LEONID TELIGA – 46 LAT TEMU

0
933

Za zgodą Jerzego Kulińskiego

Tomasz Piasecki przypomina 40-tą rocznicę zawinięcia jachtu OPTY” do Dakaru. Warto, warto przypominać, aby nie było tak jak tym moim podpytywaniem młodzieży kto to był generał Zaruski. 

News Tomasza jest lakoniczny, bo jak mi wypomniał – sam apelowałem o pisanie krótkich newsów. 
No, dobra, dobra – nie bierzcie zawsze tego wszystkiego pisanego na niebiesko całkiem dosłownie 🙂
Kamizelki odkurzone ?
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
.
.
———————————-
.
.
SAMOTNY REJS LEONDA TELIGI
Czterdzieści sześć lat temu, dnia 30 kwietnia 1969 roku Leonid Teliga na jachcie „OPTY” zawinął do portu w Dakarze, po 165 dniach żeglugi z Suvy na Wyspach Fidżi.
Teliga wyszedł z Fidżi 28 lipca 1968 roku, uprzedzając znajomych, że nie będzie z nim kontaktu przez wiele miesięcy. 
To wyjątkowe i rekordowe wówczas w skali światowej, blisko półroczne samotne przejście „OPTY” na trasie o długości ponad trzynastu tysięcy mil, jest szeroko znane i opisywane, a zatem, żeby nie powtarzać, tylko taki krótki cytat. Wierszyk jest naturalnie pióra Kapitana OPTY

Sytuacja „Opty-czna”
W farwaterze księżyca 
„Opty” dziób swój zanurza
Czasem gnębi go cisza
Częściej straszy go burza

A w kabinie zamknięta
Niby w muszli ostryga
Siedzi zła i zmarznięta
Długobroda Teliga

 
Z brodą i bez brody
.
Na „OPTY” nie było radia, więc wiadomości o rejsie pochodziły tylko albo z listów wysyłanych z portów, albo pośrednio, od spotkanych na morzu jednostek.
Pierwszy polski samotny rejs dookoła świata rozpoczął się w Casablance dnia 25 stycznia 1967 roku… 
Tyle na początek 

Tomasz Piasecki
——————————————
Cytat pochodzi z książki Leonida Teligi „Samotny rejs Opty”, str. 351, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1973.

 

Komentarze