O nowościach na Wild Oats XI

0
330

Nie mieliśmy jeszcze okazji napisać o kolejnej nowości na Wild Oats XI.

Otóż w sierpniu br. została nawiązana współpraca między Bobem Oatleyem a firmą Dynamic Stability Systems, w ramach której stworzono projekt chowanego hydropłatu mającego usprawnić osiągi Wild Oats XI na kursach pełnych.

Pierwszym testom nowatorski płat został poddany 17 sierpnia podczas Audi Hamilton Race Week 2013. Analiza sprawności w warunkach regatowych wyszła znakomicie, dając nadzieję na jeszcze lepsze osiągi jachtu w Rolex Sydney Hobart 2013. Jacht co prawda triumfował w tych regatach już 6-krotnie niemniej podczas zeszłorocznego wyścigu,  kiedy to Wild Oats XI płynęła z wiatrem przez Cieśninę Bassa, doświadczeni członkowie załogi jachtu doszli do wniosku, że gdyby udało się spowodować większe wynurzenie dziobu można by zwiększyć prędkość na kursach fordewindowych powyżej 20 węzłów.

Koncepcja powstawała przez kilka miesięcy, w międzyczasie wykonano serię badań w celu odnalezienia drogi do usprawnienia i ulepszenia wydolności jednostki i maksymalne wykorzystanie silniejszych szkwałów. Przeprowadzone badania przy współudziale doświadczonego zespołu z Wild Oats XI niewątpliwie przydadzą się również specjalistom z DSS przy rozwoju kolejnych projektów i sposobów montażu hydropłatów.

‘Wzięliśmy pod uwagę wiele opcji podczas poszukiwań rozwiązania naszego problemu’ – oświadczył syn właściciela firmy Wild Oats, Sandy. ‘Po wielotygodniowych obradach doszliśmy do wniosku, że skrzydło hydropłata będzie w tym przypadku logicznym rozwiązaniem.’ ‘W rezultacie zostało zamontowane dodatkowe skrzydło nośne zamontowane poziomo. Płat jest wysuwany oraz chowany za pomocą siłowników hydraulicznych.’

‘Celem montażu płata jest podniesienie sekcji przedniej jachtu, dając w rezultacie szybszą prędkość poprzez zmniejszenie oporu’. Sandy Oatley powiedział, że głównym i jedynym przeznaczeniem płata nośnego jest pływanie z wiatrem. Przy kursach na wiatr element będzie całkowicie schowany.

Skrzydło, wykonane z włókna węglowego, zbudowane w Nowej Zelandii, ma 55 cm szerokości i wysuwa się do 2.75cm na zawietrzną burtę. Podczas testów w Sydney okazało się, że osiągi jachtu znacznie się poprawiły.

‘Zauważono znaczne wynurzenie dziobu jachtu podczas używania płatu’ – powiedział kapitan Wild Oats XI, Mark Richards. ‘Na etapie testów mogę powiedzieć, że równica jest zauważalna.”

Montaż dodatkowego hydropłatu jest najnowszą z wielu modyfikacji, które mają na celu zwiększenie konkurencyjności tego ośmioletniego jachtu wobec bardziej nowoczesnych projektów. Dzięki tej zmianie ekipa kapitana Richardsa zgodnie zaczęła określać jacht mianem „The Swiss Army Knife” [„Szwajcarski scyzoryk”] – ze względu na elementy dodatkowe, o które został uzupełniony: skrzydła hydropłatu, uchylny kil, oraz dwa chowane stateczniki… 

Jacht został zaprojektowany przez amerykańskie biuro Reichel-Pugh (http://reichel-pugh.com/yachts/wild-oats-xi/), dla tej firmy to nie nowość: w swoich dokonaniach mają jachty dużo większe. Warto powiedzieć, że przynajmniej dwa jachty tej stoczni pływają w Polsce – niezapomniany Scamp, który był budowany dla Johna Bertrand’a i Fujimo którego nowym armatorem jest Mariusz Kowalski z Gdańska. Zbudowano go w australijskiej mega stoczni McConaghy Boats.
Długość to dokładnie 100 stóp (30.48 m), a żagle to powierzchnia od 600m – 880m na wiatr i ponad 1200m z wiatrem

Życzymy powodzenia w tegorocznej edycji Rolex Sydney Hobart!

Źródło: http://www.dynamicstabilitysystems.com

Komentarze