BWZG – PRAWO ZAWSZE ZA ŻYCIEM – RZECZ o KITACH

0
469

Za zgodą Jerzego Kulińskiego

No i mamy „problem” – czy „kity” żeglują czy latają?
Zastanawia się żeglarz – mistrz, zdobywca Gotlandu Jacek Chabowski. I ja też w pierwszych dniach października siedząc sobie na piasku w Kuźnicy o tym myślałem – przyglądając się akrobatycznie wysokim lotom 'kitemanów” (czy to tak się nazywa?). Jedna z latających dziewczyn zapewniała mnie, że jej chłopak przelatuje na Mierzeją – właśnie tu w Kuźnicy. Nie wiem czy mnie bajerowała, ale jakoś wydało mi się to prawdopodobne.
Piękna zabawa. że też ja musiałem się tak wcześnie urodzić.
Ale wracając do dylematu Jacka – prawnicy kodyfikatorzy na start !
Życie trzeba gonić !
Przecież jakimiś rygorami trzeba tych śmiałków okiełznać.
Bo gdyby Związunio się do tego dorwał …
Jacka pozdrawiam i dziękuję.
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
___________________________
Witaj Don Jorge,
Nie ukrywam, że sceptycznie przyglądam się łączeniu kitesurfingu z żeglarstwem. Pytałem kilku swoich znajomych czy kity (kajty) latają czy pływają? Niestety nikt nie udzielił mi jednoznacznej odpowiedzi. Wszedłem na Wikipedię i chyba autorzy wpisu też nie znają odpowiedzi na to pytanie. Znalazłem forum fanów tego sportu i tam w dyskusji pojawia się słowo żeglowanie, ale też żagiel nie jest żaglem ale latawcem. Może ktoś rozwieje moje wątpliwości?
Nie ukrywam, że nie przypadkowo poruszam teraz tę kwestię. Na regatach o „Błękitną Wstęgę Zatok”i od kilku lat kitesurferzy startują i wiodą prym. Chwała za osiągnięte sukcesy, umiejętności, wytrwałość i oczywiście odwagę. Wracam do „Wstęgi” i czytam zawiadomienie o regatach: 
p.4:
„W regatach mogą brać udział wszystkie jachty, które dopuszczone są do żeglugi w porze dziennej po akwenie regat.”
I dalej p.5:
Organizator przewiduje następujący podział na grupy: 
 I – jachty o długości ponad 12 m, 
 II – jachty o długości od 9 m do 12 m, 
 III – jachty o długości do 9 m, 
 IV – jachty wielokadłubowe, 
 V – jachty mieczowe, 
 VI – obiekty napędzane wiatrem do 4m po pokładzie.
 
Ja widzę sprzeczność między zapisem z p.4 gdzie jest mowa tylko o jachtach, a zapisem z p.5 gdzie jest mowa o jachtach i obiektach. 
OK., wiem że się czepiam. Staram się też zrozumieć organizatorów, że chodzi o widowiskowość i frekwencję (a może odwrotnie), ale coś mi tu jednak nie pasuje. 
Na zakończenie mojego czepialskiego wywodu, idąc na rękę organizatorom zignoruję p.4 i zastosuję się tylko do p.5. Zatem dzwońcie do swoich znajomych którzy uprawiają loty balonowe, szybownictwo, paralotniarstwo, itp. i zapraszajcie ich na kolejną BWZ – spełniają przecież wymóg zawiadomienia o regatach – wiatr ich napędza i po pokładzie nie mają więcej niż 4m.
– pozdrawiam
Jacek Chabowski
obraz nr 1

 

Komentarze