iPad a ploter

0
824

Korzystanie z iPada podczas żeglugi

Możesz je kochać lub nienawidzić ale iPad definitywnie rewolucjonizuje żeglowanie poprzez wprowadzenie aplikacji ukierunkowanych na rynek morski. Piotr Bibuła przygląda się, co w minionym roku wzbudzało zainteresowanie na rynku nowinek technicznych i dzieli się z nami swoimi obserwacjami.

Było wiele powodów, dlaczego umieściłem iPad na mojej liście prezentów na zeszłoroczną Gwiazdkę. Przekonałem się, że posiadanie iPada uwolni mnie, od zajmujących dużo cennego miejsca na jachcie, książek które bierzemy ze sobą na długie miesiące rejsu, nie wspominając już o ich wadze. Po drugie miałem wtedy starego laptopa na jachcie, który trzymał się tylko dzięki taśmie klejącej, więc wymiana i tak była konieczna.  Oczywiście miło by było kupić iMac, ale cena jak dla mnie jest zdecydowanie zaporowa, więc stanęło na iPadzie – który dzięki znośnej cenie stanowi idealną alternatywę do odbierania maili na morzu. Biorąc pod uwagę podłączenie do sieci w wątpliwych kafejkach internetowych u wybrzeży , iPad jako Apple, będzie przynajmniej rzadziej łapał wirusy. Ale jeśli mam być zupełnie szczery moim nadrzędnym pragnieniem była możliwość ściągnięcia  aplikacji Navionics oraz posiadanie wreszcie porządnego chartplottera w kokpicie.

Istnieje jednak jedno zastrzeżenie. Podczas gdy Navionics App kosztuje tylko 49,99 Euro, z wykresami i oprogramowaniem dla Morza Bałtyckiego, jeśli wybierasz się na Morze Północne musisz nabyć wersję za 59,99 Euro, itd.. Po każdym uruchomieniu programu zostaniesz poproszony, by potwierdzić, że aplikacja nie służy do nawigacji i korzystasz z mapy tylko w celach orientacyjnych. Jednak mapy są świetne – w zasadzie są takie same jak pakiet Navionics Gold – chociaż oprogramowanie jest bardziej okrojone w porównaniu do pełnej wersji plotera. Nie zrozumcie mnie źle, jest kilka wspaniałych funkcji, takich jak nakładki pływów i prądów w Google Earth, które działają w ten sam sposób jak produkty Navionics, ale nawigacja za pomocą punktów orientacyjnych nie jest jedną z mocnych cech tego produktu. Obieranie odległości i namierzanie punktów, VMG lub czasu do celu podróży nie są częścią oprogramowania, co sprawia że ustalenie rzeczywistego położenia jest utrudnione. Obecnie wystarczy kliknąć dedykowany przycisk dystansu, aby uzyskać zakres odległości i namiar do obranego punktu. Navionics ogłosił, że wprowadzi zaktualizowany moduł nawigacji jeszcze w tym roku.

Nie ma jak papier

W ciągu ostatniego roku korzystałem z mojego iPada i aplikacji Navionics, ale w obecnej konfiguracji nie stanowią one dobrego zamiennika wobec staromodnych, ale wciąż niezastąpionych map papierowych. Jak każdy ploter stacjonarny i urządzenia komputerowe, iPad ma ten sam podstawowy problem: nie jest idealny do planowania wąskich przejść; a aplikacja Navionics jest daleka od tego, czego można się spodziewać po dobrym ploterze.

Rok temu aplikacje Navionics były jedynymi konstruowanymi pod iPad, jednak obecnie, wpisując słowo „marine” w sklepie Apple’a  (iStore), wyskakują dosłownie setki aplikacji związanych z morzem przystosowanych dla żeglarzy. Producenci widzą rosnące korzyści i czasem nawet piszą własne aplikacje, które dzięki zainstalowaniu dodatkowych programów sprawiają, że można podłączyć Twój laptop do innych sprzętów działających w protokole NMEA.

 Czego potrzebujesz?

