musi się zmieścić pod pokładem, jest wbrew pozorom duża. / Fot. Karina Marczak

 

 

 
A to zdjęcie z konferencji bardzo mi się podoba, więc też je wrzucam, żeby się nie zmarnowało i żebyście też się uśmiechnęli 🙂
 
obraz nr 6

Jean-Pierre Dick, gość honorowy konferencji prasowej. / Fot. Karina Marczak

 

 

 

Za zgodą: http://milkajung.com 

Komentarze