Typy i klasy jachtów żaglowych

0
179

Zacznijmy od tego, że „jacht żaglowy” to pojęcie równie ogólne, jak „samochód osobowy” – i że, podobnie jak auta, żaglówki miewają rozmaite przeznaczenie, wygląd oraz parametry. 

Jeśli chcecie się dowiedzieć, jakie są najważniejsze typy i klasy jachtów, zapraszamy do lektury. Wierzymy, że ta wiedza pozwoli Wam nie tylko brylować w wodniackim towarzystwie, ale też sprawi, że oglądanie regat (lub udział w nich) przyniesie Wam jeszcze więcej frajdy, niż dotychczas.

Podział według typu ożaglowania

Jak zapewne zauważyliście, jachty różnią się ilością oraz rozmieszczeniem żagli, a stopień skomplikowania tematu rośnie wraz z liczbą masztów, jaką może poszczycić się dana jednostka. Pod względem ożaglowania wyróżniamy następujące typy:

  • Ket – czyli żaglówka w wersji minimum: ma jeden maszt i jeden żagiel. 
  • Slup – typowa “wakacyjna” łódka, mająca jeden maszt i dwa żagle: grota i foka.
  • Kuter – ma jeden maszt, na którym rozpięty jest grot oraz dwa lub więcej żagli przednich na oddzielnych sztagach.
  • Jol – posiada dwa maszty, a mimo to nazywany bywa… półtoramasztowcem. Wszystko dlatego, że tylny maszt jest wyraźnie niższy, a w dodatku umieszczony za urządzeniem sterowym, na nawisie rufowym. W kwestii żagli istnieje tu pewne zamieszanie: jol ma od jednego do trzech sztaksli na przodzie, grota, a na dodatek jeszcze apsel oraz bezan. 
  • Kecz – wygląda podobnie do jola, z tą różnicą, że tylny maszt umieszczony jest przed urządzeniem sterowym; chociaż nadal jest niższy od masztu głównego. 
  • Szkuner – również posiada dwa maszty, z tym że głównym jest ten tylny. Maszt znajdujący się z przodu może być niższy lub równy wysokością głównemu. 

Ze względu na rodzaj żagli wyróżniamy szkunery:

  • gaflowe
  • bermudzkie
  • sztakslowe.

Klasy jachtów

Wracając do odniesień motoryzacyjnych: porównywanie Porsche 911 z innym samochodem sportowym jest całkowicie uzasadnione, ale konfrontowanie jego osiągów z możliwościami  poczciwego, rodzinnego combi, byłoby kompletnie bez sensu. 

Podobnie, pragnąc porównać łódki startujące w regatach, trzeba obracać się w granicach pewnego zespołu cech, jakimi się one charakteryzują. Chodzi o to, by konkurencja była wyrównana, zaś zwycięstwo wynikało z umiejętności załogi, a nie z parametrów technicznych jednostki. 

O rozwój klas jachtów dbają stowarzyszenia oraz związki żeglarskie. Przykładowo, za klasę Omega odpowiada Polski Związek Klasy Omega, a za klasę Optimist  International Optimist Dinghy Association (świat) oraz Polskie Stowarzyszenie Klasy Optimist (Polska), i tak dalej. 

Podziały klas mogą być bardzo różne. Aby jednak uprościć sprawę, skupmy się na klasyfikacji według Polskiego Związku Żeglarskiego, który wyróżnia trzy grupy: klasy sportowe, amatorskie oraz morskie. 

Klasy sportowe

Udział w nich jest dla wielu żeglarzy punktem wyjścia do startu w Olimpiadzie. Co ważne, pod uwagę bierze się tu nie tylko parametry łódki, ale też warunki fizyczne oraz wiek zawodników. Przykładowo, w klasie Finn może startować dobrze zbudowany mężczyzna, ale w klasie Optimist – dziecko do lat 15, o wadze poniżej 50 kg. 