Najlepszy wybór to zawsze ten najprostszy – najnowszy iPad 2 z 3G i największą pojemnością pamięci. W tej chwili model z Wi-Fi + 3G, i 64GB kosztuje ok. 3600 zł. Potrzebujesz wersji z 3G w celu uzyskania wbudowanego GPS i uwierz mi, zlokalizuje on Twoją pozycję w dowolnym miejscu na Ziemi. Naniesione poprawki są bardzo dokładne, przez co nigdy nie mieliśmy żadnego problemu z ustaleniem naszej pozycji. Zrobiliśmy jednak błąd, wybierając wersję 30GB, przez co właściwie większość czasu nasz tablet był przeładowany. To trochę jak z Prawem Murphy’ego o przechowywaniu – mając wolną przestrzeń, na pewno będziesz z niej korzystał. Mając obecnie ponad roczną  V1 walczyliśmy trochę z ładowaniem baterii. Musiałem wykazać się skrupulatnością i pamiętać, by zawsze podłączać go do zasilania, ilekroć włączaliśmy agregat. iPad 2 jest cieńszy, lżejszy i zdecydowanie łatwiejszy do ładowania niż V1.

Aplikacje morskie

Co to jest „app”? Mówiąc najprościej jest to aplikacja przeznaczona do uruchamiania wyłącznie na Apple’u: iPadzie, iPhonie i iTouchu. Są one dostępne w wielu formach – gier, książek, aplikacji biznesowych itp. – ale właśnie morskie aplikacje cieszą się największym zainteresowaniem w ostatnim roku. Podczas gdy aplikacja Navionics jest doskonałym punktem wyjścia, istnieje wiele innych, które wyniosą Twój iPad na kolejne poziomy możliwości.

Od razu zaznaczam, że nie jestem jakimś maniakiem komputerowym, moja córka pomaga mi instalować aktualizacje. Także jeżeli ja jestem w stanie zainstalować aplikacje, to Ty z pewnością również.

Omówię teraz kilka moich ulubionych aplikacji, wszystkie są dostępne przez sklep Apple’a i banalnie łatwe do zainstalowania i uruchomienia.

Navionics

Navionics na iPad ma jedną wielką zaletę – jest tani, stanowi tylko ułamek kosztów zakupu map, obojętnie czy papierowych czy ploterowych. Co jednak, jeśli Navionics nie posiada cech, których oczekujesz, a  zależy Ci na mobilności? Nie ma nic prostszego – jeśli uruchamiasz MaxSea, Seapro lub inne pełne wersje chartplotterów na swoim komputerze, istnieje kilka aplikacji, które pozwalają na przenoszenie tych informacji, przekształcając iPad w pełni funkcjonalny przenośny ploter. Ja używam „Splashtop”, który pozwala na kontrolę stacjonującego na pokładzie PC lub laptopa za pomocą mojego iPada. Wiele z najnowszych chartplotterów – na przykład, Raymarine seria E i G – są standardowo wyposażone w oprogramowanie do synchronizacji iPada z systemem AIS. Pierwszym trikiem jest więc stworzenie sieci bezprzewodowej w całej łodzi.

Tworzenie sieci na pokładzie

Tworzenie pokładowej sieci jest dziecinnie proste, ale wymaga odpowiedniego sprzętu – bezprzewodowego punktu dostępu podłączonego do komputera podstawowego. Przy czym wpierw upewnij się, czy włączyłeś protokoły zabezpieczeń na komputerze, gdyż w innym wypadku będziesz dzielić swoją sieć ze wszystkimi żeglarzami znajdującymi się w zasięgu. Można to zrobić od ręki u dostawcy elektroniki lub można zainstalować interfejs NMEA i router bezprzewodowy, taki jak np. Digital Yacht BOATraNET. BOATraNET jest naprawdę wyjątkowym i innowacyjnym produktem, który cytując z ich strony  „uzdalnia istniejący system nawigacyjny, tworząc dynamiczną, lokalna strukturę Internetu dla łodzi”. Podłączenie innych urządzeń do NMEA, jak ploter, wiatromierz, prędkościomierz, głębokościomierz oraz radar, umożliwia przekształcanie informacji i tworzy dynamiczne strony HTML 5, do których dostęp ma każdy w łodzi, niezależnie czy jest podłączony do Internetu.

