London Boat Show 2011

0
483

To oszczędnościowe posunięcie przedstawia się jako ‘ulepszenie’ ponieważ podczas drugiego, kończącego wystawę weekendu, w dniach od 13 do 16 stycznia, w zamkniętych narazie rejonach hali dostępne będą do zwiedzania dwie dodatkowe ekspozycje. ‘The Outdoors Show” o tematyce sportów przestrzennych i turystyki  oraz „London Bike Show”  dla rowerzystów wszelkiej maści. Wszystkie trzy razem będą wtedy dostępne za cenę jednego wspólnego jednorazowego biletu. (18 brytyjskich funtów).

Nowością w roku bieżącym jest też włączenie handlu używanym jachtami do profilu tej wystawy, znanej dotychczas wyłącznie z przedstawiania publiczności produktów nowych i świeżo wyprodukowanych.  Jedna z dwu przystani na przyległym do Excel londyńskim doku Royal Victoria przeznaczona jest właśnie dla jednostek używanych.

Połowa przestrzeni wystawowej pod dachem zawiera jachty, żaglowe i motorowe – z przewagą tych drugich. Największy eksponowany ‘superyacht’ liczy 36 metrów długości…Produkty pochodzenia polskiego, jak co roku, występuja pod nazwą „Quicksilver”. Pod tą nazwą, w jakże oczywisty i łatwy sposób kojarzącą się z naszym krajem, wystąpiło conajmniej pięć motorówek różnego kalibru z największą liczącą aż  6,5 metra LOA.

Druga połowę ekspozycji zajmują wszelkiego rodzaju usługi, biura turystyczne i czarterowe z różnych, również egzotycznych akwenów  no i stoiska prowadzące handel detaliczny towarami, mniej lub więcej kojarzącymi się z tematyka morską i żeglarską. Jak na przykład nowiutkie skutery marki Vespa i Lambretta, które to eksponaty wyzwoliły u mnie pewne nostalgiczne skojarzenia sprzed pół wieku…

Wracając do rzeczywistości można już obecnie stwierdzić, że ostatecznie padła inicjatywa drugiej wystawy jachtowej w Londynie, którą próbowano  przed kilkoma laty reaktywowac na starym miejscu wystawowym na Earls Court. London International Boat Show, jak widać utrzymuje się na powierzchni no ale tu już dodatkowo wchodzi w grę tradycja. Tegoroczny Boat Show odbywa się po raz  pięćdziesiąty piąty.

Autor: J.Knabe

Źródło: zagle.com.pl

Komentarze