Alfabet Morse’a – najważniejsze informacje

0
130
kod morsea

Trudno chyba znaleźć osobę, która nie słyszała o alfabecie Morse’a. Jak to możliwe, że prosty system znaków wymyślonych ponad 180 lat temu nadal jest używany? Czy ludzkość przez cały ten czas naprawdę nie była w stanie wymyślić niczego lepszego? I do czego właściwie taki alfabet może przydać się nam dzisiaj, kiedy każdy z nas ma w kieszeni sprawny komunikator, którego możliwości daleko wykraczają poza kropki i kreski? Co jeszcze warto wiedzieć o wynalazku pana Morse’a?

Jak powstał kod Morse`a?

Alfabet, a właściwie – kod Morse’a został wymyślony przez panów Samuela Morse’a oraz Alfreda Vaila w 1838 roku. O niesłabnącej popularności tego systemu znaków z pewnością zadecydował fakt, że jest on niesłychanie uniwersalny oraz że można go nadawać na wiele różnych sposobów, na przykład poprzez:

  • błyski światła,
  • dźwięki syreny,
  • impulsy elektryczne,
  • znaki graficzne (kropki i kreski).

To oczywiście tylko podstawowe i najczęściej stosowane metody. Do największych zalet kodu należy prostota, dlatego w sytuacji awaryjnej można improwizować i używać dowolnych sygnałów czy przedmiotów, a nawet gestów ciała – pod warunkiem, że da się spośród nich wyróżnić „kropki” oraz „kreski”. Co więcej, system Morse’a został stworzony w taki sposób, by osoba niemająca pojęcia o kodowaniu była w stanie odebrać lub nadać wiadomość (wystarczy, że posłuży się prostą ściągą).

Kim był Morse?

Młody Samuel nie planował zostać wynalazcą jakiegoś kodu. Tak naprawdę marzył o karierze malarza. Traf jednak chciał, że zanim zdążył zrobić karierę w tej dziedzinie, wynaleziono elektryczność. Morse akurat był studentem  uniwersytetu i wraz z kumplem (wspomnianym na wstępie Albertem Vaile) zafascynował się ideą stworzenia telegrafu. 

I rzeczywiście go stworzył, chociaż są tacy, co przypisują znaczną część zasług Albertowi, a nawet zupełnie innemu wynalazcy – Josephowi Henry’emu (z którym, notabene, Morse toczył zacięte boje po patent). Dziś nie sposób dociec, który z panów miał rację, ale wiele wskazuje na to, że Samuel jednak wzorował się na Henrym. Nie zmienia to jednak faktu, że Morse stworzył kod, który działa do dzisiaj – i za to należy mu się uznanie.

Zasady kodu Morse`a

Nadawanie kodem Morse’a wydaje się całkiem proste – i w zasadzie takie jest, pod warunkiem, że mamy wprawę albo że nadajemy krótkie informacje, jak np. sygnał S.O.S – dla przypomnienia: trzy kropki, trzy kreski, trzy kropki. Jeśli jednak mamy do przekazania jakąś dłuższą wiadomość, warto zadbać o to, by odbiorca dobrze nas zrozumiał.

Dlatego właśnie stosuje się zasadę, że kreska ma trwać (lub zajmować tyle miejsca), co minimum trzy kropki. Pozwala to uniknąć wielu nieporozumień. Na tym jednak nie koniec – istnieją jeszcze trzy ważne zasady dotyczące różnych odstępów w kodzie:

  • ten pomiędzy elementami jednego znaku musi trwać jedną kropkę,
  • ten pomiędzy poszczególnymi znakami (np. literami) musi trwać trzy kropki,
  • ten pomiędzy grupami znaków (wyrazami) musi trwać aż siedem kropek.

Alfabet Morse’a dzisiaj

W XXI wieku kod Morse’a nazywany jest „międzynarodowym kodem radiowym” i rzeczywiście, najczęściej używają radioamatorzy oraz okazjonalnie harcerze. Warto też nadmienić, że urządzenia służące do radionawigacji (NDB czy VOR) wysyłają swoje identyfikatory właśnie kodem Morse’a. 

Co ciekawe, współcześnie stosowany system nie jest już dokładnie tym samym, który wymyślił pan Samuel. Oryginał wymagał wprowadzenia kilku zmian celem zwiększenia jego funkcjonalności. Po kosmetycznych poprawkach kod nadal działa i mimo iż obecnie mamy wiele innych technik komunikacji, mnóstwo osób (np. piloci czy kontrolerzy lotu) nadal zaznajomionych jest z kodem Morse’a. 

W jakim celu? Prawdopodobnie z tego samego powodu, dla którego powinniśmy umieć rozpalić ogień czy udzielić komuś pierwszej pomocy: na wszelki wypadek. W końcu nigdy nie wiadomo, kiedy proste, niezawodne techniki okażą się nam przydatne.

Komentarze