Pogoda

Teraz, gdy mamy już uporządkowane kwestie nawigacyjne, następną istotną sprawą dla większości żeglarzy jest pogoda. Istnieje tutaj wiele propozycji, a to co wybierzesz zależy wyłącznie od Twoich preferencji. Podczas podłączenia z Internetem używam aplikacji „BuoyWeather”. GPS w iPadzie przekazuje aplikacji Twoją pozycję i obiera parametry pogodowe automatycznie. Podobne aplikacje dostępne są na „Predict Wind” i „Expedition”. Gdy nie masz połączenia z Internetem pozostają dwa wybory. Jeśli jesteś podłączony do saildocs za pośrednictwem komputera oraz radia HF lub przez satelitę, aplikacja „PocketGrib” ma kilka świetnych funkcji do pobierania i wyświetlanie danych pogodowych (potrzebujesz do tego działającej sieci Wi-Fi). Dla tych, którzy mają dostęp tylko do HF polecam aplikację „HF Weather Fax”, która pozwala na generowanie faksów pogodowych. Wystarczy nastroić SSB do wybranej stacji i aplikacja automatycznie pobiera dane pogodowe . Prosty adapter pozwoli połączyć gniazdo słuchawkowe SSB do gniazda audio iPad.

„Anchor Watch”

Dzięki wszystkiemu co do tej pory wymieniłem, możesz spokojnie zabrać iPad do łóżka i stamtąd mieć oko na dowolne urządzenia nawigacyjne. Dla świętego spokoju na kotwicy, pobierz aplikację „Anchor Watch ” za całe 2 Euro. „Anchor Watch” oblicza Twoją pozycję, gdy upuścisz kotwicę, aktualizuje ponownie, gdy łódź osiądzie na niej, a następnie oszacowuje zakres bezpiecznej przestrzeni dla lekko poruszającego się jachtu. Jeśli pozycja GPS odbiegnie poza bezpieczną strefę aplikacja uruchomi alarm dźwiękowy. Podobnie jak wszystkie aplikacje „Anchor Watch” działa nawet, gdy iPad jest w trybie uśpienia.

Jest tego więcej

To mój wybór aplikacji morskich, ale to tylko jeden z wielu aspektów zainteresowań, jakie możesz umieścić w iPadzie. Dla uzupełnienia przedstawiam dodatkowe aplikacje, które zwiększą użyteczność iPada podczas rejsu.

„Google Earth”

Pierwszym jest „Google Earth”. Sprawia, że można znacznie poszerzyć mapy z aplikacji Navionics, dzięki nakładkom, które można pobrać nawet bez połączenia z Internetem. To również doskonały sposób planowania postojów, dzięki dobrej jakości obrazom portów i kotwicowisk. Oczywiście „Google Earth” jest darmowe.

„AirPrint”

Istnieje wiele aplikacji łączących iPad z drukarką. Na przykład Firma HP ma aplikację „AirPrint”, co pozwala na drukowanie bezpośrednio z iPada. Osobiście używam „Smart PDF” do druku, który mogę następnie podłączyć i używać na wiele sposobów przez aplikację „Splashtop”.

Akcesoria

Aby oszczędzać palce podczas pisania, zakupiłem przenośną klawiaturę, która łączy się bezprzewodowo z iPadem za pomocą Bluetootha . Dzięki temu zwiększyłem też przestrzeń ekranu, nie wyskakuje mi już bowiem iPadowa klawiaturka. Według mnie jedną z największych wad iPada jest brak myszki, przez co kontrolowanie kursora musi odbywać się ręcznie. Niestety zazwyczaj muszę kilkakrotnie dotknąć czy przeciągnąć palcem po ekranie zanim iPad to wychwyci, jest to dość czasochłonne, jednak biorąc pod uwagę wszystkie zalety iPada, muszę się z tym jakoś pogodzić.

Ochrona

Na łodzi przyda się dobre wodoodporne etui, umożliwiające korzystanie z iPada na pokładzie w każdych warunkach pogodowych.  Jeżeli jednak posiadasz jakieś suche miejsce w kokpicie, gdzie możesz na stałe przymocować iPad, wypróbuj produkt naszego partnera Navslide® Quick Mount. Jest to praktyczny wspornik, na którym bardzo łatwo można umieszczać i zdejmować iPad.

Wszechstronność

Z zakresem aplikacji dostępnych obecnie pod iPad, urządzenie to może być przydatne naprawdę dla każdego żeglarza. Niezależnie czy po prostu chcesz go używać do słuchania muzyki, czytania książek, czy chcesz korzystać z nowoczesnych rozwiązań marynistycznych. Do niewątpliwych zalet należą: małe gabaryty, duży ekran, wbudowany aparat i kamera, szeroki wybór aplikacji oraz niski pobór prądu, który jest tak istotny przy dłuższych podróżach. 

 

Andrzej Więcławski

Komentarze