Problemy na Kiwi Spirit

0
244

Początek roku dla Stanleya Parisa zaczął się dość niefortunnie. 76-letni żeglarz samotnie płynący dookoła świata, najpierw podczas sztormu na Południowym Atlantyku porwał grota. Następnie podczas zsuwania uszkodzonego żagla z masztu, kawałek materiału ustąpił i Stanley upadł na pokład, doznając dotkliwego bólu w okolicach lewej łopatki. Wypadek dość znacząco wpłynał na utrudnienie wykonywania jakichkolwiek manewrów, lewa ręka nie jest w pełni sprawna, dlatego samotnik płynie ostrożnie i zachowawczo, wykonując jedynie niezbędne zadania.

Po kilku dniach jest trochę lepiej, ból zaczyna powoli ustępować, więc są nadzieje, że wszystko wróci do normy, dlatego żeglarz nie zamierza rezygnować z próby bicia rekordu.

Problemy miały miejsce w okolicach 2000 km na wschód od Porto Alegre w Brazylii. Po 30 dniach na oceanie Kiwi Spirit osiąga podobne rezultaty do Dodge’a Morgana, właściciela rekordu na tej trasie.

Przypomnijmy, Stanley wyruszył z Bermudów na swoim proekologicznym jachcie Kiwi Spirit, aby stać się najstarszą i najszybszą osobą samotnie opływającą kulę ziemską na tej trasie.

Więcej informacji na FB fanpage

 

 

Komentarze