Korweta „Leander”

0
442

Podczas podróży do wenezuelskiej stolicy Caracas nie można pominąć jednego z jej przepięknych parków, zwanego Parque Miranda. Nazwa tego parku nawiązuje bezpośrednio do ciekawej postaci historycznej, która miała nie lada wpływ na charakter i kształt współczesnej Ameryki Południowej.

Osoba Pana Francesco de Mirandy pozostawiła niezatarty ślad na wenezuelskiej ziemi. Z tego właśnie względu, w parku jego imienia, nie mogło zabraknąć repliki statku, na którym tenże rewolucjonista w 1806 roku przypłynął do brzegów Wenezueli w celu jej wyzwolenia z rąk iberyjskich kolonizatorów. Korweta Mirandy – Leander – na pokładzie której znajdowało się około 18stu armat oraz całkowitej wadze prawie 200 ton, niestety musiała poddać się siłom przeciwnika i ekspedycja okazała się fiaskiem.

Statek został zbudowany w 1800 roku przez Stel Alcarguel w miejscowości Greenock w zachodniej Szkocji dla firmy Steven i Spółka z Glasgow (później zwanej Dennistoun, Buchanan i Spółka). Z początku służył jako jednostka handlowa w celu przemycania broni na Haiti. W 1803 roku, został zatrzymany na wodach Barbados przez francuski okręt korsarski i odprowadzony na wyspę Gwadelupę, która była ówcześnie francuską kolonią. Następnie w 1805 roku, z pomocą pułkownika Williama Steubena Smitha, Miranda postanowił zrobić z tejże jednostki użytek. Łódź była wtedy własnością inspektora nowojorskiego portu – Samuela G. Ogdena, oraz prawdopodobnie nosiła zupełnie inną nazwę.  Następnie przemianowano ją ku czci najstarszego syna Mirandy, Leandera.

Po wspomnianej wcześniej nieudanej próbie ataku na Wenezuelę, Miranda przybył Leander’em na Trinidad u boku brytyjskiej fregaty HMS Siene. Leander, wraz z całym swym załadunkiem, został skonfiskowany jako depozyt. W rezultacie został wystawiony na aukcji i sprzedany, zaś pieniądze podzielone zowstały między wszystkich mężczyzn będących wtedy na jego pokładzie.

Z rejestru Lloyd’s z 1810 roku wynika, że istniał wtedy statek o tej właśnie nazwie, który zbudowany został w Szkocji około 1799 roku. Prawdopodobnie był to właśnie Leander – stary dobry kolega największego Kreola XVII wieku.

Źródło: http://www.marine-tool.com/

Komentarze