Węzły żeglarskie – rodzaje węzłów

0
41

Umiejętność supłania sznurków jest dla żeglarza równie istotna, jak zdolność unoszenia się na wodzie. A nawet bardziej; swoją drogą — wiedzieliście, że żeglarz, który pierwszy samotnie opłynął Ziemię, nie potrafił pływać wpław? Za to na węzłach znał się doskonale.

Niezależnie od tego, czy macie równie ambitne plany, jak on, węzły warto znać. Oczywiście, nie trzeba mozolnie opanowywać wszystkich — chyba że macie naprawdę dużo czasu. Pragnąc bezpiecznie żeglować, wystarczy nauczyć się kilku z nich. Dzięki naszemu krótkiemu poradnikowi poznacie te najważniejsze.

Ile właściwie jest węzłów?

Tego nie wiedzą nawet najstarsi żeglarze. Warto natomiast zapamiętać, że prawdziwy węzeł żeglarski powinien wykazywać trzy cechy:

  • dać się błyskawicznie zawiązać
  • pozwolić się równie szybko rozwiązać (ten warunek bywa trudny do spełnienia, ale od czego mamy marszpikiel?)
  • wytrzymać duże obciążenia.

Proste? W teorii tak. A jak to wygląda w praktyce, to już zupełnie inna historia.

Rodzaje węzłów żeglarskich

Poniżej prezentujemy żeglarskie „must have”. Ich opanowanie sprawi, że unieruchomicie wszystko, co ma być nieruchome i przymocujecie to, co ma być przymocowane. A przynajmniej będziecie mieć na to spore szanse. 

Węzeł prosty (płaski)

Starożytni Rzymianie wyplatali z niego girlandy dla narzeczonych, a w Bizancjum polecano go do zszywania ran. Jeśli nawet — zupełnym przypadkiem — nie zamierzacie wstępować na nową drogę życia ani dokonywać operacji chirurgicznych, i tak warto go opanować.

Węzeł płaski przydaje się przy refowaniu, a także w sytuacjach, kiedy okazuje się, że dysponujemy krótszą liną, niż byśmy pragnęli i chcemy połączyć ją z inną. Warunek jest taki, że obie powinny być podobnej grubości.

Chcąc go zawiązać, wystarczy skrzyżować liny, a następnie… skrzyżować je znowu tak, by pracujące oraz wolne końce znajdowały się dokładnie naprzeciwko siebie, stanowiąc swoje przedłużenia.

Węzeł knagowy

Służy do wiązania na knagach rożkowych; zwykle do jego opanowania wystarczy króciutki instruktaż… chyba że naprawdę nam się śpieszy, cumujemy w trudnych warunkach, a pokrzykiwanie bosmana sprawia, że zaczynamy rozumieć przesłanie szanty „Już nie wrócę na morze”.

Aby węzeł knagowy trzymał, nie możemy oszczędzać na linie; zanim zaczniemy go wiązać, należy opleść stopę knagi przynajmniej raz. Następnie trzeba przepleść linę ukośnie pod obiema rogami knagi tak, by przypominała cyfrę 8, przeciągnąć końcówkę liny pod jej górnym przeplotem i zacisnąć, likwidując luzy.

Ósemka

Łatwy węzeł, który można wykonać przypadkiem, bawiąc się liną. Kształtem przypomina cyfrę 8 i przydaje się wszędzie tam, gdzie zależy nam, by lina nie wysunęła się z bloku, kipy czy innego żeglarskiego „ustrojstwa”.
Aby wykonać ósemkę, wystarczy zrobić na linie oczko, następnie przepleść jej końcówkę wokół pracującej części, a potem przeciągnąć przez środek oczka i zacisnąć.

