Jak wybrać się na The Tall Ship’s Racec 2013, czyli małym jachtem wśród tych większych..

0
164

Operacja Żagiel (ang.: The Tall Ships’ Races lub Operation Sail, daw.: Cutty Sark Tall Ships’ Races) – zlot żaglowców, przeważnie połączony z regatami oraz imprezami okolicznościowymi, organizowany przez Sail Training International, mające propagować ideę wychowania młodzieży na pokładach wielkich żaglowców.

Początki zlotów sięgają lat 30 XX wieku, od lat 50 z rok na rok zyskiwały na popularności, producent whisky Cutty Sark obejmuje je patronatem w latach 70′. Powrót do tradycyjnej nazwy nastąpił w 2003 roku, kiedy to po raz czwarty gospodarzem zlotu był polski port- Gdynia.

Pomysł zrodził się w mojej głowie rok temu, po krótkiej przerwie w uczestniczeniu w TTSR od 2009 roku. Szczególnie, że ostatnim portem miał być Szczecin, miejsce studiów, z którym miałem się pożegnać, kończąc Pomorski Uniwersytety Medyczny w Szczecinie. Podzieliłem się ideą z bratem, decyzja była jednoznaczna. Płyniemy.

Zaczęło się od poszukiwania jachtu, najlepiej drewnianego, klasy Opal lub podobnej i szkieletu załogi. Po wysłaniu niezliczonej ilości e-maili i telefonów, głównie do klubów żeglarskich, wybraliśmy Gaudeamus’a z JK AZS Szczecin lub też może on wybrał nas 😉

Mamy jacht, to można zacząć procedurę zgłoszenia – Sail Training International, organizator regat premiuje wczesne zgłoszenia niższą wysokością wpisowego. W ostatniej chwili, czyli do 1 maja to 280£. Dla porównania przed 1 września dla jachtów poniżej 15 m z uczestniczeniem w obu wyścigach to raptem 90£. Do 1 grudnia 190£.

Można wysłać zeskanowany niekompletny formularz, a później dosłać brakujące informacje. Organizator wymaga podania m.in. głównych informacji o jachcie – tonaż, materiał i kolor kadłuba, pojemność zbiorników wody, wymagania zasilania z lądu, nr EPIRB, MMSI, ilość członków załogi, a także informacje kontaktowe do głównego organizatora startu jachtu w regatach, jak i poszczególnych kapitanów prowadzących etapy.

Czas na poszukiwanie załogi. Na początek poprzedni uczestnicy naszych rejsów, strona internetowa i profil w mediach społecznościowych, krótkie wstępne ogłoszenia na forach internetowych, jak i portalach o tematyce żeglarskiej. Dyskusje o ilości i długości etapów. Jacht stoi w Szczecinie, trzeba dopłynąć do Aarhus, później wyścig aż do Helsinek, Cruise-in-Company przez estońskie porty do Rygi, i drugi wyścig do Szczecina. Czarter zaklepaliśmy do 20 sierpnia, z planem na opłynięcie Danii już po zakończeniu regat. Ostatecznie tygodniowy etap doprowadzający, a później 2 etapy ze zmianą załogi w Tallinie 21 lipca.

Zimowe klimaty nie sprzyjały myśleniom o żeglarstwie, im bliżej wiosny tym więcej zapytań.

Kilka osób zgłosiło się z załóg organizowanej przez nas Majówki po Bałtyku Zachodnim.

Jednocześnie z szukaniem chętnych, czas na wgryzienie się w regulaminy regat i listy niezbędnego wyposażenia, procedury przedstartowe i wstępne informacje z portów goszczących.

STI duży nacisk kładzie na bezpieczeństwo, dlatego też z dodatkowo kompletowanego wyposażenia trzeba poszukać zapasowej anteny VHF, 2 sztuk ręcznej VHF, pochodni ręcznych w kolorach białym i czerwonym, dryfkotwy dla jachtu/tratwy ratunkowej i 2 kół ratunkowych, do których również potrzebne są 2 pławki świetlne, gwizdek, rzutka i tyczka. EPIRB i radio VHF standardowo znajdują się już na jachcie. We własnym zakresie pozostaje skompletowanie map i locji odwiedzanych akwenów.

