NY-VENDEE: 5 w porcie, 8 na oceanie

0
262

 

Minęło półtorej doby od startu i mamy pięć jachtów w Newport, Rhode Island i 8 na trasie. Wszyscy zawodnicy, którzy podjęli decyzję o zawinięciu do najbliższego portu informowali o kolizjach z niezidentyfikowanymi obiektami pływającymi w pobliżu mielizny Nantucket Shoals. Niektórzy o kilkukrotnych kolizjach. O tego typu zdarzeniach meldowali też inni zawodnicy, ale na szczęście nie były one na tyle poważne, aby decydować się na wejście do portu. Ten rejon to nie tylko mnóstwo pływających śmieci, ale również mgła, bardzo poważnie ograniczająca widoczność. Jeżeli coś jest na tyle duże, że da się zobaczyć na radarze albo na AIS, to jest szansa, że można będzie to ominąć. Cała reszta to ruletka. Mówił o tym jasno Kojiro Shiraishi, który prawie uderzył w statek. “To był najbardziej niebezpieczny start w jakim brałem udział. Była taka mgła, że nic nie widziałem oprócz tego, co pokazywał AIS i radar.”

Wczorajszy dzień był dniem triumfu Vincenta Riou, który prowadził stawkę. Dziś rano na pierwszym miejscu jest Alex Thomson. Ze względu na to, że kilku bardzo groźnych rywali stoi w Newport, pozostali korzystają z szansy, która nigdy się już nie powtórzy.

Alex korzysta z sytuacji, że kilku najgroźniejszych rywali jest w porcie, i ciśnie do przodu. /http://www.ny-vendee.com/en/race-tracker/

Wczoraj pierwszy zgłosił zmianę kursu Yann Eliès (Queguiner-Leucémie Espoir) z powodu uszkodzenia skrzynki jednego z mieczy bocznych oraz samego miecza. Drugi był Armel Le Cléac’h (Banque Populaire VIII) – podobne kłopoty (Armel mówił, że mógł uderzyć w wieloryba), po nim Morgan Lagravière (Safran) – uszkodzenie jednego ze skrzydeł oraz przeciek ze skrzynki skrzydła (prawdopodobnie również był to wieloryb). Czwarty zawrócił Pieter Heerema (No Way Back), zgłaszając cztery kolizje oraz uszkodzenie skrzydła i skrzynki skrzydła. Piąty – Jean-Pierre Dick (StMichel-Virbac), również uszkodzenie skrzydła. Jak widać, wszystkie jachty oprócz pierwszego to jachty z hydroskrzydłami – bardzo delikatnymi konstrukcjami podatnymi na uszkodzenia.

O kłopotach meldował też Tanguy de Lamotte (Initiatives Coeur), ale on nie zdecydował się na zmianę kursu i żegluje dalej. O kilku zderzeniach z czymś mówi też  Alex Thomson.

Tanguy De Lamotte pokazuje, co się zepsuło:

Alex Thomson opowiada o tym, że ma już paranoję na temat tego, że może w coś uderzyć. Trudno się dziwić…

 

Nie jest łatwo wypłynąć z Nowego Jorku na ocean … Aha, dziś rano wyruszył na trasę Conrad Colman, który startował później niż reszta.

P.S.

Wszystkie uszkodzenia miały miejsce w czasie następujących po sobie czterech godzin i dotyczyły wyłącznie mieczy lub skrzydeł oraz skrzynek, w których są osadzone. Wszystkie jachty znajdowały się w tym czasie ok. 54 Mm na południe od wyspy Nantucket Island. Nantucket jest znana z płycizn, ciągnących się do 23 Mm na wschód i 40 mil na południe. W roku 2010

International Maritime Organisation oznaczyła ten teren jako obszar, którego należy unikać. Wypadki zdarzyły się ok. 25 mil na południe od południowej granicy tej strefy. Jak informują organizatorzy, najpoważniejsze uszkodzenia dotyczą Safrana i Banque Populaire. Ich skrzydła zostały częściowo wbite do środka skrzynki w momencie zderzenia.

Stocznia Newport Shipyard, gdzie “parkują” wszystkie uszkodzone jachty, informuje, że dziś rano na trasę regat powinien powrócić najpierw No Way Back, po nim Banque Populaire, a potem Queguiner-Leucémie Espoir. W przypadku Safrana i St.Michel-Virbac nie podano jeszcze żadnych ram czasowych. (http://www.ny-vendee.com/en/licking-wounds-in-newport/)

IMOCA Banque Populaire VIII – Armel Le Cléac’h. Widać skrzydło i jego skrzynkę. / fot. Yvan Zedda/BPCE

 Milka Jung

https://milkajung.com 

Komentarze