REAKTYWACJA ZŁOTYCH KALESONÓW ZA NAMI!!! WYNIKI

0
374

 

Nie będziemy podpierać się wyssanymi z palca, naciąganymi do granic możliwości statystykami. Nie będziemy pisać, że było nas blisko tysiąc, bo w żeglarstwie nie ilość a jakość się liczy.

Napiszemy, że było wszystko – czysta sportowa rywalizacja, uczciwie policzone wyniki, był wiatr i doborowe towarzystwo! 
Czy można życzyć sobie czegoś więcej?
 
 

Z 20 minutowym poślizgiem ruszyła trzecia edycja regat o ZK 2015

 
10.20 mordercza walka o uznanie przeciwników rozpoczęła sie w rytmach piosenki „My czterej pancerni”, ponad 15 mil wymagającej trasy, usłanej bojami i tak do samej Jastarni. 
 
Kolejne regaty fanów żeglarstwa i dobrej zabawy zgromadziły prawdziwą żeglarską śmietankę, z czterdziestu zgłoszonych jednostek na starcie pojawiły sie 32 jachty z załogami gotowymi na każde poświęcenie. Najszybsze jachty Zatoki dosłownie łowiły każdy podmuch wiatru, jak sie okazało najskuteczniej wypadł jacht Four Winds, której Kapitan godnie zaprezentował się w złotym trofeum 😉 Kolejnym zdobywcą złotej racy był poprzedni zwycięzca ZK Janek Kozarzewski na Arbitratorze, który tym razem ścigał sie w grupie OPEN, zaś złote pierniki trafiły w zwycięzcę klasyfikacji KWR kapitana jachtu Panta Rhei.
 

My pokonani, mamy cała zimę na rozmyślania nad popełnionymi błędami – czy to w strategii trymu żagli, trasy czy w pokonywaniu kolejnych boi. No cóż, pozostałe załogi z pokorą i radością przyjęły przegraną, a kolejna szansa na wygraną już za rok.
 
Jak było w Jastarni? O takim Chrzcie nowego jachtu Dexxter na zatoce może sobie tylko pomarzyć każdy armator 😉 
 

 

Jako że regaty nie miały organizatora wyłonionego drogą przetargu, zorganizowaliśmy je wspólnie, więc każdy z uczestników był potrosze organizatorem.

 

Szczególne podziękowania za namacalny wkład i przygotowanie, no bo nawet my żeglarze nie jesteśmy czarodziejami, składamy na ręce Jerzego Kulińskiego, który ochcil nas mianem Żeglarzy Wyklętych i wsparł siłą swojego SSI – a jakby tego było mało – obdarował każdego locją Zatoki Gdańskiej. Kolejną dobrą duszą ZK był Ryszard Drzymalski z jachtu Konsal, który zorganizował nam urocze miejsce na ognisko, miejsce w knajpce, a do tego dorzucił całą furę drzewa.
 

 
Na słowo zasługuje również nasz sędzia i uczestnik Tomek Konnak s/y Czarodziejka, to dzięki jego mrówczej pracy przy wynikach mogliśmy podziwiać Wieśka Krupskiego w Złotych Kalesonach. Widok bezcenny!:)
 

 
A reszta? Przecież nie płynęliśmy po nagrody:) DZIĘKUJEMY Wam, że byliście!!! 
 
SailBook.pl  
fot. Polled II & Sylwester Czopek
 
 

Komentarze