Maxus Solo Around: Na Wyspach Kanaryjskich

0
96

Ostatniego dnia października nad ranem Szymon wpłynął do portu w Arrecife na wyspie Lanzarote. Po raz kolejny wprowadził obsługę portu w osłupienie – „Ale, że na żaglach?”, „Bez silnika?”, „Do tego portu?!” Cumy po raz kolejny odebrał Jacek Guzowski z jachtu Eternity, który dotarł do portu 2 dni wcześniej.

obraz nr 1

Pokonanie odcinka z Cascais (Lizbona) na Wyspy Kanaryjskie zajęło Szymonowi tydzień. Dokładnie to 8 dni i cztery godziny i pokonał w tym czasie 684 mile. Warunki pogodowe były sprzyjające – ale wiatry były raczej słabe. Sporadycznie wiatr przekraczał 10 wezłów czyli 3B. Na szczęście Puffin dobrze radzi sobie jeśli wieje „cokolwiek”. Duży zestaw żagli zapewniony przez T&J Sails pozwala na żeglowanie w każdych warunkach i jak najlepsze dostosowywanie powierzchni ożaglowania do siły wiatru. Zmusza to wprawdzie Szymona do częstych zmian żagli, ale przecież na niewielkiej powierzchni Maxusa trzeba się czasem poruszać 😉

Rozpoczyna sie ważny etap rejsu czyli przygotowanie do oficjalnego startu dookoła świata. Mimo, że od 2 miesięcy Szymon jest już w drodze (z czego zdecydowaną większość czasu plynie sam) to dopiero 23 listopada po wypłynięciu z Wysp Kanaryjskich rozpocznie się oficjalnie rejs Maxus Solo Around.

obraz nr 2

Źródło: http://www.zewoceanu.pl 

Komentarze