VELUX 5 OCEANS: Kanadyjczyk Derek Hatfield drugi na mecie czwartego etapu

0
316

Hatfield już drugi raz bierze udział w etapowych regatach samotników dookoła świata VELUX 5 OCEANS. Startował wcześniej w edycji 2002/03, gdy impreza jeszcze nosiła nazwę Around Alone. Były policjant ścigał się również w samotnych regatach dookoła świata non-stop – Vendée Globe (w roku 2008), ale nie udało mu się ich ukończyć z powodu awarii jachtu. Z pewnością jest to żeglarz bardzo doświadczony.

„Wypłynąłem z Punta del Este z jasnym celem – poprawy swojej pozycji” – mówił Derek Hatfield już w porcie w Charleston, gdzie witała go rodzina, żona Patianne oraz dzieci Ben i Sarah. „Regaty VELUX 5 OCEANS to długi wyścig, więc przez pierwsze trzy etapy tak naprawdę bardzo uważałem na jacht, ale w czwartym wiedziałem, że mogę przycisnąć. Active House dobrze radził sobie z obciążeniami, jakim go poddawałem, więc mogłem przyspieszyć.”

58-letni żeglarz dotarł do Charleston w Południowej Karolinie po liczącym 5 981 mil morskich rejsie z Punta del Este w Urugwaju. Pokonanie trasy zajęło mu 23 dni, 19 godzin i 36 minut, 15 godzin więcej niż liderowi regat Bradowi Van Liew. Średnia prędkość wyniosła 10.5 węzła. Przez większość trasy Hatfielda od Brada Van Liew dzieliło niewiele ponad 100 mil morskich, co zmuszało lidera do szaleńczego wysiłku.

„Trzeci etap był dla mnie prawdziwą katastrofą” – wspomina Hatfield.  „Płynąłem drugi przez dłuższy czas, a skończyłem finalnie na czwartym miejscu. Byłem zdruzgotany. Teraz bardzo się cieszę, że dopłynąłem z drugą lokatą. Za to ostatni etap na pewno będzie prawdziwą bitwą.”

Jak Kanadyjczyk ocenia swoich rywali? „Brad żegluje fantastycznie. Mój jacht w niektórych warunkach nie jest tak szybki jak jego, ale generalnie Active House zachowuje się bardzo dobrze. Wiem, że chwilami mogę przycisnąć jeszcze mocniej i zagrozić Bradowi.”

Zbigniew Gutkowski, do tej pory zajmujący drugie miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu, planuje dzisiaj wyruszyć z portu w Fortalezie. Konieczność zawinięcia do portu spowodowana awarią techniczną oraz złamanym żebrem sprawiła, że gdy Gutek dotrze do portu etapowego w USA, będzie miał tyle samo punktów co zajmujący wcześniej trzecie miejsce Derek Hatfield.

„Życzę Gutkowi jak najlepiej” – komentował Derek zaistniałą sytuację. „Mam nadzieję, że dotrze do Charleston w dobrej kondycji i gotów na walkę. Chris również nie odpuści. Tak więc etap piąty będzie naprawdę wielkim finałem.”

 

Komentarze