Tego rodzaju żeglowanie jest już sportem, a zatem podlega nie tylko PZŻ, ale też  Ministerstwu Sportu, federacji World Sailing oraz Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu. Klasy sportowe dzielimy na olimpijskie (mogą w nich startować seniorzy występujący na Olimpiadzie) oraz przygotowawcze, przeznaczone dla młodych zawodników. 

Do klas przygotowawczych zaliczamy:

  • Optimist
  • Techno 293
  • Laser 4,7
  • Laser Radial
  • 420
  • 29er
  • Formuła Kite 
  • Cadet
  • O’pen Skiff
  • katamaran Nacra 15
  • Ice-Opti
  • DN
  • Windsufring Zimowy

Klasy olimpijskie zatwierdzone na Igrzyska w Tokio: 

  • Laser Standard (kobiety)
  • Laser Radial (mężczyźni)
  • RS:X (deska windsurfingowa dla kobiet i mężczyzn)
  • 49er (dwuosobowa, mężczyźni)
  • 49erFX (dwuosobowa, kobiety)
  • 470 (dwuosobowa dla kobiet i mężczyzn)
  • Nacra 17 (dwuosobowa, załogi mieszane)
  • Finn (mężczyźni)

Klasy amatorskie

Niejako wbrew temu, co sugeruje nazwa, są one równie wymagające, jak sportowe. Różnica polega na tym, że klasy amatorskie nie są ujęte w krajowym systemie rywalizacji sportowej. Ich związki są jednak zrzeszone w PZŻ, a startujący w tych klasach zawodnicy występują w regatach jako reprezentanci Polski. 

Do popularnych klas amatorskich należą:

  • Omega, nazywana niekiedy polską klasą narodową. Jej historia trwa nieprzerwanie od 1942 roku, a regaty odbywają się w całym kraju.
  • Puck; rywalizacja odbywa się głównie na Zatoce Puckiej.
  • Latający Holender (Flying Dutchman) – dawna klasa olimpijska, popularna wśród starszych żeglarzy.
  • Micro – klasa wywodząca się z Francji, w której od lat 80. prym wiodą Polacy.

Klasy morskie

Regaty na morzu wyróżnia fakt, że rozgrywane są na bardzo różnorodnych jachtach, nie wyłączając jednostek przeznaczonych do pływania rekreacyjnego. Aby zachować wyrównaną rywalizację, stosuje się tu specjalne przeliczniki, dzięki którym  można rzetelnie porównać poziom umiejętności poszczególnych załóg. 

Wśród klas morskich wyróżniamy m.in.: 

  • Mini 650 – stosunkowo tania (jak na morze) klasa, bardzo popularna, szczególnie we Francji.
  • L30 – w tej klasie rozgrywane są morskie mistrzostwa Europy i świata organizowane przez federację World Sailing. 
  • Volvo Ocean 65  – jachty oceaniczne, wykorzystywane w  wokółziemskich regatach The Ocean Race. 
  • Volvo Open 70 – jednostki stworzone z myślą o The Ocean Race, ale startujące też w innych zawodach.
  • IMOCA 60 – jachty oceaniczne, wykorzystywane do jedno- lub dwuosobowej żeglugi.
  • Class 40 – rzec można “młodsza ale większa siostra Mini 650”, dynamicznie rozwijająca się klasa oceanicznych racer’ów o zdecydowanie mniejszym od IMOCA 60 budżecie
  • J70 –  jachty „sprinterskie”, na krótkie regaty.

Podsumowanie

Jak widać, opcji, klas oraz typów łódek jest naprawdę wiele. Mamy nadzieję, że  przybliżyliśmy Wam świat jachtów na tyle, że… będziecie chcieli dowiedzieć się więcej. Niestety, tak to działa – jeśli raz połkniecie bakcyla żeglarstwa, zostaniecie miłośnikami sportów wodnych już na zawsze. Nie mówcie, że nie ostrzegaliśmy.

fot. Ania Komosińska

Komentarze