BRAD VAN LIEW WIELKIM ZWYCIĘZCĄ REGAT

0
228

Tym samym jest nie tylko pierwszym w 29-letniej historii tych regat żeglarzem, któremu ta sztuka udała się dwukrotnie (równie “czysto” wygrał wszystkie etapy edycji 2002/3 w klasie drugiej jachtów 50-stopowych) ale jest też pierwszym Amerykaninem który samotnie opłynął świat dookoła w regatach trzy razy.

Zamykając po raz trzeci wielką pętlę Brad Van Liew złożył hołd swojemu mentorowi, Mike’owi Plantowi, który brał udział w tych samych regatach w roku 1986 (wtedy rozgrywanych pod nazwą BOC Challenge), później w pierwszych regatach Vendee Globe w roku 1989, a w roku 1992 zaginął na morzu w trakcie swojego trzeciego wyścigu dookoła globu.

“Mój dobry przyjaciel, który jest reporterem i również znał Mike’a zapytał mnie jak to jest zrobić coś, co on próbował zrobić. Dla mnie to duża sprawa” – mówi Brad.

“Moje zwycięstwo nie znaczy nic dla bardzo wielu osób, ale dla mnie i jeszcze kilku znaczy cholernie dużo. To jest coś, co udało mi się osiągnąć, co zabiorę ze sobą do grobu i czego nikt mi nie odbierze. To dlatego ludzie wspinają się na górskie szczyty, żeglują samotnie dookoła świata czy latają na księżyc. Właśnie dla takich chwil.”

Brad mijał metę o zachodzie słońca, dokładnie o godzinie 20.53, a do portu w La Rochelle, skąd wyruszył osiem miesięcy temu w ten niezwykły rejs wpłynął o godzinie 01.30 nad ranem.

Żółto-czarny jacht witało na morzu kilka jachtów. Na ich pokładach były między innymi żona Brada Meaghan, jego matka Marcia oraz legenda francuskiego jachtingu Catherine Chabaud, pierwsza właścicielka  jachtu Le Pingouin, który został zbudowany na jej zamówienie. Znany również pod nazwami takimi jak Whirlpool, Tiscali i Pro Form, dzięki Bradowi powrócił do pierwotnej nazwy nadanej przez Catherine w roku 1998 w trakcie pierwszej rejestracji. Drugi raz okrążył świat dookoła.

“To naprawdę był fantastyczny wyścig” – powiedział Brad. “Niesamowite uczucie, lepsze niż za pierwszym razem. Nikt jeszcze nie wygrał dwa razy wszystkich etapów, więc bardzo się cieszę. Udało mi się osiągnąć wszystkie cele jakie sobie postawiłem i jeszcze kilka innych”.

W piątym etapie regat Brad przepłynął 3 809 mil ze swojego macierzystego portu Charleston w Południowej Karolinie do La Rochelle w 12 dni, 23 godziny I 52 minuty. Średnia prędkość na trasie wyniosła 12.21 węzła.

Brytyjczyk Chris Stanmore-Major o godzinie 08.00 miał do mety jeszcze 10 mil, spodziewany jest na mecie dziś około godziny 10.00 a Zbigniew Gutkowski 34. Spodziewany czas przekroczenia mety przez Polaka – dziś około 14.00.

 

Komentarze