Długodystansowe Mistrzostwa Polski Jachtów Kabinowych Anwil Cup z pokładu Pol93 InsERT

0
219

Kolejne regaty z cyklu Micro połączone są z regatami Pucharu Polski Jachtów Kabinowych. Włocławek zawsze wita nas albo silnym wiatrem i wysoką falą z zachodu albo pieści nas słoneczkiem i lekkim wiatrem. Tym razem aura wybrała drugą możliwość. Piątek meldujemy się jako jedni z pierwszych w porcie, szybkie taklowanie łódki, wodowanie i  możemy przy zimnych napojach przyglądać się ekipom, które dopiero najeżdżają z różnych zakątków Polski.

obraz nr 1

W sobotę od rana ruch w porcie coraz większy, jednak wiatru jak na lekarstwo. Jak się okazuje kręci i nierówno wieje. Sędzia ustala dość kontrowersyjną trasę, gdzie losy całego wyścigu rozgrywają się podczas pierwszych 500m.

Pierwszy wyścig. Dobry start, dobra halsówka i wyścig kończymy jako trzecia załoga w klasyfikacji generalnej Micro i pierwsi w dywizji.

Drugi wyścig zaczynamy podobnie i utrzymujemy się na trzeciej pozycji, aby na sto metrów przed metą stracić prowadzenie na rzecz dwóch innych jachtów z powodu wyłączenia wiatru w obrębie dwóch metrów od naszego jachtu. Zdenerwowani zaistniałą sytuacją zbyt nerwowo podchodzimy do trzeciego wyścigu i kończymy go na 6 miejscu… Po wyścigach zarządzamy krótką pogawędkę z Neptunem, aby był łaskawszy dla nas następnego dnia.

obraz nr 2

Niedziela wita na pięknym słoneczkiem. Wiatru jeszcze mniej niż w dniu poprzednim i przez chwile mamy obawy iż wyścigi się nie odbędą. Na szczęście około godziny 9-tej liście na drzewach zaczynają się poruszać i wychodzimy na wodę. Koncentracja i ciśnienie na wynik sprawiają, że w obydwu wyścigach tego dnia pilnujemy jachty z naszej dywizji jednocześnie starając się ugrać więcej w  klasyfikacji generalnej – na co nie pozwalają nam przeciwnicy, którzy od wczoraj nie pływają. Regaty długodystansowe, ale klasa Micro lubi trzymać się razem, więc po godzinie ścigania się wszystkie jachty mijają boję w około 2 minuty. To tylko potwierdza jak polskie Micro jest wyrównane i każdy błąd powoduje straty często nie do odrobienia.. Na szczęście popełniliśmy tych błędów na tyle mało, że Długodystansowe Mistrzostwa Polski Jachtów Kabinowych kończymy ze złotym medalem w dywizji Cruiser i 4 miejscem w klasyfikacji generalnej.

obraz nr 3

InsERT

Komentarze