Agregat prądotwórczy na jachcie – co warto wiedzieć?

0
201
prąd na jachcie

Powiedzmy sobie szczerze: romantyczny mit żeglarza nie ma nic wspólnego z czymś tak pospolitym, jak agregat. I powiedzmy sobie jeszcze szczerzej – bez tego ustrojstwa nasz romantyczny mit skończy się, jak tylko padnie bateria w smartfonie. Czyli prędziutko. 

Co zatem szanujący się żeglarz powinien wiedzieć o agregacie prądotwórczym na jachcie? 

Po co agregat prądotwórczy na jachcie? 

Czy da się żyć (i żeglować) bez prądu? Oczywiście, że tak. Sęk w tym, że z prądem jest raźniej, weselej i ogólnie wygodniej. Ponieważ na morzu podłączenie do elektrowni z oczywistych przyczyn jest niemożliwe, pozostaje nam wytwarzać prąd we własnym zakresie – i temu właśnie służy agregat jachtowy. 

Dzięki niemu możemy cieszyć się nie tylko takimi zdobyczami cywilizacji, jak światło (również nawigacyjne) czy ogrzewanie, ale też uruchomić silnik. A, jak powszechnie wiadomo, podstawową jednostką napędową każdej łodzi żaglowej jest nie tylko siła wiatru, ale także stary dobry wynalazek pana Diesla.

Jak działa agregat?

Na większości jachtów montuje się spalinowe agregaty prądotwórcze, więc skupmy się właśnie na nich. Generalnie rzecz biorąc, taka maszyneria składa się z dwóch podstawowych elementów: silnika spalinowego oraz prądnicy z uzwojeniem, które nawinięte jest na magnetyczny wirnik. 

Taki zestaw służy do zamiany energii mechanicznej w elektryczną za pomocą indukcji magnetycznej… Okej, nie wątpimy, że uważaliście pilnie na lekcjach fizyki. Na wypadek jednak, gdyby akurat tego dnia nie było Was w szkole, wyłuszczymy rzecz po kolei. 

Kiedy w silniku spalane jest paliwo, wytwarza się energia mechaniczna, tak samo, jak w  lokomotywie albo w samochodzie – z tą różnicą, że na jachcie nie jest ona używana do poruszania kół, ale przekazywana na prądnicę.

Dzięki temu wspomniany wcześniej magnetyczny wirnik wprowadzony jest w ruch obrotowy. Jego wirowanie przecina linie pola magnetycznego, które wytwarzane jest przez uzwojenie. W takiej właśnie sytuacji zachodzi indukcja magnetyczna, czyli powstaje prąd. 

Czy wszystkie agregaty tak działają?

Z grubsza rzecz biorąc, tak. Co jednak nie oznacza, że wszystkie są takie same. Różni je na przykład rodzaj silnika – na jachtach możecie spotkać następujące typy:

  • agregaty z silnikiem dwusuwowym zasilanym benzyną,
  • agregaty z silnikiem czterosuwowym zasilanym benzyną – bardziej wydajne, ale za to droższe,
  • agregaty zasilane dieslem – o dziwo, najbardziej przyjazne środowisku z całej tej trójki, bo generujące prawie połowę zanieczyszczeń mniej, niż benzyniaki. 

Jaka moc agregatu na jacht?

Kupując agregat, warto wziąć pod uwagę wielkość jednostki oraz moc potrzebną do, jak to się ładnie mówi „osiągnięcia przez nią pełnej funkcjonalności”. A potem dodać jeszcze trochę. 

Innymi słowy, moc agregatu prądotwórczego powinna być większa, niż łączna moc wszystkich urządzeń na pokładzie i pod nim. Oczywiście, za silniejszy agregat trzeba będzie zapłacić więcej. Sorry, ale luksus kosztuje – i właśnie dlatego żeglarstwo uznawane jest za jeden z najdroższych sposobów przemieszczania się od tawerny do tawerny. Ale za to jaki przyjemny!

Komentarze