Sztyk i spółka

Podstawowym elementem tej grupy jest półsztyk – pojedyncza pętelka na linie. Pragnąc ją wykonać, wystarczy przełożyć końcówkę liny dookoła niej samej. Ważne, że półsztyk zawsze wiążemy na czymś: dalbie, relingu, innej linie itp. Co ciekawe, półsztyki mogą być prawe albo lewe; samotnie występują rzadko – częściej robią za element składowy innych węzłów.
Z dwóch półsztyków robi się sztyk. Starzy żeglarze pilnują, by powstał on z półsztyków tego samego rodzaju, ale równie mocny (i łatwiejszy do rozwiązania) jest węzeł będący kombinacją prawego i lewego. Trzy półsztyki dadzą nam… bingo, półtora sztyku; a to nie wyczerpuje jeszcze tematu: można zrobić np. półsztyk na półsztyku, i tak dalej…

Węzeł Huntera

Ten węzeł ma dwóch autorów. Jeden nazywał się Hunter i miał przetarte sznurowadła, a drugi – Smith i miał głupie hobby: zamiast żeglować jak człowiek, uparł się przy wspinaczce. Smith wymyślił węzeł wcześniej i opisał go w niszowym czasopiśmie dla wspinaczy. Hunter był żeglarzem i swój przypadkowo zaplątany na urwanej sznurówce supeł zaprezentował kumplom, zyskując rozgłos i miejsce w Wikipedii.
Węzeł Huntera służy do łączenia dwóch lin, które mogą mieć różne średnice. Aby go wykonać, wystarczy złożyć końcówki lin, zrobić z nich oczko, przełożyć przez nie końcówki w przeciwnych kierunkach i zacisnąć.

Wyblinka — węzeł wantowy, drabinkowy

W XVIII i XIX wieku używano jej do wiązania drablinek, umożliwiających wdrapanie się na maszt (z pewnością widzieliście je w jakimś filmie o piratach). Wyblinka to jeden z najstarszych węzłów i być może dlatego upodobali ją sobie egzaminatorzy.
Jest bardzo uniwersalna: możemy zawiązać ją na innej linie, użyć do cumowania, zamocować nią odbijacze itp. Zawsze jednak wiążemy ją wokół czegoś. Aby tego dokonać, wystarczy zrobić z liny dwie pętle i złożyć je równolegle do siebie. Co ważne, wyblinka sama się zaciska – a to może być dobra, albo… bardzo zła wiadomość; szczególnie jeśli lina zostanie zamoczona, co podczas rejsu jest dość prawdopodobnym scenariuszem.

Węzeł ratowniczy

Nie zaciska się i świetnie sprawdza się jako uchwyt na końcu liny. Co ciekawe, tylko polscy żeglarze nazywają go ratowniczym; reszta świata używa sformułowania pętla stała albo węzeł bezpieczny. Zresztą, Polacy też nazywali go pętlą – do czasu, aż w latach 50. ktoś wpadł na pomysł, by wykonać go wokół własnego tułowia, ku uciesze PZŻ.
Aby go zawiązać, należy zostawić sobie pętlę liny i na jej początku zrobić oczko. Przez oczko przekładamy wolny koniec liny, następnie przeplatamy ją wokół pozostałej części i znów wracamy do oczka — tym razem od przeciwnej strony.

Węzeł kotwiczny

Świetnie sprawdza się na kotwicach (niespodzianka, co?) — i jest to bardzo dobra wiadomość, bo jest on dość skomplikowany, dlatego raz zawiązawszy, zwykle dajemy mu spokój.
Aby go wykonać, należy zapleść luźny supeł, pozostawiając ok. pół metra liny. Następnie wolną końcówkę przeciągamy przez ucho kotwicy tak, by powstała na nim podwójna pętla, przypominająca baranie rogi, po czym ponownie przeciągamy końcówkę wzdłuż liny, podwajając utworzony na początku supeł i zaciskamy.

Cumowniczy

Genialny w swojej prostocie węzeł, przez znawców uznawany za arcydzieło (o ile zostanie poprawnie zawiązany). Można zawiązać go na palu, dalbie, pierścieniu itp. Bardzo mocny i – co niezmiernie ważne – zawsze łatwy do rozwiązania.
Aby go wykonać, wystarczy poprowadzić linę dookoła polera, a następnie opleść nią wokół pracującej części niej samej, znów wokół polera i wykonać na końcu dwa półsztyki.

Komentarze