5 lat dryfował po Atlantyku

0
181

Na Atlantyku zaobserwowano trimaran Multi 50 „Region Aquitaine Port-Medoc”, który przez 5 lat dryfował po oceanie. Jednostka brała udział w regatach Route du Rhum w 2010 r. (II miejsce). Trimaranem dowodził skipper Lalou Roucayrol. Zdarzenie miało miejsce w drodze powrotnej z Karaibów do Europy około 1000 mil od Bermudów na Oceanie Atlantyckim. Burzliwej nocy z 7 na 8 grudnia 2010 roku panowały zmienne warunki pogodowe – wiatr w szkwałach osiągał 50 węzłów. Jednostka wywróciła się do góry dnem. Skipper oraz 3 osoby załogi odnieśli niewielkie obrażenia. Schronili się wewnątrz głównego kadłuba i czekali na falę która mogłaby z powrotem obrócić jacht. Niestety fale uszkodziły luki awaryjne kadłuba i kapitan podjął decyzję o ewakuacji na tratwę ratunkową. Rozbitków podjął brytyjski statek La Scala, który przetransportował ich do Gibraltaru.

5 grudnia 2015 r. dryfujący jacht zaobserwowała na północny wschód od Madery załoga Lagoona 450 dowodzonego przez kpt. Hanne Gołębiewską. To już kolejna obserwacja wraku tego jachtu. Wcześniej w 2012 r. jeden z jego kadłubów widziano przy wschodnich wybrzeżach Stanów Zjednoczonych. Zaobserwowany na początku grudnia wrak został przyniesiony w okolice Madery razem z prądem morskim Golfsztromem. „Co za szczęśliwe zrządzeni losu. Nawet bez oznaczeń na kadłubie poznał bym ten jacht. To niesamowite, że wcześniej żaden statek nie spotkał go na swojej drodze i nie zniszczył. Mimo, że pogodziłem się z faktem utraty jachtu to zawsze był w moich myślach. Narysowałem tę łódź, zbudowałem.  – powiedział Lalou Roucayrol – Ubezpieczenie pokryło koszty straty jachtu. Teraz nie należy on do nikogo, i raczej nikt nie będzie płacił za jego wyciągnięcie. 500 mil od wybrzeża Madery to stanowczo za daleko by podejmować się jego holowania”.

Pozostałości trimaranu stanowią zagrożenie dla jachtów i mniejszych łodzi pływających w tych regionach. Coraz częściej dochodzi do kolizji z dryfującymi w ocenie przedmiotami. Najgłośniej było ostatnio o ewakuacji Radka Kowalczyka z pokładu Mini 650 Calbud, który uległ uszkodzeniu i zatonął na Atlantyku.

Komentarze