Całość wyposażenia ratunkowego sprawdzana jest przed regatami w ramach inspekcji wyposażenia ratunkowego – Vessel Life Saving Inspection. Pomyślne przejście, dostarczenie listy załogi – crew list, a także ew. innych wymaganych formularzy skutkuje otrzymaniem Race Pennant i zgoda na start w regatach.

Kontakt z STI jest profesjonalny, mają wszystko poukładane i w zamian otrzymujemy wszystkie niezbędne informacje, a na odprawach w portach materiały od następnego wizytowanego portu, z programem wizyty, locją portu; w etapach wyścigu też o starcie, trasie regat i harmonogramie komunikacji.

W pierwszym porcie dostaje się w użytkowanie tzw. Yellow Bricka, który co godzinę wysyła pozycję, dla użytku śledzenia floty przez rodziców i obserwatorów. Dodatkowo dwa razy dziennie istnieją protokoły raportowania pozycji na 0500 i 1600 UTC. „Race Control” wywołuje poszczególne statki według listy. Służy to do bieżącego określania pozycji jednostek w regatach, a także ze względów bezpieczeństwa – trzykrotny brak raportu pozycji skutkuje powiadomieniem służb SAR, i nałożeniem czasowych kar umownych.

W każdym porcie średnio spędza się 3-4 dni, wypełnionych szczelnie programem dla załóg, kapitanów i widzów. Pomiędzy zwiedzaniem miast goszczących i uczestnictwem w grach i zabawach sportowych, istnieje kilka stałych punktów – Captains’ Dinner, Crew Parade i Prize Giving, Crew Party, Captains’ Briefing i Parade of Sail. Wszędzie istnieje możliwość poznania nowych ludzi, wymiany doświadczeń i dobrej zabawy.

Do każdej jednostki uczestniczącej w Regatach przypisany jest oficer łącznikowy – Liaison Officer, dostarczający informacje z biura STI, a także znający miasto i program wizyty, pomagający w razie problemów i umilający czas załodze 😉 Zaskakujące jest to, że np. w Aarhus i Helsinkach były to starsze już osoby, związane wcześniej z morzem i żeglarstwem, a chętnie uczestniczyły w aktywności załogi, oprowadzając nas po mieście, dobrze się przy tym bawiąc.

Uczestniczenie w tak dużej imprezie żeglarskiej, nie jako załogant czy oficer, ale z pozycji kapitana to ogromne pole nowych doświadczeń. Uczestniczenie w odprawach kapitanów, a także w obiadach kapitanów i na zaproszenie innych jachtów, pozwala poznać świat wielkich i mniejszych żaglowców od podszewki, powymieniać się ciekawymi miejscami, a także planować przyszłe wspólne rejsy. Wszystko to w atmosferze przyjaźni i wspólnego zrozumienia.

Jednocześnie wymaga też dużej odporności na nie zawsze najlepsze warunki pogodowe, ciasne nawigacyjnie przejścia i logistykę wymiany załóg. Czasem trzeba trochę zaryzykować, wybierając inną trasę niż inne jednostki, tak jak pomiędzy Olandią a Gotlandią zamiast wzdłuż litewsko-łotewsko-estońskiego wybrzeża w trakcie Race 1 przy wietrze NW-NE. Warunki wiatrowe w czasie wyścigu Aarhus-Helsinki były zróżnicowane, start przy Falsterbo leniwie przebiegł przy wietrze do 5 węzłów, później koło Bornholmu wiatr przybrał na sile, by w okolicach Olandii natknąć się na burze i porywisty wiatr, do 40 węzłów, wcześniej niepodawany w prognozach. Następnie okresy ciszy, by ponownie wezbrać na sile już w Zatoce Fińskiej, aż do mety w okolicach Tallina.

Za nami już pobyt w Rydze i ostatnie chwile przed startem.. Ostatnie zakupy, prognozy i obmyślenie taktyki, by jak najszybciej i na jak najlepszym miejscu dopłynąć do mety przy pławie Reda koło Świnoujścia.

Tomasz Niewolin

www.pobaltyku.pl/ 

Komentarze