WAPNICA – MAŁY PORT ZALEWU SZCZECIŃSKIEGO

0
945
Kolejna para argusowych oczu – Anna i Tadeusz Lis na s/y „Donald”. Dziś meldunek z malutkiego porciku z aż czterema Bosmanami. Wygląda na to, że im porcik mniejszy – tym bardziej przyjazny. Wapnica zbiera pochwały, ale pamiętajcie, że nadmierne pochwały mogą nie tylko zdemobilizować personel, napędzić gości, ale i podkręcić opłaty. A więc ostrożnie. Wapnica niech się ostanie exclusive dla smakoszy.
Kamizelki były w uzyciu (foto).
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
——————————–
 
obraz nr 1

.
obraz nr 2
 
Gdzie lezy ten porcik ?  www.szukacz.pl
.
Dwa miesiące temu nad Zalewem Szczecińskim pojawiła się mała, urocza perełka – port jachtowy w Wapnicy (53°52’50”N 14°25’31”E). Zlokalizowany jest na wschodnim brzegu jeziora Wicko Wielkie w północnej zatoce Zalewu Szczecińskiego, w estuarium Odry. Podchodzimy do niego wyłącznie w porze dziennej trzymając się bardzo ściśle toru podejściowego – chociaż na głowicy falochronu są dwa światła (migające ISO prawdopodobnie 2 sek. – proszę Kolegów o zweryfikowanie, które nie było możliwe od stron lądu). Naszym płytkim „Donaldem” (1.05 m) otarliśmy się o krawędź mielizny, gdy tylko zeszliśmy ze szlaku.
Sama marina – malutki raj. Ale jak w ewangelicznej przypowieści brama do Królestwa Niebieskiego jest wąska. Wchodzimy prowadzeni przez dwa betonowe nabrzeża – szerokość oceniam na ok. 12 m. Trzymamy się prawej strony – niech Was nie zwiodą falujące trzciny po lewej. Tuż przy krawędzi wody resztki starych umocnień oraz duże głazy tuż po lustrem wody.
Stajecie od razu po prawej stronie wzdłuż nabrzeża – w głębi jest wąsko, a przy y-bomach cumują motorówki rezydentów. Jeśli jest wolne miejsce, to tylko dla jachtów do 8 metrów długości. Cena postoju 25 PLN za dobę. Bezpośrednio przy kei – szafki prądowo/wodne. Bosmanat w pomysłowym budynku. Biuro Bosmana z wielką, przeszkloną ścianą z pięknym widokiem na port. Życzliwość wielka – Bosman wybiegł nam na spotkanie (400 m) pomagając w silnym wietrze odebrać cumy „Donalda”. Zaproponował też pożyczenie kabla prądowego z właściwymi przejściówkami. Udzielił nam też precyzyjnych rad dotyczących dotarcia na Wolin wzdłuż brzegów tzw. starym szlakiem królewskim. Bezcenne, gdyż wody są płytkie.
 obraz nr 3

s/y „Donald”
 
Obok bosmanatu bardzo wygodny slip – ahoj, miłośnicy motorówek. Tu Was nie zaskoczy jak w Stepnicy zdradziecki uskok – część podwodna ma 2.5 m długości, co w połączeniu ze znacznym nachyleniem pozwala wodować naprawdę duże jednostki wprost z przyczepy.
W sanitariatach możecie od ręki przeprowadzić operację na otwartym sercu – ryzyko zakażenia ze względu na kliniczną czystość bliskie zera. Klucz do sanitariatów kupujecie za 7 PLN – i uwaga! CZAS POD PRYSZNICEM JEST NIELIMITOWANY. Po doświadczeniu z niemieckich portów, gdzie każda kolejna marina walczy o rekord EUR/sek. prysznica tutaj możliwość wygrzania się po 8 godzinach zimnego, sierpniowego wiatru przywróciła nam entuzjazm do żeglowania w tych warunkach.
Wychodzicie z sanitariatów – a tu niespodzianka. Pod biurem Bosmana zlokalizowana jest równie czysta jadalnia. Kilka stołów, duży zlew kuchenny (ale nie ma kuchni) – automat z napojami (całodobowy). Z jadalni widok na port. Wygodne miejsce na porozmawianie z przyjaciółmi.
Tuż obok mariny smażalnia ze wszystkimi rybami bałtyckimi – cicha, pusta i pracująca z szybkością fast-foodu. Kombinacja wielkiego okonia w połączeniu z Okocimiem w zroszonym chłodem kuflu bynajmniej nie była źródłem depresji. Tutaj też pożyczycie rowery – 6 PLN/godz. Czy warto? Do plaży w Międzyzdrojach to tylko 6 kilometrów… Jeżdżą też mini-busy – Bosman wie wszystko.
Z portu wychodzicie na spacer w dwa miejsca – nad jeziorko Turkusowe (prosto) (ok. 10 min. drogi) oraz w prawo (2.5 kilometra) na punkt widokowy zlokalizowany w miejscu starego grodziska. Można też obejść jeziorko Turkusowe – ale to wycieczka na 3-4 godziny i dotrzeć do punktu widokowego. W drodze na punkt widokowy zaskoczy Was betonowy wiadukt (1937 r.) – tędy miała iść kolejka wąskotorowa do magazynów wojskowych zlokalizowanych w pobliżu dzisiejszego portu rybackiego Lubin. W tym porcie znajdziecie po prawej stronie 2-3 miejsca dla jachtów – wąskie wejście w porze dziennej dla hazardzistów.
Sklep spożywczy (7-21) na prawo w górę (700m) lub nieco bliższy – w lewo (i po płaskim – 200-300m). Marina wygląda na wzorowo zarządzaną. Nie ma żadnych śladów bałaganu pobudowlanego – na przyszły sezon prawdopodobnie odrośnie już przyprószona cementem trawa. Szkoda, że marina jest taka malutka – ale jak to mówią szczęście nigdy nie jest doskonałe – albo rybki, albo akwarium.
Pozdrawiamy,
Anna i Tadeusz Lisowie.
————————
PS. Nie ma nasłuchu UKF. Wifi w przyszłym sezonie. Telefon + 48 885 514 000, 72-500 Wapnica – Międzyzdroje, ul. Turkusowa 3 c. Port jest zarządzany przez Bosmanów:Tomasza Bobka, Dariusza Kropińskiego, Artura Kubasika, Ireneusza Rypniewskiego.
 

Komentarze