VELUX 5 OCEANS: Trudne 72 godziny dla wszystkich zawodników

0
310

Jednostki, które mają już za sobą ponad 22 000 mil morskich przebytych w tych regatach w trakcie ostatniego pół roku, zaczynają wykazywać oznaki zmęczenia.

Zbigniew Gutkowski w trakcie refowania grota na pokładzie Operon Racing upadł do kokpitu na plecy i podejrzewał złamanie żeber. Żeglarz nie ma jednak gorączki, bierze środki przeciwbólowe i zaczyna czuć się lepiej. Tym bardziej, że musi sobie radzić z dwoma kolejnymi problemami. „Dzisiaj jestem trzeci dzień na lekach, mogę już normalnie oddychać, a nie mogłem się w ogóle ruszać” – opowiadał Gutek. „Wielokrotnie w życiu miałem podobny upadek, ale jeszcze nigdy tak mnie nie bolało”.

Następnej doby na jachcie zepsuł się alternator niezbędny do ładowania jachtowych akumulatorów, a z powodu zmiennych warunków i małych prędkości żeglarz nie jest w stanie uzyskać tyle energii ile potrzebuje za pomocą generatora wodnego i wiatrowego.

Ostatnią awarią jest złamany bukszpryt. Z tym udało się już Polakowi poradzić. Bukszpryt jest niezbędny, aby postawić żagle przednie na kursach pełnych, takie jak spinaker i genaker. „Nie sądziłem, że to możliwe, żeby tak solidny bukszpryt złamał się przy tak słabych warunkach” – komentuje żeglarz. „Na Oceanie Południowym pracował pod dużo większymi obciążeniami i nigdy nic się nie działo”.

Jednak pech prześladuje również pozostałych zawodników. Na Active House Derek Hatfield przeżył trudne chwile odkrywając prawie 1000 litrów wody w jednym z wodoszczelnych przedziałów łodzi. Sądząc, że to przeciek spowodowany pęknięciem skrzyni kila, poinformował komisję regatową, że musi zatrzymać się w Brazylii. Na szczęście okazało się, że przecieka zbiornik balastowy i Kanadyjczyk może płynąć dalej.

Z kolei Chris Stanmore-Major dziś rano zameldował, że na Spartanie kończy się woda. Żeby ograniczyć ciężar, Brytyjczyk zabrał tylko 20 litrów słodkiej wody, a dziś zepsuła mu się odsalarka, którą stara się naprawić.

W trakcie ostatnich dni Brad Van Liew i Chris Stanmore-Major skorzystali z opcji trybu ukrytego ukrywając swoją pozycję przed współzawodnikami oraz publicznością. Każdy z zawodników może skorzystać z tej możliwości dwukrotnie. Derek Hatfield również miał taki zamiar, ale po sześciu godzinach zrezygnował ze względu na problemy techniczne z transmisją danych i będzie mógł wykorzystać tryb ukryty jeszcze dwa razy.

Żeglarze są na wodzie od ponad tygodnia i pokonali od startu z Punta del Este już ponad 1700 Mm. Do mety w Charleston pozostało jeszcze około 4000 Mm.

Kolejność zawodników w dn. 04.04.2011 na godzinę 12.00 czasu UTC (14.00 czasu polskiego):
1. Brad Van Liew, Le Pingouin (USA): 3834 Mm do mety, dystans ost. doby 179 Mm, śr. pr. 7,5 w
2. Derek Hatfield, Active House (CAN): 55 Mm do lidera, dystans ost. doby 134 Mm, śr. pr. 5,6 w
3. Zbigniew Gutkowski, Operon Racing (POL): 95 Mm do lidera, dystans ost. doby 152 Mm, śr. pr. 6,3 w
4. Chris Stanmore-Major, Spartan (UK): 147 Mm do lidera, dystans ost. doby 150 Mm, śr. pr. 6,3 w

 

Komentarze