ZOBACZYŁEM W GÓRKACH JACHT ABSOLUTNIE NIEZWYKŁY

0
320
To było absolutne zaskoczenie. Przyjechałem do Jachtklubu Stoczni Gdańskiej na kolację uświetniającą start do najdłuższych polskich regat – SAILBOOK GOTLAND RACE, czyli z Gdańska do Gdańska – dookoła Gotlandii. Zaproszenie wystosował Jacek Zieliński, pojawiło się bardzo ciekawe towarzystwo, które degustowało prawdziwą dziczyzne, czyli młodego dzika. Na chwilę opuściłem towarzystwo i wyszedłem na nabrzeże. Najpierw zobaczyłem brytyjski jacht – gigant, a po chwil…i oniemiałem.
Wydało mi się, że w oddali widzę zacumowanego U-Boota. Podszedłem bliżej i dopiero wtedy zrozumiałem pomyłkę. To był spory metalowy  jacht o bardzo charakterystycznym kształcie kadłuba. Wtedy skojarzyłem, że cos takiego już widziałem u Krzysztofa Olejnika w czasopiśmie „Wiatr”. Tak, tak to jest jacht„Megas 56” skonstruowany specjalnie do żeglugi w warunkach lodowych.
Pomysłodawcą, armatorem i skipperem jest znany powszechnie, zwłaszcza jako matador polskiego stowarzyszenia kaperskiego z rodziny „Hermanidad de la Costa” –  Eugeniusz”Gienia” Moczydłowski.
Jacht ma okrążyć Antarktydę i to zimą – przedsięwzięcie ma oczywiście anglojęzyczna nazwę  Around the Winter Antarctic. Kadłub jachtu zbudowano w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego na gdańskiej Przeróbce. Projektant (wg wizji Moczydłowskiego) –  Tomasz Cackoski.
Parametry techniczne: LOA – 17,3 m, B – 5,72 m, zanurzenie max. 2,83 m, balast stały – 4 t, balast wodny – 1,5 t. Podnoszony ciężki miecz – 4,5 t.Jak na tamte rejony żagle duzej powierzchni – fok – 40 sqm i grot 85 sq m. Typ ozaglowania – kuter. Silnik gówny Nanni – 115 KM + silniki agregatów. Kształt podwodzia zabezpiczajacy przed ściśnięciem przez lód, kształt pokładu nie sprzyja odkładaniu się śniegu i lodu. Ciężki mecz, demontowalna płetwa sterowa, demontowalna śruba napędowa. Ster strumieniowy. O wyposażeniu nawigacyjnym nie ma co się rozwodzić. Grunt, aby we wnętrzu było ciepło.
obraz nr 1

Ile kosztuje – nie ma co pytać. Po pierwsze, że bardzo dużo, po drugie – „Gienia” pewnie wolałby nie wiedzieć. Na samodzielne sfinansowanie inwestycji na pewno środków nie starczy, ale kiedy wszyscy widzą, że budowa jest zaawansowana, że jacht „w stanie surowym – zamkniętym” naprawdę jest, pływa i można nań wejść – wspólnicy chyba się znajdą
Rejs planowany jest na okres  lipiec – wrzesień. Start z portu Ushuaia na Ziemi Ognistej w kierunku granicy lodów. Jeśli jacht nie trafi na zbyt okrutne sztormy – planowane jest zblizenie się do litego lodu w celu realizowania zamówionego program badawczy. Szacunkowa długość rejsu – do 15.000 mil.
Jacht oczywiście nie jest „jednorazówką” i operacja  Around the Winter Antarctic napewno zwabi zleceniodawców.  Jego eksploatacja niewątpliwie będzie o niebo tańsza niż statku badawczego.
Skipper na żegludze w rejonach występowania lodów się zna, ma spore, kilkuletnie doświadczenie,
Mała  to szansa, ale nie da się wykluczyć, że z rejsu  przyśle nam jakąś exclusive korespondencję.
Czytelnikom życzę wygodnych kamizelek.
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge 
 
 
:
 
 
 

Komentarze