MOD70 – tym razem nie będzie drugiego miejsca

0
299

Sidney Gavignet, Damian Foxall, Sébastien Josse i Charles Caudrelier są przyjaciółmi od wielu lat, lecz teraz nie ma czasu ani miejsca na sentymenty. Będą walczyć między sobą o pierwsze miejsce w MOD70.

Największym wyzwaniem będzie start dwójek na MOD70. Dwa zespoły współpracowały, aby wprowadzić niewielkie zmiany techniczne, żeby łodzie były identyczne i nadawały się do wyścigu duetów. Zmiany te obejmują m.in. autopiloty i system zapobiegający wywróceniu się. Obie drużyny doskonale pamiętają, że dwie jednostki MOD70 zaliczyły wywrotki na przybrzeżnych wodach, a trzech z czterech kapitanów poznało smak porażki podczas tego transatlantyckiego wyścigu, zatem będą ostrożni i nie będą szarżować. Przewidywanie, koncentracja i zaufanie – oto ich myśl przewodnia.

 

Sidney Gavignet, kapitan Oman Air – Muhafazat Musandam: „Zrobimy wszystko, żeby wygrać, jednak w granicach rozsądku. Dwie jednostki wywróciły się już w tym roku, więc mamy świadomość, co może się zdarzyć. Odczuwamy lekki niepokój, ale dzięki temu pozostajemy czujni”.

Damian Foxall, co-kapitan Oman Air – Muhafazat Musandam: „Zawsze mamy wyjście: refowanie, zmiana kursu… Jacht nie może przejąć nad nami kontroli”.

Sébastien Josse, kapitan Edmond de Rothschild: „Na MOD70 nie można zrobić prawie nic na własną rękę, każde działanie wymaga czterech dłoni i jedna osoba musi być zawsze w pogotowiu, by odpowiednio szybko zareagować. Oznacza to większą solidarność i współdziałanie jako duet. Życie na pokładzie jest bardzo ograniczone, a komfort jest gdzieś na szarym końcu!”

Charles Caudrelier, co-kapitan Edmond de Rothschild: „Trasa to strategiczne wybory: kanał La Manche, Zatoka Biskajska, Azory, Równik. Możemy złapać wiatr w żagle na półkuli południowej, a potem czeka nas niepewny finisz w Itajaí. Wyścig może trzymać w napięciu do samego końca”.

Sidney Gavignet, kapitan Oman Air-Muhafazat Musandam: „Wyjście z Przylądka Finisterre będzie trudne. Zważywszy na fakt, że będziemy stamtąd wypływać niemal na początku zimy, będziemy mieli utrudnione zadanie, kiedy układy niskiego ciśnienia będą pojawiać się jeden za drugim. Są kanały żeglugowe, łodzie rybackie, wybrzeże po obu stronach, więc to trudny obszar. Ale po wyjściu z Brestu i skręcie w lewo można w krótkim czasie dotrzeć do Przylądka Finisterre. Można też przez pięć dni płynąć z wiatrem aż do Fastner i następnie utrzymać kierunek. Myślę, że ostatnie 36 godzin od Cabo Freo do Rio pojawią się jakiś układy niskiego ciśnienia i pewnie coś się zmieni. To niezwykły i pełen napięcia wyścig dla MOD70. Losy mogą rozstrzygnąć się tuż przed metą. Właśnie tego chcemy – walczyć do samego końca”.

Źródło: www.trasat-jaques-vabre.com

Komentarze